Archiwum07/28/2021

Bye bye MAD – część 4

Miałam pisać o mojej podróży do Polski ale właśnie ktoś podciął mi skrzydła. Ten ktoś to nowa właścicielka naszego MAD. Zeszło ze mnie powietrze. Otóż my i właściciele DAD jesteśmy ulepieni z tej samej gliny, zdecydowani, zorganizowani, zdeterminowani. Szkoda, że ona taka nie jest. Od dwóch tygodni planowaliśmy i ścigaliśmy cały łańcuszek aby przeprowadzka była 3 sierpnia. Dzisiaj był ostateczny...