Zimowy sweter

Witajcie w marcu. W powietrzu już czuć wiosnę, ale u mnie jeszcze zimowo, bo mam Wam do pokazania mocno zimowy sweter. Zaczęło się od tego swetra (klik), który zobaczyłam w Internetach. Zdjęcie pochodzi z nieaktywnego już sklepiku Etsy.

Moja pierwsza próba zrobienia czegoś podobnego skończyła się zwiewną… sukienką (klik):

Postanowiłam zrobić drugie podejście. Tym razem z beżowej włóczki Andes (8 motków), na drutach 10mm więc zrobiłam go ekspresowo.

W pewnym momencie użyłam nitki pomocniczej (chodziło o długość golfa). Wzięłam pierwszą z brzegu bawełnę w kontrastowym kolorze. Tak się złożyło, że była pomarańczowa. Tak mi się to połączenie spodobało, że kupiłam motek Rowan Big Wool (bo żaden kolor w palecie Andes mi nie pasował) na wykończenia.

A tak sweter wygląda na ludziu, na tle piaskowca w Bath:

Bliżej do oryginału już mi się nie uda. Trzeciej wersji nie będzie. Sweter jest bardzo ciepły, kłaczy się na potegę i ma skłonności do filcowania.

Niedawno w TV zobaczyłam kolejną inspirację.

To zdjęcie z serialu ‘Silent witness’, a na zdjęciu jest Dr Nikki Alexander, najbardziej znana patolog w Wielkiej Brytanii (grana przez aktorkę Emilię Fox). Szalenie mi się ten sweter podoba. Niby klasyczny breton ale zobaczcie na rękawy. Są w paski na całej długości, podczas gdy korpus ma paski tylko do biustu. No i dekolt w serek. Niestety nie udało mi się go namierzyć, ale mam podejrzenia, że to sweter tej marki (klik), bo ten model (klik) ma podobne rozwiązanie. Uwaga, wchodzicie do tego sklepu na własną odpowiedzialność, bo dzianiny są tam przeurocze. (Dr Nikki Alexander miała na sobie też inne swetry, które na pewno były z tego sklepu). To nie jest sweter, który mogę zrobić sama na drutach, ale taki patent mogę też użyć w szyciu.

Na drutach nie mam w tej chwili nic i szukam nowego projektu do oglądania telewizji. Niedawno na wyprzedaży zauroczył mnie materiał w kratkę:

Mam tego 10 metrów w dwóch kuponach. Chciałabym sobie uszyć z tego jakiś mundurek do pracy, na pewno jakieś spodnie, najlepiej z płaszczykiem do kompletu. Pamiętacie jak pisałam, że podoba mi się dzianina z Drops Air? Kupiłam kilka motków na sweterek, który pasowałby do tej kratki:

Na razie szukam odpowiedniego wzoru, może coś z Petite Knits? Ta włóczka do Drops Air w kolorze Acorn (49) i zobaczcie jak mocno różnią się te motki. Najpierw kupiłam jeden na próbę, domówiłam cztery i mocno się różnią. Mam wrażenie, że te drugie motki mają jakby sprany kolor i są zdecydowanie mniej kosmate. Po raz pierwszy widzę aż taką różnicę w Dropsie. Zdarzyło się to Wam?

Na tym nie kończę tematów rękodzielniczych. W czwartek w UK jest Światowy Dzień Książki. To bardzo popularne szkolne święto, kiedy dzieciaki przychodzą do szkoły przebrane za swoich ulubionych książkowych bohaterów. Szyję na tą okazję coś naprawdę wyjątkowego. Oto prototyp w wersji mikro:

Powiem tak, będzie prawdziwa Bomba. Zapraszam za tydzień.


Dodałam przycisk z lajkiem. Można go nacisnąć i dać mi znać, że ‘jestem’, ‘przeczytałam’, ‘dobra robota’, ‘fajnie, że jesteś’, ‘doceniam to, że piszesz’. Dla mnie jest to znak, że ktoś tam po tej drugiej stronie jest i czyta. Umawiamy się, że naciśnięcie tego przycisku nie oznacza, że koniecznie zgadzacie się z treścią wpisu, ok?

Subscribe
Powiadom o
13 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
10 dni temu

Sweter wyszedł super!
Podziwiam samozaparcie, mnie by się chyba nie chciało robić kolejnego tak dużego swetra. Jest bardzo bliski oryginałowi i ta włóczka lepiej się sprawdziła w oddawaniu wyglądu wzoru – przynajmniej na zdjęciu. Bardzo fajnie się układa na Tobie, a pomarańczowe akcenty są urocze i takie Twoje 🙂

Materiał jest śliczny, bardzo mi się podoba taka kratka.

Co do różnic w kolorach Air dropsa to spotkałam się z tym – robiłam sweter, ten mocno niebieski i musiałam dokupić jeden motek pod koniec. Okazało się, że jest mocniejszy w kolorze o jeden ton. Mechatość była taka sama, ale kolor już nie. Po sprawdzeniu numeru farbowania okazało się, że są z innej partii. Dokupowałam motek po dłuższym czasie i niezbyt miałam nadzieję, że gdzieś się uchował jakiś z potrzebnego mi farbowania.
Po wymianie emaili, dzięki uprzejmości Intensywnie Kreatywnej, która przekopała magazyn swojego Sklep-iku i znalazła ostatni motek, dostałam go i mogłam skończyć sweter.
Wniosek – kupować z jednej partii farbowania i jeśli jest możliwość, powiadamiać sklep, żeby tego dopilnował.

Pomijając różne odcienie motków to zestaw tych miękkich brązów z materiałem jest wyjątkowo ładny.

Różowe Coś jest intrygujące.

Pozdrawiam serdecznie 🙂

Halina
10 dni temu

Już przy grubości włóczki widać było, że będzie bliższy do oryginału. A ten pomarańcz przy beżu taki odświeżający. Bardzo ładny.

10 dni temu

Dlaczego piszesz, że nie jest to sweter, który możesz zrobić sama? Nie takie rzeczy już dziergałaś

2 dni temu
Odpowiedz  Pimposhka

Rozumiem. Zszywanie i wszywanie takich rękawów to koszmar, ale… (do zapamiętania na przyszłość) robienie na płasko pozwala na lepsze ukształtowanie poszczególnych części, zwłaszcza główki rękawa. Jeślibyś kiedyś myślała o zrobieniu ładnie dopasowanego swetra, to tak najlepiej

Asia
10 dni temu

Sweter wyszedl swietny. A co najdziwniejsze, ze ja wogole nie uznaje takiego kolory. Tym czasem te sweter szalenie mi sie podoba.

Lena
9 dni temu

Wełna jest zdecydowanie różna. Wygląda jakby przysłali Ci inny rodzaj.

Agata
7 dni temu

Co do Dropsa, to mi sie zdarzylo. Musialam dokupic Drops Alpaca w kolorze turkusowym i kolor byl znacznie jasniejszy.

Sweter pierwsza klasa!

By Pimposhka
13
0
Would love your thoughts, please comment.x