Archiwummaj 2024

A jednak ogarniam

No dobra, przerywnik od robótek. W październiku napisałam (bardzo popularny zresztą) wpis o rzeczach, których w codziennym życiu nie ogarniam (klik). Postanowiłam, że napiszę aktualizację, bo trochę się w tej kwestii zmieniło i to na lepsze.  Wprowadzenie restrykcyjnej diety paradoksalnie sprawiło, że dużo lepiej ogarniam domową aprowizację. Wcześniej poświęcałam wiele czasu i energii na...

Zestaw domowo-służbowy

Udało mi się ostatnio spędzić trochę czasu z maszyną i przerobić część materiałków, kóre przywiozłam na początku kwietnia z Polski.  Dwa tygodnie temu miałam stosik materiałków: Dziś mam stosik ubrań: Oto co wchodzi w skład zestawu domowo-służbowego: Kolejna para hudsonów (klik) z dresówki.  Bluza Blues od Strefy kroju i szycia (klik), również z dresówki.  Koszulka z krótkim rękawem Bedrock...

Na szydełku – Bernard gę gę

Mam w głowie tyle materiału na bloga, że mogłabym spokojnie publikować dwa razy w tygodniu przez najbliższe kilka miesięcy. Tylko z czasem mam problem, bo nie mam kiedy przelać tego na klawiaturę. Można za to spokojnie stwierdzić, że totalnie wróciło mi modżo do tworzenia. Dni są dłuższe, a zmiana diety sprawiła, że pod koniec dnia mam jeszcze energię i mogę robić coś więcej niż leżeć przed...

Dwie dziwne rzeczy, które uszyłam

Ten długi weekend (dzisiaj w UK jest wolne) miał wyglądać zupełnie inaczej. Miałam zamówione materiałki, zrobiony wykrój i miałam szyć ale… materiałki się opóźniły, a my zupełnie nieoczekiwanie znaleźliśmy się w takich oto okolicznościach przyrody: Ale od początku. Po pierwsze, to w środę pojechałam na dwa dni do Londynu, na konferencję. I udało mi się zabrać ze sobą mój płaszcz. ...