Najnowsze wpisy

Byle się klikało

Jedną z zalet mieszkania za granicą jest poznawanie innego społeczeństwa. Nie w trybie wakacyjnym kiedy ‘kochamy greckie spojrzenie na życie’ ale takie codzienne życie w innej kulturze. To trochę tak jak dzieciak zaczyna wychodzić z domu. Najpierw dom rodzinny jest całym światem a potem zaczynamy zauważać, że w domu u koleżanki jest biedniej albo bogaciej, że tam mama nie gotuje albo nie mieszka...

Bye bye MAD część 3

No dobra, zaczął się stres. Jakieś dwa tygodnie temu wszystko było jeszcze ok bo czekaliśmy na raport od naszego rzeczoznawcy oraz na rzeczoznawcę kupującej. Tutaj gdy kupuje się dom, to zamawia się rzeczoznawcę, który generalnie ma ocenić jego stan techniczny czy dom zaraz nam się nie zawali i czy zapłaciliśmy za niego uczciwą cenę. Raport poznaje tylko ten co płaci. Dostaliśmy bardzo...

Uszytki – 14, szydełko i jeszcze coś

Trochę mnie to zaskoczyło ale obecnie nic nie dłubię. Skończyłam kilka fajnych projektów, o których dzisiaj chcę napisać ale nie da się ukryć, że wena jakby mnie opuściła. Moje myśli w bardzo dużym stopniu zajęte są DAD. Co prawda nie mamy jeszcze jasności co i kiedy ale odkąd odwiedziliśmy DAD ponownie jakieś trzy tygodnie temu to cały czas o tym myślę. Wydaje mi się, że chyba wkroczyłam w jakąś...

Jeszcze o szczepionkach

To jest bonusowy wpis bo bardzo dużo myśli związanych z tematem chodzi mi jeszcze po głowie. Na poniedziałek zaplanowałam ciekawy wpis rękodzielniczy (będę się dzielić z Wami poniekąd nowym dla mnie rękodziełem) i temat korony chcę zamknąć. Proszę potraktować ten wpis jako dodatek do poprzedniego o szczepionkach i jako podsumowanie dyskusji (wyjątkowo nie będę odpowiadać na indywidualne...