Na szydełku – Bernard gę gę

Mam w głowie tyle materiału na bloga, że mogłabym spokojnie publikować dwa razy w tygodniu przez najbliższe kilka miesięcy. Tylko z czasem mam problem, bo nie mam kiedy przelać tego na klawiaturę. Można za to spokojnie stwierdzić, że totalnie wróciło mi modżo do tworzenia. Dni są dłuższe, a zmiana diety sprawiła, że pod koniec dnia mam jeszcze energię i mogę robić coś więcej niż leżeć przed telewizorem. 

Po skończonym szalu dla koleżanki (klik) potrzebowałam kolejnego projektu telewizyjnego. Moja mama sporo robi na szydełku i to takie rzeczy których ja nie robię: firanki, podkładki pod kubki, serwetki, mandale czy osłonki na doniczki/słoiki. I bardzo ładnie jej to wychodzi. Mama obserwuje różne szydełkujące na Fejsbuku i tam znalazła panią, która wydziergała takie fajne kaczki amigurumi:

Screenshot

Miała plan aby takie kaczuchy zamówić jako dekorację wielkanocną. Ja na to, że przecież mogę jej takie zrobić. Pani była nawet taka miła, że podzieliła się wzorem. Niestety wzór okazał się jednym z tych dzikich, darmowych, wygrzebanych z czeluści Internetu. Jak zaczęłam na poważnie zabierać się do roboty, to odkryłam, że jest niekompletny i w ogóle napisany od czapy. Podejrzewam, że rzeczona Pani miała dużo doświadczenia z amigurumi i potrafiła wypełnić luki we wzorze, ale niestety to nie na moje umiejętności.

Znalazłam więc na Etsy dwa wzory, które mi się spodobały i mama wybrała Bernarda gęś (klik).

A oto gotowe dwa gęgające Bernardy dla mamy:

Są zrobione z bawełny Muskat Dropsa. To bawełna merceryzowana i robiło mi się z niej tak średnio. Pomimo tego, kupiłam jej ostatnio więcej na kolejny projekt. Eh. Na Amazonie kupiłam takie specjalne ciężkie granulki to wypychana zabawek, Bernardy mają więc dociążone kupry aby lepiej stały. Reszta jest wypełniona już zwykłą kulką silikonową. A czapki mają pomarańczowe, bo myślę, że będą rezydować w jadalni, a tam jest kilka pomarańczowych akcentów. 

Mam na szydełku kolejny projekt. Tym razem Lama dla starszej P., również ze wzoru kupionego na Etsy. 

Torba projektowa zresetowana na nowy projekt.

Zaczęłam ją robić ale wychodzi jakaś taka mała i zastanawiam się, czy przypadkiem nie zmienić włóczki na grubszą, czyli Paris Dropsa. Na szczęście bawełna jest tania. A w kolejce czeka jeszcze Pikaczu dla młodszej P., także mam zapewnioną telewizyjną rozrywkę na najbliższe tygodnie! 

Za to mój ostatni weekend wyglądał nareszcie tak:

Za tydzień będą tu pewnie jakieś uszytki. Miłego tygodnia!


Dodałam przycisk z lajkiem. Można go nacisnąć i dać mi znać, że ‘jestem’, ‘przeczytałam’, ‘dobra robota’, ‘fajnie, że jesteś’, ‘doceniam to, że piszesz’. Dla mnie jest to znak, że ktoś tam po tej drugiej stronie jest i czyta. Umawiamy się, że naciśnięcie tego przycisku nie oznacza, że koniecznie zgadzacie się z treścią wpisu, ok?

Subscribe
Powiadom o
11 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Magdalenka
1 rok temu

Gęsi szalenie urokliwe. Na FB jest kobitka AgiMisie która sama projektuje wzory zabawek, grzechotek, breloków i chętnie sprzedaje, a ma cudne prace.

Aga
1 rok temu

śliczne tę gęsi ale pracownia achhhhh marzenie.

Justy
1 rok temu

Zawsze chętnie obserwuję Twoje nowe dzieła. Sama nie mam takich umiejętności/chęci i jak tak sobie tu zaglądam, to zazdraszczam

anonimowa72
1 rok temu

Rozwalasz system, Pimposhko.

Asia
1 rok temu

Gęsi super A może spróbujesz Jeans Yarn Art? To mieszanka bawełny i akrylu – jak dla mnie fajnie się sprawdza na amigurumi.

Asia
1 rok temu
Odpowiedz  Pimposhka

11
0
Would love your thoughts, please comment.x