Trapią mnie smuteczki, nie wiem czy to przejściowe czy coś poważniejszego. Życie jakby znów mnie przerasta choć obiektywnie rzecz biorąc nic złego się nie dzieje, wręcz przeciwnie. Na razie pozostaje mi obserwować, jak się nie poprawi to chyba będę musiała się umówić do lekarza. Dzisiaj na blogu jeden uszytek, jeden przydaś i jedna historyjka rodzinna. Zacznę od przydasia. Otóż moja babcia...
W zeszłym tygodniu
W zeszły weekend odebraliśmy rowery dla dziewczynek. To w sumie ich pierwsze rowery, miały jeszcze dziecięce rowerki ze stali gwoździowej ale na tym nie za bardzo dało się jeździć bo były bardzo ciężkie. Tym razem kupiliśmy takie, co mają ramę z aluminium. Starsza P. chce jeździć rowerem do szkoły, zastanawiałam się, jak dam radę jej dotrzymać kroku… i kupiłam hulajnogę! Uprzedzając...
Uszytki – 11 i nawet jeden udzierg
Bardzo dziękuję Wam za ciepłe przyjęcie w zeszłym tygodniu wieści na temat MAD i DAD. Na pewno będę Was informować na bieżąco jak rozwija się sytuacja i obiecuję dużo zdjęć ‘przed’ i ‘po’. Dzisiaj mam dla Was kolejną porcję uszytków. Tym razem uszyłam coś dla siebie. To są kolejne dwie pary spodni dresowych, ponownie są to Hudsony (klik). Studio True Bias ma na swoim...
Bye bye MAD część 1
Obiecałam sobie, że pierwszy wpis na temat sprzedaży domu napiszę jak się sprzeda i dziś właśnie mam dla Was pierwszy wpis z serii. Oczywiście, że będzie seria. Uważa się, że zmiana domu to stres porównywalny do stresu rozwodu albo nawet śmierci współmałżonka. Wiem, że przed nami ciężki czas bo taka ogromna zmiana jest trudna i stresująca nawet jeśli również ekscytująca. Pisanie na ten temat na...
