Pod postem o syndromie sztokholmskim (klik), gdzie opisałam jak rządy w UK i Polsce odmiennie traktują obywateli w obliczu pandemii pewien anonim (jakżeby inaczej) nazwał mnie hipokrytką, bo w komentarzach napisałam, że być może na starość wrócę do Świnoujścia, albo zamieszkam w Ahlbecku (czyli zaraz za niemiecką granicą) bo podobają mi się Niemcy. Jak to tak, opuszczę tą cudowną Anglię? ...
I jeszcze kurs ubijania masła
Już w liceum nazywano mnie człowiekiem renesansu. W szkole byłam dobra i z matmy i z polskiego a poza szkołą miałam mnóstwo zainteresowań, przede wszystkim pracowałam w lokalnej telewizji, potem w lokalnym radiu, potem znowu w lokalnej (innej) telewizji. Jak powiedział mi raz śp. profesor Mroczkowski (uczył mnie matmy), że mam się jeszcze zapisać na kurs ubijania masła…. Nie umiem się...
Fejk
Dokładnie rok temu pławiliśmy się w słońcu na Florydzie podczas naszych niezapomnianych rodzinnych wakacji w the World Disney World. Minie parę dobrych lat zanim znów będziemy mogli pojechać :(. W archiwum po prawej stronie w maju 2019 możecie przeczytać moje relacje. Jako odpowiedzialni rodzice dla których dobrostan dzieci jest absolutnym priorytetem, na początku kwarantanny zakupiliśmy...
Happy Detoks – z czym to się je
Dokładnie cztery lata temu postanowiłam rozprawić się z moim uzależnieniem od cukru, wtedy diety ‘cukrowe’ były bardzo en vogue. Kupiłam na Amazonie bardzo polecaną książkę, jakiegoś konowała z Ameryki, numer 1 na liście Times’a itd. Zaopatrzyłam się w szereg specyfików sprowadzonych z Ameryki, które były częścią tej dziesięciodniowej diety, np. błonnik do rozpuszczania w wodzie plus mnóstwo...
