Ale miałam dzisiaj dzień! Wstałam rano i zawiozłam małą P. do żłobka. Wróciłam do domu i zabrałam się za malowanie. Człowiek myśli, że ma białe drzwi do szaf i gdy postanawia je odświeżyć to może się zdziwić: Ponieważ zapowiadał się ładny dzień to nastawiłam pranie aby powiesić je na dworze. Przy wieszaniu okazało się, że do normalnego prania wrzuciłam sweter męża z merynosa no i…. unicestwiłam...
10/31/2016
Co za dzień!
31październik
