Jakiś czas temu zapisałam się na wędrówkę z kolegami z pracy. W planach było zdobycie korony Cheltenham czyli trzech wzgórz nad miastem. Wędrówka to 15 mil (25km). Wędrówka była w celach charytatywnych (o czym szerzej poniżej). Ponieważ pogoda miała nam dopisać, to uszyłam sobie kapelusz przeciwsłoneczny. Postanowiłam, że ma być totalnie bezkosztowo. Znalazłam darmowy wzór w sieci (klik)...
Dinozaur czyli tuńczyk
Pamiętacie zlecenie na wykonanie t-rexa z lukru na ślub koleżanki z pracy? Pisałam o tym tutaj (klik). Ślub odbył się w połowie kwietnia i mogę Wam dzisiaj pokazać, nie tylko toper, który zrobiłam ale i tort (którego nie zrobiłam). W skrócie koleżanka miała narzeczonego, cztery lata starszego od niej i w związku z tym nazywa go dinozaurem. Narzeczony swoją drogą ten sam rocznik co ja. Przezwisko...
Druga torba na basen
Oj jak się cieszę, że jednak nie przyjęłam tego zlecenia na dwie torby basenowe (klik). Nie wiem, czy odważę się na szycie trzeciej. Choć z drugiej strony młodsza P. za jakiś czas zacznie w szkole lekcje pływania więc będzie trzeba i dla niej uszyć. Myślałam, że za drugim razem będzie łatwiej ale muszę przyznać, że jeśli chodzi o torby to nie mam jeszcze wprawy. Mam też wrażenie, że moja...
Paczka
Napiszę o tym, bo może komuś się przyda. Gupi brexit ma dla mnie jedną, osobistą nieprzyjemną konsekwencję* i jest to wysyłanie/odbieranie paczek między Polską, a Wielką Brytanią. Europejskie sklepy przestały wysyłać do Wielkiej Brytanii, bo to za dużo zachodu. Nie mogę już łatwo wysyłać czegoś rodzinie do Polski ani takich paczek odbierać. Raz wysłałam rodzicom stojak pod prysznic do apartamentu...
