Najnowsze wpisy

Mini 3 – cukrowy chomik

Na początku grudnia starsza P. skończyła 11 lat. Jakoś tak się zrobiło, że jej urodziny świętowaliśmy trzy razy. Najpierw zabraliśmy ją, jej cztery koleżanki (i młodszą P. oczywiście) do ‘pokoju ucieczki’ w ramach urodzinowego przyjęcia. Nigdy w takim nie byliśmy i ubawiłam się jak nie wiem co. Nie udało nam się uciec i po Świętach mamy w planach powtórkę, już w mniejszym gronie. W dniu jej...

Mini 2 – Kocie alter ego

Zdałam sobie sprawę, że minęły mi już niemal trzy lata w nowej firmie, a nie zrobiłam jeszcze nic dla mojej szefowej. Ostatnio podlizałam się dużemu szefowi (na oczach mojej szefowej) kupując mu croissanta w kultowej piekarni w Bristolu (klik). A Lesley to już w ogóle dostała ode mnie tyle, że ho ho (i to jeszcze nie koniec). Lesley jest między innymi asystentką mojej szefowej, więc zdałam sobie...

Mini 1 – Miejsce do dziergania

No i mamy grudzień. Że co, jak i kiedy? Ja już od połowy listopada gonię własny ogon, a świąteczny kociokwik jeszcze się na dobre nie zaczął. Czuję się jak nasze chomiki na kołowrotkach. W przeszłości z tego powodu w grudniu brałam sobie tradycyjnie przerwę od blogowania. W tym roku nie chcę robić przerwy, bo mam trochę do pokazania. To są małe rzeczy, więc w grudniu będzie seria takich pięciu...

Ile dzieci rodzi się w Bieszczadach? – prasówka

Do napisania dzisiejszego wpisu zainspirowały mnie dwa artykuły, które mniej więcej w tym samym czasie wpadły mi w oko. Jeden na temat powrotu izb porodowych w regionach Polski, gdzie brakuje ‘pełnowymiarowej’ porodówki (klik), a drugi na temat nadmiernego promowania porodów naturalnych w programach nauczania położnych w Wielkiej Brytanii (klik). Kiedy byłam w ciąży ze starszą P. to bardzo...