Pocztówka nie wiadomo skąd

Pamiętacie szal ‘Pocztówka z Oxfordu’? (klik). Zrobiłam go dla koleżanki, która przechodziła leczenie onkologiczne. Patrzę, że wpis ma prawie dwa lata. Koleżanka ma się dobrze i wróciła do pracy.

Zarówno wzór (klik) jak i włóczka (klik) mocno mi się spodobały, więc postanowiłam wydziergać taki sam szal dla siebie. Wybrałam inne kolory:

Dziergałam go nieśpiesznie, ‘przy okazji”, chyba z pół roku albo dłużej. W końcu to druty 3.5mm. Skończyłam przed Świętami i rozpięłam do blokowania przed wyjazdem do rodziny, aby sobie spokojnie w tym czasie wysechł.

Na zdjęciu widać, że jeden pomarańczowy motek ma nieco inny odcień. ‘Na żywo’ w ogóle tego nie widać. I gotowy szal:

Troszkę zimowego słoneczka!

Bardzo go lubię i noszę obecnie jako szalik:

Tak, w południowej Anglii zima chwilowo odpuściła.

Bardzo podoba mi się ten wzór, jest bardzo ‘mój’. Prosty, niemal same prawe oczka (jak się go dzierga możecie zobaczyć we wpisie o mojej pierwszej wersji) ale ma niezliczone możliwości doboru kolorów. Jedyna wada to taka, że mam teraz w domu sporo resztek Holsta Coast. Myślę, że zrobię go jeszcze z niego grubszej włóczki, też Holsta może Supersoft Wool?

A dlaczego pocztówka nie wiadomo skąd? No bo nie znam takiego miejsca, które kojarzyłoby mi się z tymi kolorami. Macie jakieś pomysły?

To nie wszystko. W zeszłą środę byłam w biurze w Cheltenham i zabrałam ze sobą tego oto jegomościa:

Jeśli dobrze pamiętacie, różowy słoń dla Lesley zrobił furorę u Pani recepcjonistki (klik). Zrobiłam więc dla niej szarą wersję (bo taką chciała). Była zachwycona, w dodatku okazało się, że trafiłam dokładnie w jej 50-te urodziny! Zostałam wyściskana kilkukrotnie. Fajnie tak komuś sprawić radość.

Styczeń nareszcie się kończy. W lutym wracam do rozkminek.


Dodałam przycisk z lajkiem. Można go nacisnąć i dać mi znać, że ‘jestem’, ‘przeczytałam’, ‘dobra robota’, ‘fajnie, że jesteś’, ‘doceniam to, że piszesz’. Dla mnie jest to znak, że ktoś tam po tej drugiej stronie jest i czyta. Umawiamy się, że naciśnięcie tego przycisku nie oznacza, że koniecznie zgadzacie się z treścią wpisu, ok?

Subscribe
Powiadom o
11 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Alicja (ta z Walii)
1 miesiąc temu

Pocztówka z Sedony, do której często wracam. Kolory bardzo przypominają mi Sedonę, ponieważ ma ona wiele formacji z czerwonego piaskowca.
Szal jest przepiękny, rozjaśnia otoczenie. Igurami, bomba. Widzę że recepcjonistka to poradni z pięknego 1976- go roku. Piękny prezent dla niej.
Miłego poniedziałku.

1 miesiąc temu

Wow, piękny szal! Na zdjęciu z blokowania wygląda jak dywanik, wydaje się być ogromny. Świetnie komponuje się z czernią, wyglądasz super 🙂
Słonik jest słodki, uściski i zachwyty od pani recepcjonistki są w pełni zasłużone, a dodatkowo w woreczku prezentuje się całkiem uroczo.
Piszesz “tylko koty i koty”, no i masz rację 😀 Udziergów nazbierało się w tzw. “międzyczasie” dość sporo, tylko jeszcze ja muszę się zebrać i je zaprezentować. Twoje słowa są dobrym bodźcem 😉

A kolory szala mi kojarzą się z głęboką Afryką, tą bliżej Sahary, ze spaloną słońcem czerwonawą ziemią. Ale “nie wiadomo skąd” to też fajna nazwa dla szala 🙂

Pozdrawiam 🙂

Magdalena
1 miesiąc temu
Odpowiedz  Wiewiórka

Od tej „pocztówki niewiadomo skąd” już mi Lady Pank w głowie śpiewa „Kryzysową narzeczoną”. Jeśli ktoś zbyt młody, żeby znać, oto cytat:
Mogłaś moją być,
Jakoś ze mną przebiedować
Zamiast życzyć mi
Na pocztówce nie wiadomo skąd
Wesołych świąt!”

Alicja
1 miesiąc temu

Pocztówka z Petry, tak mi się od razu skojarzyło. Szal świetny 😉

Zzzz
1 miesiąc temu

Szal cudowny, choc ja lubie chlodne kolory 🙂 slonik uroczy! cacuszko! nie mialabym ani gr cierpliwosci zeby zrobic taki drobiazdzek, tym bardziej podziwiam, ze uszczesliwiasz wspolpracownikow :)) podobaly mi sie zarowno krotkie wpisy w grudniu jak i te dluzsze.

fidrygauka
19 dni temu

Cudeńka!

By Pimposhka
11
0
Would love your thoughts, please comment.x