Najnowsze wpisy

Kartka z podróży

Na serio mam moralnego kaca, że w zeszłym tygodniu zostawiłam Was tylko z kilkoma zdjęciami. I w dodatku dostałam za niego sześć kaw. Dlatego dzisiaj zróbcie kawę i usiądźcie wygodnie. Wpis jest długi, ma dużo zdjęć ale jest też co poczytać. Zapraszam. Transport publiczny W poprzednią sobotę pojechałam do Hagi. Moim wyzwaniem było opędzić podróż wyłącznie transportem publicznym. Z samego rana...

Trzeci Raz

Trzeci raz zaczynam pisać ten wpis. Dwa poprzednie mi nie wyszły. Każdy miał być o czymś zupełnie innym. Ten będzie o niczym. Poprzedni tydzień był totalnie szalony. Ten weekend był totalnie szalony. Iga wygrała Wimbledon. Jestem w Holandii. Pełna relacja za tydzień a dziś zostawiam Was tylko z kilkoma fotkami dla klimatu. Przepraszam. Nie wyrobiłam na zakrętach. (Ale wszystko jest ok).  P.S...

Wielka wtopa, ratunek i ważne ogłoszenie

Dzisiaj chcę Wam pokazać moją pinkową, lnianą koszulę. Wiąże się z nią moja największa (do tej pory) szyciowa wtopa. Dwa tygodnie temu w weekend usiadłam do dziurek. Poszło prawie idealnie, o czym poniżej. Zostało mi przyszycie guzików. Ponieważ jechaliśmy na miasto czy coś, to przygotowałam sobie front robót na czas kiedy wrócimy. Do małego woreczka z organzy włożyłam potrzebne rzeczy: dłuto i...

Relacja i zajawka

Nie mogę uwierzyć, że czerwiec już się skończył. Dzisiaj przerwa od szycia, ale będzie zajawka. Wiem, że lubicie takie relacje, więc dzisiaj zabieram Was ze sobą do Manchesteru. Pogoda na północy miała być tak nieprzewidywalna, że chyba nigdy nie zapakowałam tyle ubrań na dwudniowy wyjazd. Udało mi się pojechać w różowej spódnicy. Poranna kawa, przed wyjściem z domu. Komu w drogę, temu Puccini...