Na początku grudnia starsza P. skończyła 11 lat. Jakoś tak się zrobiło, że jej urodziny świętowaliśmy trzy razy. Najpierw zabraliśmy ją, jej cztery koleżanki (i młodszą P. oczywiście) do ‘pokoju ucieczki’ w ramach urodzinowego przyjęcia. Nigdy w takim nie byliśmy i ubawiłam się jak nie wiem co. Nie udało nam się uciec i po Świętach mamy w planach powtórkę, już w mniejszym gronie. W dniu jej urodzin poszliśmy po szkole na pizzę z dziadkami.

A w kolejny weekend, w dniu jej ostatniego przedstawienia tanecznego przyjechała rodzina (dziadkowie, szwagier, ‘ulubiona’ szwagierka, kuzyni). Był tort, a potem poszliśmy oglądać jej taneczne wyczyny.


W tym roku tort nie sprawił mi większych trudności ani nie zabrał dużo czasu. To dlatego, że sam tort był kupny, z M&S. A na torcie starsza P. zażyczyła sobie kopię swojego chomika.



Chomika dwukolorowego słabo się fotografuje, szczególnie w tanim namiocie bezcieniowym z Chin. Tutaj nieprofesjonalne zdjęcie pokazujące prawdziwy kolor.

Jeśli ktoś się zastanawia jak mi idzie biznes cukrowy to…. nie idzie ani trochę. Mam ulotki porozwieszane w szkole, w lokalnym przedszkolu, w kilku sklepach i kawiarniach w mieście, w kilku supermarketach, w lokalnym małym Tesco i nic….. zero! Wygląda na to, że mam słaby marketing. Ludzie chyba nie patrzą na tablice ogłoszeń tylko gapią się w telefony. Ciekawa jestem, czy gdybym miała media społecznościowe to byłoby inaczej. Być może. Na razie nie mam do tego absolutnie ani głowy, ani serca. I jeszcze długo nie będę mieć, bo w styczniu szykuje mi się spora chałtura i moje biznesowe priorytety będą zupełnie gdzie indziej. Aha i żeby było jasne, absolutnie mnie to nie martwi.
Dodałam przycisk z lajkiem. Można go nacisnąć i dać mi znać, że ‘jestem’, ‘przeczytałam’, ‘dobra robota’, ‘fajnie, że jesteś’, ‘doceniam to, że piszesz’. Dla mnie jest to znak, że ktoś tam po tej drugiej stronie jest i czyta. Umawiamy się, że naciśnięcie tego przycisku nie oznacza, że koniecznie zgadzacie się z treścią wpisu, ok?

Pimposhko, wspaniale zdjęcia Elli z tanecznych wyczynów.
Myśl o socjalach; jeden z moich biznesów na boku to pomaganie z socjalami lokalnym, małym biznesom.
Masz dużo zdjęć, załóż konto na insta (masz prywatne prawda? ), z nazwą biznesu, napisz krótkie bio i wrzuć raz 2 razy na tydzień reels że zdjęć. Reels lepszy od postów bo idzie do szerszej publiki a nie tylko obserwatorów. Ustaw automatyczne wysyłanie na FB, na koncie os ta sama nazwa. Dodaj lokalizację. I tyle. Nie wrzucaj prywaty, utrzymuj tylko zdjęcia cukrowego biznesu.
Możesz ustawić daty wysyłania i tworzyć reels gdy masz czas. I tyle, daj sobie czas. Masz rację że socjale są bardziej efektywne.
Miłego poniedziałku
Dzięki za radę, na razie nie myślę, może na wiosnę. Jak to tak opisujesz to nie brzmi to jakoś bardzo źle.
Ach zeżarłabym i ten tort i chomika. Ale mi nie wolno. Wszystkiego najlepszego Ella!
Gackowa
coś się tu zalogować nie mogę. A kiedyś mogłam.
Muszę przyznać, że tort był w smaku lepszy niż mój i miał w środku tęczowe warstwy. I przygotowywanie takiej tortu było zdecydowanie mniej stresujące niż kiedy muszę sama piec.
Najlepsze życzenia urodzinowe Ella, jak ten czas leci… a niedawno dziergała przecież rompersa
Dzięki! Rompersa to dziergałam dla Niny, która zresztą zaraz skończy 9 lat.