Myślałam, że jak będę jechać na urlop w tym roku, to pojadę z nową letnią garderobą uszytą przeze mnie, a tymczasem nie mam nawet pomalowanych paznokci u stóp. Za mną kolejny bardzo intensywny okres. Zdecydowanie nie nadążam za moimi planami szyciowymi. Materiałki dziwnym zrządzeniem losu przestały mieścić się w koszykach w Stasiu i zajmują już kilka półek w mojej sypialni. Hmmm. Naprawdę...
Nowa jakość
Jest mi niezmiernie miło powitać Was w nowej odsłonie Pimposhkowego bloga! Parę tygodni temu mój blogger został zawirusowany, a ja nie znam się na tym na tyle, aby to ogarnąć. No to załatwiłam sobie Opiekunów Bloga. Od dawna już zastanawiałam się nad płatnym, porządnym hostingiem ale brakowało mi odwagi. Bałam się głównie tego, że musiałabym zacząć tworzyć w WordPressie a to mnie wręcz...
Bogatym być…
Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie temat bogactwa. Otóż odkąd kupiliśmy DAD poczułam się bogata. I nie. Nie chodzi mi o to, że w DAD mieszka mój osobisty, fajny mąż, że jest dwójka zdrowiutkich i niegłupich dzieci, że ja jestem zdrowa, mam fajną pracę a moi rodzice są na chodzie. Nie. Chodzi mi o kasę, stan posiadania, twardą gotówę, aktywa, pasywa, nieruchomości, ruchomości itd. No bo co to...
Londyn w innym wydaniu
Muszę się Wam czymś pochwalić. Otóż w sobotę wybrałam się do Londynu….. samochodem!!!! Mało tego, nie tylko jechałam do Londynu ale do super centralnego Londynu w sąsiedztwie Westminster! Jechałam odwiedzić Marzenę (klik) i Mateusza, i przy okazji odciążyć ich do kilku rzeczy. Otóż jak pewnie niektórzy już wiedzą, Marzena i Mateusz wyjeżdżają niedługo do Australii i pozbywają się dobytku...
