KategoriaUrządzamy

Mini 1 – Miejsce do dziergania

No i mamy grudzień. Że co, jak i kiedy? Ja już od połowy listopada gonię własny ogon, a świąteczny kociokwik jeszcze się na dobre nie zaczął. Czuję się jak nasze chomiki na kołowrotkach. W przeszłości z tego powodu w grudniu brałam sobie tradycyjnie przerwę od blogowania. W tym roku nie chcę robić przerwy, bo mam trochę do pokazania. To są małe rzeczy, więc w grudniu będzie seria takich pięciu...

Minimalistyczne biurko. Nareszcie!

Może pamiętacie jak w lutym napisałam, że zaczynam eksperyment z oszczędzaniem. Zamiast kupić nowego laptopa na raty, postanowiłam, że sobie na niego z czasem odłożę. Mój stary laptop był na wykończeniu, ale jeszcze działał, więc było to optymalne rozwiązanie. Założyłam sub-konto oszczędnościowe. Na ten cel odkładałam 80 funtów miesięcznie (dokładnie tyle, ile wynosiłaby rata). Włączyłam też...

Mieszkanie dla Chomika

Jak zmieścić chomika na 120 metrach kwadratowych? To wcale nie jest takie proste pytanie. Pojechaliśmy do sklepu zoologicznego zorientować się co i jak z tymi chomikami. Jak pani w sklepie pokazała nam klatkę, której wymaga chomik, to o mało nie dostałam zawału! To nie te czasy kiedy całkiem sporego chomika syryjskiego trzymało się w niewielkim akwarium na biurku. Obecnie, bez udowodnienia, że...

Remontowo (PO)

Ale najpierw o czymś innym. Jesteśmy już na bardzo zasłużonym urlopie. Dziewczynki są jeszcze w Karpaczu, więc jesteśmy w domu sami. Nie pamiętam kiedy byłam ostatni raz sama w moim rodzinnym domu. Tak naprawdę to chyba nigdy, na serio! Ponieważ podróżowaliśmy sami to wybraliśmy trasę przez Berlin.  Tak wygląda człowiek o wschodzie słońca (5:30) na lotnisku w Birmingham.  A tak wygląda...

Remontowo (w trakcie)

Miałam dziś w sumie pisać o czymś innym, ale remont totalnie nas w ostatnim tygodniu skonsumował. Poza tym, rzadko pojawiają się u mnie wątki remontowe więc korzystam. Mój chrześniak podsumował, że mamy ‘urlop po polsku’ czyli po pracy remont i niewiele się pomylił.  Kiedy piszę te słowa, jest niedziela rano. Nasza ostatnia szansa aby pospać trochę dłużej ale obudził nas...

Remontowo (Przed)

Małe Pimposhki są już na wakacjach w Świnoujściu. W tym roku dziadkowie dodatkowo zabierają je do Karpcza i ogromnie im zazdroszczę (zarówno dziadkom jak i małym Pimposhkom). Odwożenie dziewczyn na lotnisko jest dla mnie zawsze nieco stresujące. To jakieś dwie godziny autostradą, z czego 60 km obwodnicą Londynu, na której zawsze się coś dzieje, zazwyczaj niefajnego. Im bliżej lotniska tym jestem...

Maszynownia

Jak piszę ten wpis to jest niedziela i miałam zaplanowane pół dnia z moją maszyną do szycia. W zeszłym tygodniu skończyłam Lichen Duster, który udał się nad wyraz: Postanowiłam uszyć mu do kompletu spodnie bojówki (wykrój ten co pokazywałam), z tego samego materiału. Domówiłam materiał, wczoraj po południu wszystko skroiłam a dziś rano zabrałam się za szycie. Do porannej kawy udało mi się...

Buduar 2.0

Jak może pamiętacie mój buduar był pierwszym pokojem, który odnowiliśmy w nowym domu (klik). Wprowadziliśmy się do DAD pod koniec sierpnia, a na początku listopada buduar był już gotowy (klik). To mój pokój, który łączy w sobie kilka funkcji: sypialnia dla gości, pracownia no i domowe biuro. W związku ze zmianą pracy musiałam tą ostatnią funkcję nieco rozszerzyć.  Piszę to, bo może kogoś...

Sposób na otomanę

Tuman na otomanie, tumani błędne panie…. Kto wie, skąd ten cytat? Ja wiem, że otomana to w Polsce taka leżanka ale w języku tutejszych autochtonów (czyli po angielsku) otomana to takie tapicerowane pudło na kocyki i tym podobne. Otomana często stoi w nogach łóżka, tak jak teraz u nas ale może też mieszkać w przedpokoju albo pod oknem, w kąciku do czytania na przykład. Naszą otomanę kupiłam...

Lifting szafek w sypialni

Stała się rzecz straszna! Otóż straciłam moje rękodzielnicze libido! Nie mam modżo do żadnej ręcznej roboty. Nie szydełkuję, nie szyję, nie drutuję, nawet nie lukruję. No posucha straszna i powoli zaczyna mi to źle robić na głowę. Tylko czytam i piszę ostatnio więcej, chociaż te dwa ogromne wpisy też trochę mnie zmęczyły.  Dzisiaj już nie będzie żadnych poważnych rozkminek. Wracam do...