Archiwum04/20/2018

Kobieta równouprawniona

Przepraszam, ale dziś znowu będzie o macierzyństwie. Jeśli jednak ktoś nazwie mnie blogerką parentingową to dostanie bana ;).  Zawsze byłam kobietą równouprawnioną, pewną siebie i wyemancypowaną. Poza tym, że zawodowo nigdy nie mogłam pójść w ślady Pana Kapitana (czego zresztą trochę żałowałam będąc podlotkiem) nigdy nic mnie nie ograniczało. Nigdy nie czułam się ‘gorsza’ od chłopaków, nigdy...