W ostatnim poście pisałam, że bolerko jest na ukończeniu. Chorobowe w domu pomogło i tym samym dziś Sheryl znalazła na biurku pudełko ze swoim bolerkiem ślubnym! Uffff! Cieszę się, że jest skończone. Pomimo, iż robiłam je prawie pół roku to jakoś specjalnie ten projekt mi nie obrzydł. Miał być idealnie pod Sheryl i jest! I choć nie jestem ‘warkoczowa’ to ten wzór jest naprawdę...
12/01/2015
Wydziergane (bolerko ślubne)
01grudzień
