Trapią mnie smuteczki, nie wiem czy to przejściowe czy coś poważniejszego. Życie jakby znów mnie przerasta choć obiektywnie rzecz biorąc nic złego się nie dzieje, wręcz przeciwnie. Na razie pozostaje mi obserwować, jak się nie poprawi to chyba będę musiała się umówić do lekarza. Dzisiaj na blogu jeden uszytek, jeden przydaś i jedna historyjka rodzinna. Zacznę od przydasia. Otóż moja babcia...
05/10/2021
Uszytki – 12
10maj
