Archiwumlistopad 2017

O naszych ciężko pracujących mężach

Kiedy rodzi się dziecko to wiadomo. My kobiety na początku zostajemy w domu a potem to już jakoś tak samo leci. Czasem okazuje się, że trzeba zrezygnować z kariery na rzecz wychowywania rodziny i to mąż przejmuje na siebie obowiązek utrzymania domu. Codziennie rano wychodzi do pracy, wraca wieczorem zmęczony podczas gdy my w domu nic wielkiego nie robimy. Nawet jeżeli po urlopie...

MAD – epilog

Jest wena trzeba pisać. Jeszcze kilka miesięcy temu ‘męczyłam’ Was postami natury remontowo-dekoratorskiej. Otóż dzisiaj nadszedł czas na podsumowanie cyklu ‘Urządzamy’ bo już więcej raczej urządzać w MAD nie będziemy (MAD = Mały Angielski Domek). Mniej więcej cztery lata temu szukaliśmy domu do kupienia. W jeden weekend obejrzeliśmy trzy domy, ten był trzeci i dwa dni później...

O tym jak sprzedałam samochód

11 listopada stuknęłoby nam 11 lat razem! To właśnie wtedy, dokładnie w Polskie Święto Niepodległości odebrałam kluczyki do mojego nowiutkiego auta. Sama je sobie wybrałam, sama spłaciłam, było takie jak chciałam. Przez prawie 11 lat był moim wiernym towarzyszem, mój mały C2 z pełnym wypasem. Miał klimatyzację, cztery poduszki powietrzne, światła przeciwmgielne i regulowaną wysokość fotela...