Jak tam minęła Wam majówka? Nam na spokojnie. Wybraliśmy się ponownie do Pałacu Blenheim (klik), tym razem obejrzeć turniej rycerski. Pogoda nam dopisała, wzięliśmy ze sobą piknik i zrobił się z tego fajny dzień. Było tyle atrakcji, że do samego pałacu tym razem nawet nie zajrzeliśmy. W maju pojedziemy tam jeszcze raz, bo pod koniec miesiąca ma się odbyć festyn kulinarny. Mam w planach kupić taki...
Dla każdego coś miłego
W dzisiejszym wpisie każdy znajdzie coś dla siebie. Jest o szyciu, o dzierganiu i nawet o szydełku. Dla każdego coś miłego. Wiecie po czym poznać osoby, które szyją? Po tym, że są ubrane dość kolorowo. Bo co to za przyjemność uszyć coś w czarnym czy szarym kolorze, co można łatwo kupić w sklepie. Szycie daje możliwość posiadania ubrań w różnych wzorach i kolorach, które niekoniecznie są dostępne...
Tworzę
Jeśli miałabym wybrać jedno rękodzielnicze hobby na resztę życia, to byłoby to szycie. Szkoda tylko, że szycie wymaga tyle zachodu i miejsca (nawet jak ma się pokój do szycia). Trzeba wybrać wykrój, przygotować, skroić i dopiero szyć; do szycia nie można usiąść ‘na momencik’ jak to jest z robótką na drutach. Dlatego dobrze, że mam też inne talenty. Szyję! Powstaje coś, co ma poważne zadatki na...
Pocztówka nie wiadomo skąd
Pamiętacie szal ‘Pocztówka z Oxfordu’? (klik). Zrobiłam go dla koleżanki, która przechodziła leczenie onkologiczne. Patrzę, że wpis ma prawie dwa lata. Koleżanka ma się dobrze i wróciła do pracy. Zarówno wzór (klik) jak i włóczka (klik) mocno mi się spodobały, więc postanowiłam wydziergać taki sam szal dla siebie. Wybrałam inne kolory: Dziergałam go nieśpiesznie, ‘przy okazji”, chyba...
Mini 4 – różowy słonik
Dwa lata temu na kiermasz dobroczynny w pracy zrobiłam na szydełku breloczki-zwięrzątka. Można je zobaczyć tutaj (klik). Słonik trafił w ręce Lesley i dyndał przy jej plecaku, aż się zgubił. Lesley poprosiła mnie o powtórkę. Parę dni temu miała urodziny więc postanowiłam zrobić jej drugiego słonika w prezencie. Zapytałam się jaki chce kolor, czy szary czy może jednak jakiś inny. Powiedziała, że...
Mini 2 – Kocie alter ego
Zdałam sobie sprawę, że minęły mi już niemal trzy lata w nowej firmie, a nie zrobiłam jeszcze nic dla mojej szefowej. Ostatnio podlizałam się dużemu szefowi (na oczach mojej szefowej) kupując mu croissanta w kultowej piekarni w Bristolu (klik). A Lesley to już w ogóle dostała ode mnie tyle, że ho ho (i to jeszcze nie koniec). Lesley jest między innymi asystentką mojej szefowej, więc zdałam sobie...
Serca
Chciałam Wam dzisiaj pokazać skończony sweter ale nad Wielką Brytanią przechodzi burza Bert, i pogoda w ten weekend absolutnie nie nadawała się do robienia zdjęć na ludziu. Mam za sobą bardzo intensywny tydzień, szczególnie podróżniczo. W poniedziałek byłam w Cheltenham, we wtorek pojechałam do Bristolu i należy mi się medal za wytrzymałość, bo pogoda była taka: 6:30 rano! W czwartek wpadłam...
Małpiszon
Uszyłam sobie komplet po domu, ale zdążyłam go już pobrudzić, tak że nie mam zdjęć*. Mogłabym pokazać sweter, ale jeszcze schnie. Przy odrobinie szczęścia może uda mi się pochować nitki przed moją podróżą do Londynu jutro. Dobrze, że mam chociaż małpę….. To ten czas w roku kiedy bardzo dużo się dzieje, szczególnie w strefie domowej. Szkoła bombarduje nas jasełkami, koncertem kolęd...
Kicia dla Elizy
Ostatnio było sporo rozkminek, to dzisiaj o robótkach. Kupiłam kiedyś tą książkę, bo spodobały mi się misie na okładce i takiego misia zrobiłam dla córeczki mojego kuzyna. Ale jeszcze bardziej spodobała mi się ta kicia: Moje dziewczyny mają już sporo szydełkowych zabawek i jakoś nie były zainteresowane. Nadarzyła się jednak okazja. Koleżanka z pracy, taka, z którą warto dobrze żyć jeśli...
Gumiś
Obiecałam Wam dzisiaj inny wpis. O swetrach. Niestety nie wyrobiłam się. Zabrakło mi w tym tygodniu czasu, aby się do niego rzetelnie przygotować. W dodatku rozpadało się i nie mogę zrobić zdjęć poglądowych, które sobie zaplanowałam. Na szczęście mam inne robótki, które mogę Wam pokazać. Podczas długiego sierpniowego weekendu wypoczywaliśmy na kempingu Tramp w Świętouściu. Pojechaliśmy tam...
