Znacie Kasię z bloga simplicite? (klik) Kasia jest naczelną polską minimalistką. Wydała też bardzo dobrą książkę pt. Chcieć mniej (jej recenzję napisałam kiedyś tutaj – klik). Niedawno Kasia na Insta wrzuciła post pisząc o tym, jak bardzo lubi swoje bezdzietne życie. Następnego dnia napisała, że post był prowokacją i niejako głosem w dyskusji, że bezdzietność z wyboru to w...
Rozdawajka!
Dawno już nie było u mnie żadnych fantów do rozdania. Ponieważ przerzuciłam się na Hobonichi postanowiłam zrobić porządek w mojej kolekcji notesów. No i w ręce wpadł mi notes Mossery. To jedna z firm, które chciałam poznać i zamówiłam dwa notesy aż z Tajlandii. Oba są cudowne no ale u mnie musiałyby długo czekać na ‘lepsze czasy’. Jeden z nich ma moje imię na okładce, ale drugi jest...
Bujo vs Hobo
Napomknęłam Wam już, że zdradziłam moje bujo na rzecz ‘zwykłego’ kalendarza!!! No dobra, to wcale nie jest taki zwykły kalendarz. Ale zanim Wam wszystko opiszę to lojalnie ostrzegam, że to jest wpis wyjątkowo dla wszelkich fetyszystów papierniczych. Jeśli do nich nie należycie to przepraszam. Ewentualnie siostry po drucie mogą zamienić słowo planer/kalendarz/papier na wzór/włóczka/druty i...
Angielska szkoła – mundurki
Obiecałam sobie, że w miarę poznawania Angielskiego systemu edukacji podstawowej będę o tym pisać na blogu. Dzisiaj o mundurkach. Zdjęcia poniżej pochodzą ze stron internetowych różnych sklepów, które sprzedają szkolne mundurki (plus kilka własnych ze starszą P. w roli głównej). Jak byłam mała to nasz sąsiad wrócił z rejsu do Anglii i opowiadał z zachwytem o tamtejszych uczniach. Młodzież w...
