Archiwum08/20/2015

Ucieszona jak nie wiem co

Jestem ucieszona jak nie wiem co 🙂 Otóż w dalszym ciągu (i pewnie jeszcze długo długo) pracuję nad ślubnym bolerkiem dla Sheryl. W tym tygodniu udało mi się wreszcie skończyć tył, dokończyć lewy przód, zblokować oba kawałki i sfastrygować. Dzięki temu bolerko było gotowe do pierwszej przymiarki: Nie robię na zamówienie. Sama się zdziwiłam, że podjęłam się tego projektu. Na tak przemawiało to, że...