KategoriaDruty

Pocztówka nie wiadomo skąd

Pamiętacie szal ‘Pocztówka z Oxfordu’? (klik). Zrobiłam go dla koleżanki, która przechodziła leczenie onkologiczne. Patrzę, że wpis ma prawie dwa lata. Koleżanka ma się dobrze i wróciła do pracy. Zarówno wzór (klik) jak i włóczka (klik) mocno mi się spodobały, więc postanowiłam wydziergać taki sam szal dla siebie. Wybrałam inne kolory: Dziergałam go nieśpiesznie, ‘przy okazji”, chyba...

Swetrzysko

Zrobiłam kawał swetra! W zasadzie nie wiem, czy to jeszcze sweter czy może już namiot. Oceńcie same: Sweter jest zrobiony na drutach 6.5mm, z włóczki Drops Air (tak w okolicach dziewięciu motków); wzór z głowy inspirowany tym zdjęciem (klik). Co mi się w nim podoba: Czarny kolor to był dobry wybór. Gdyby to był jakiś inny kolor to sweter byłby chyba ogromnie przytłaczający. Drops Air trochę się...

Mini 1 – Miejsce do dziergania

No i mamy grudzień. Że co, jak i kiedy? Ja już od połowy listopada gonię własny ogon, a świąteczny kociokwik jeszcze się na dobre nie zaczął. Czuję się jak nasze chomiki na kołowrotkach. W przeszłości z tego powodu w grudniu brałam sobie tradycyjnie przerwę od blogowania. W tym roku nie chcę robić przerwy, bo mam trochę do pokazania. To są małe rzeczy, więc w grudniu będzie seria takich pięciu...

Gra o włóczkę

Wszystkie zdjęcia powinny już być we wpisie, jak jeszcze jakieś się nie pokazują to proszę krzyczeć w komentarzach.Usiądźcie wygodnie. Zróbcie kawę. Dzisiejszy wpis składa się z dwóch części. Celowo nie odpowiedziałam na komentarze pod poprzednim wpisem, bo chcę odpowiedzieć zbiorczo. Ale zanim to nastąpi to coś nieco innego. W Brytyjskiej telewizji jest całkiem spory wybór programów, w których...

Rozgryźć Sweter

No i mamy listopad. Wrzesień i październik spędziłam na wysokich obrotach i nie mam zamiaru się oszukiwać, że w tym miesiącu będzie inaczej. Nie będzie. Niemniej jednak mam trochę dość płynięcia z prądem i postanowiłam, że muszę się bardziej postarać o czas dla siebie. W moim przypadku oznacza to odnalezienie rękodzielniczego libido. Nie pamiętam abym kiedykolwiek miała aż taką rękodzielniczą...

Jak wydziergać idealny sweter

Jak wydziergać idealny sweter? To proste. Najpierw należy wydziergać sweter-próbkę a następnie wprowadzić modyfikacje. Czy mój nowy sweter jest idealny to się jeszcze okaże, ale z pewnością jest lepszy od ostatniego. Ostatni wcale nie jest taki zły, a jego największa wada to to, że jest szary. Dla przypomnienia, tak wygląda sweter-próbka: A tak wygląda jego ulepszona wersja: Wprowadziłam...

Wydziergane – Sweter Easy

No nareszcie. Udało się zrobić zdjęcia na ludziu mojego ostatniego udziergu. Do wyboru, do koloru. Proszę bardzo.  Model nazywa się Easy od projektantki Ankestrick (klik). Zrobiłam go z alpaki Dropsa (około 5-6 motków szarego i trochę burgunda) na drutach 3.5mm. Robiło mi się go cudownie, bo najbardziej na świecie lubię na około przerabiać prawe oczka.  Generalnie jestem z niego zadowolona i...

Wehikuł czasu czyli Chwilowy powrót Polki w Yorku

‘Polka w Yorku dzierga’ to tytuł mojego pierwszego bloga. Ktoś go tutaj jeszcze pamięta? Wiem, że w zeszłym tygodniu dałam trochę ciała, bo obiecałam wpis o swetrach, dziś się rehabilituję. Będzie naprawdę fajnie, obiecuję!  Ten wpis jest nie tylko odpowiedzią na Wasze super komentarze pod tym wpisem (klik) ale też opisuję jak pochyliłam się nad moimi dzianinami (zarówno kupnymi, jak...

Sama nie wiem czego chcę

Podobno w Polsce lato w pełni, ale w UK zrobiło się już raczej jesiennie. Naukowcy, jak co roku, ogłosili to lato rekordowo ciepłym, ale podobno w UK średnie temperatury były poniżej średniej. W przyszły weekend czeka mnie wymiana garderoby na jesienną i jak co roku mam ochotę na nowy sweter. Jesienią i zimą, jak każdy normalny człowiek, lubię nosić dzianiny. Mam kilka bardzo ulubionych...

Wydziergane – Pocztówka z Oxfordu

Dzisiaj mogę Wam pokazać skończone dziergadełko. Jeśli pamiętacie, w grudniu dowiedziałam się, że dobra koleżanka z dawnej pracy zachorowała na raka piersi i to taką paskudną wersję. Koleżanka jest kilka lat starsza ode mnie, ma dzieci w wieku małych Pimposhek, ta wiadomość mnie mocno przybiła. Poczułam potrzebę aby coś dla niej zrobić.  Padło na szal, który mogłaby brać ze sobą do szpitala, na...