Miałam dziś w sumie pisać o czymś innym, ale remont totalnie nas w ostatnim tygodniu skonsumował. Poza tym, rzadko pojawiają się u mnie wątki remontowe więc korzystam. Mój chrześniak podsumował, że mamy ‘urlop po polsku’ czyli po pracy remont i niewiele się pomylił. Kiedy piszę te słowa, jest niedziela rano. Nasza ostatnia szansa aby pospać trochę dłużej ale obudził nas...
Remontowo (Przed)
Małe Pimposhki są już na wakacjach w Świnoujściu. W tym roku dziadkowie dodatkowo zabierają je do Karpcza i ogromnie im zazdroszczę (zarówno dziadkom jak i małym Pimposhkom). Odwożenie dziewczyn na lotnisko jest dla mnie zawsze nieco stresujące. To jakieś dwie godziny autostradą, z czego 60 km obwodnicą Londynu, na której zawsze się coś dzieje, zazwyczaj niefajnego. Im bliżej lotniska tym jestem...
Porozmawiajmy o pasmanteriach
Dzisiejszy wpis jest sponsorowany przez ten wpis na blogu Czernej (klik). Bardzo go lubię, jest taki ożywczo bezpretensjonalny. Dziewczynie przyda się tam trochę ruchu więc go mocno polecam. Otóż nie wiem jak Wy, ale dla mnie wizyta w pasmanterii zawsze jest dość frustrująca. Nie chodzi mi o specjalistyczne sklepy z włóczkami, materiałkami albo z dodatkami krawieckimi (jak na przykład ten w...
Dwie sukienki
Ze wszystkich dotychczasowych rękodzielniczych przygód, szycie stało się zdecydowanie moją ulubioną dyscypliną. Szycie ma jednak jedną malutką wadę, nie za bardzo da się szyć na maszynie siedząc wieczorem na kanapie i oglądając telewizję. Często wieczorem zalegamy na kanapie na godzinę czy dwie i dla mnie jest to trochę stracony czas, bo nie mam co zrobić z rękoma. Dlatego staram się mieć...
