MAD czyli nasz Mały Angielski Domek. MAD to skrót nieprzypadkowy, ‘mad’ po Angielsku oznacza ‘szalony’ bo jest coś szalonego w tym, że to niby dom ale jednak domek i często jest mniejszy od standardowego mieszkania w Polsce. (Oczywiście jest to szalone dla kogoś, kto pochodzi z Polski Anglicy uważają to za całkiem normalne ;). W naszym MAD mieszkamy już prawie trzy...
Thermomix – czy warto?
Dzisiejszy post dedykuję dwóm mamom i tak się składa, że obie są mamami bliźniaków. Do Hani jej nowy Thermomix już jedzie (a może nawet już dojechał) natomiast Pati (szerzej znana w blogosferze jako Mama bliźniacza) poważnie się nad zakupem takiego zastanawia odkąd od września została mamą pracującą. Obiecałam Hani, że napiszę jej do czego używam mojego ‘termomisia’ (tak go podobno...
Short #3
Dwa lata temu spotkaliśmy się z moją koleżanką z liceum i jej mężem. Ja byłam wtedy w ciąży a oni mieli roczną córeczkę. Oni, nowoczesna klasa średnia, której wg. socjologów tak bardzo w Polsce brakuje. Oboje w zachodnich firmach, na wysokich stanowiskach, nowe technologie, dobrze sytuowani, nie żyjący na kredyt. Rozmowa toczyła się płynnie po Angielsku ze względu na mojego męża. Przy pierogach...
‘Chcieć mniej’ – moja recenzja
Dzisiaj środa a ja ani nie czytam ani nie dziergam 🙂 (wyjątkowo obecnie nie mam nic na drutach). Chciałam się z Wami jednak podzielić książką, którą ostatnio przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Książka ta ma tytuł ‘Chcieć mniej’, napisała ją Katarzyna Kędzierska, autorka bloga Simplicite (klik) a traktuje o minimalizmie. Książka ukazała się jakiś miesiąc temu a ja nabyłam ją drogą...
