Trochę mnie to zaskoczyło ale obecnie nic nie dłubię. Skończyłam kilka fajnych projektów, o których dzisiaj chcę napisać ale nie da się ukryć, że wena jakby mnie opuściła. Moje myśli w bardzo dużym stopniu zajęte są DAD. Co prawda nie mamy jeszcze jasności co i kiedy ale odkąd odwiedziliśmy DAD ponownie jakieś trzy tygodnie temu to cały czas o tym myślę. Wydaje mi się, że chyba wkroczyłam w jakąś...
Jeszcze o szczepionkach
To jest bonusowy wpis bo bardzo dużo myśli związanych z tematem chodzi mi jeszcze po głowie. Na poniedziałek zaplanowałam ciekawy wpis rękodzielniczy (będę się dzielić z Wami poniekąd nowym dla mnie rękodziełem) i temat korony chcę zamknąć. Proszę potraktować ten wpis jako dodatek do poprzedniego o szczepionkach i jako podsumowanie dyskusji (wyjątkowo nie będę odpowiadać na indywidualne...
O szczepionkach
Z M. przyjaźnimy się od pierwszej klasy podstawówki, w dalszym ciągu mamy bliski kontakt i regularnie się spotykamy. Kiedy M. nie odpisała na moje życzenia z okazji jej 40-tych urodzin wiedziałam, że stało się coś złego. Niestety nie myliłam się. Udało mi się do niej dodzwonić dopiero dwa tygodnie później. Dzień po tym jak wypisali ją z intensywnej terapii. M. swoje czterdzieste urodziny spędziła...
Historia szpitalna
No koniec tego dobrego! Dzisiaj wróciłam do pracy. Ostatnie dziesięć dni było jednak mniej leniwe i hobbystyczne niż planowałam bo wpadła mi chałtura. Dzisiaj wpis antropologiczno-socjologiczny. Poza jedną nocą spędzoną kiedyś na oddziale położniczym nie miałam do tej pory żadnego doświadczenia szpitalnego, ani w Polsce, ani w UK. Jak już pisałam do szpitala trafiłam prosto z wizyty u...
