12 punktów procentowych różnicy*. Dużo? Mało? Nie wiem. Nie wzięłam udziału w tych wyborach bo przeterminowałam się jako Polka. Moje polskie dokumenty tożsamości straciły ważność w połowie maja. Gdyby wybory odbyły się planowo to mogłabym głosować, nowe dokumenty leżą i czekają w UM Świnoujście od listopada, no ale korona. Trudno, siła wyższa ale jest mi z tym źle, wiecie jak ważny jest dla mnie udział w wyborach.
***
Szycia ciąg dalszy. Popełniłam mój pierwszy uszytek z jerseyu. Brak ściegu elastycznego był głównym powodem, dla którego zmieniłam maszynę, chciałam więc wypróbować jak moja maszyna poradzi sobie z elastycznymi materiałami. O rany! Poradziła sobie świetnie!!! Ale od początku.
Otóż piżamki dla małych Pimposhek zawsze kupuje w Next. Ale w tym sezonie ich letnie piżamki wszystkie mają krótki rękawek a ja chciałam model bez rękawów. I stąd wziął się pomysł aby im takie uszyć. Chciałam letnie piżamki czyli z cienkiego jerseyu. Materiał kupiłam na Etsy, dizajnerski, w przepiękny wzór. Wykrój również kupiłam na Etsy (klik). Najpierw uszyłam toile z taniego jerseyu, który kupiłam na eBayu. To jersey typu overlock, trochę grubszy niż pojedynczy jersey i szyło się go nieco łatwiej.


Cieszę się, że uszyłam toile bo okazało się, że góra od piżamki musi być większa. Poza tym w docelowych piżamkach postanowiłam użyć gotowej elastycznej lamówki. Metoda obszycia w toile była dużo łatwiejsza ale efekt końcowy mnie nie zadowalał bo wyszło ‘grubo’ (ale też dlatego, że ucięłam za szerokie paski). Bałam się tej lamówki bardzo, bo w czasie testów odkryłam, że prucie jerseyu to jak prucie moheru, we wzorze ażurowym, z nupkami…. 😉 wiedziałam więc, że przyszycie lamówki to będzie bilet w jedną stronę. Udało się!!!!! Co prawda nie jest idealnie, ale jest lepiej niż zadowalająco albo ‘ujdzie’ także jestem mega zadowolona.
Oto piżamki:




Z całości jestem bardzo dumna i zdecydowanie zwiększyło to moją pewność siebie aby szyć więcej z jerseyu. Także pierwsza próba bardzo pomyślna, szczególnie, że cienki jersey i elastyczna lamówka to nie są rzeczy najłatwiejsze do szycia. Policzyłam sobie jak to wygląda cenowo. Dizajnerski materiał (1.5m) kosztował mnie 21 funtów (wraz z kosztami wysyłki), lamówka kosztowała 4 funty (również z wysyłką) no i nić 2 funty. Kosztów wykroju i jego druku nie liczę bo to taki koszt stały. Wychodzi mi, że cena jednej piżamki to 13.5 funta. W sumie nietanio. Trzypak w Next kosztuje 23 funty (7.60 za piżamkę). Ale…. moje piżamki są lepsze jakościowo niż te w Next, poza tym Next to nie jest jakiś luksus. Luksusowe piżamki kupuje się w The White Company a tam jedna piżamka kosztuje już 20 funtów. Nawet jedna znajoma powiedziała, że piżamki wyglądają jak z The White Company także tej wersji będę się trzymać, bo to oznacza, że jestem finansowo do przodu na tym piżamkowym biznesie :). Wiadomo, że taniej jest kupić niż uszyć dlatego wg. mnie warto tylko szyć porządnie i z najlepszych tkanin bo wtedy bardziej się to kalkuluje.
To nie wszystko. Ostatni tydzień to fala upałów i starsza P. musiała zabierać do szkoły kapelusz od słońca. Powiedziałam, że może jej uszyje taki pasujący do jej kraciastej szkolnej sukienki a ona na to, że woli czapkę z daszkiem. Zajęło mi to jeden wieczór, łącznie z krojeniem, użyłam szkolnej letniej sukienki, z której starsza P. już wyrosła. Młoda w czwartek rano poszła do szkoły w nowej czapce:
Wzór znalazłam w Internecie tutaj (klik) ale instrukcje są fatalnie rozpisane. Wygląda na to, że ktoś to przepuścił przez tłumacza w google, co ciekawe najprawdopodobniej z języka polskiego albo jakiegoś innego słowiańskiego. Ale był dołączony filmik więc jakoś mi się udało to rozgryźć choć nie uniknęłam kilku błędów (na przykład nigdzie nie było podane jaki są zapasy na szwy i chyba zrobiłam za małe). Ale młoda zadowolona, nawet panie nauczycielki zauważyły fajną czapkę w szkolny wzór.
To nie wszystko. W piątek miałam dzień wolnego i wybrałam się do mojej lokalnej pasmanterii. To malutki sklepik, otworzył się dopiero na początku tygodnia i maseczka była w środku obowiązkowa. Okazało się, że mają tam ogromny wybór materiałów oraz tłustych ćwiartek, takich dobrej jakości, dizajnerskich. No to kupiłam kilka bo miałam w planach maseczki dla przyjaciół. Uszyłam dwie maseczki dla przyjaciółki plus trzy maseczki dla dzieci innej przyjaciółki. Ona ma dwóch chłopców i dziewczynkę.
Wiecie co? Od tych maseczek zaczęło się moje szycie, jakieś dwa miesiące temu. Szyjąc je ponownie zdałam sobie sprawę jak długą drogę odbyłam, o wiele lepiej prowadzi mi się materiał pod maszyną, nabrałam wprawy, pewności siebie. No normalnie nowa jakość :).
Ale to i tak jeszcze nie wszystko.
Ale to, to Wam pokażę następnym razem 😛
Miłego tygodnia!
*Stan wg. exit polls, w niedzielę wieczorem.
O rany! Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa 🙂
Bardzo ładne. I wzór też mi się podoba, jakbym takie piżamki zobaczyła w sklepie, to napewno bym zwróciła na nie uwagę, "bo ładne".
Tak na marginesie, to myślałam ostatnio o Tobie i o tym, że jesteś niesamowita w tym, że jak postanowisz coś robić to w szalonym tempie dochodzisz do dużej biegłości w wybranym temacie. Dzierganie, farbowanie wełenek, torty, prowadzenie bujo, te albumy ze zdjęciami (zapomniałam fachowej nazwy 😉 ), a teraz szycie. Krótki trening i rzeczy wyglądają perfekcyjnie.
Jesteś bardzo uzdolniona. Nie! Jesteś kobietą Renesansu!
Krótko mówiąc – podziwiam 🙂
Serdeczności 🙂
Dziękuję, Szukałam linka i szukałam…. aż zapytałam. :-)) Z wiekiem nabieram coraz większej szybkości w działaniu. Teraz to nie tylko żółw, ale i ślimak mnie wyprzedzi….. Pozdrawiam serdecznie i pójdę dalej szyć mój fartuszek z męskiej koszuli.
Ależ dlaczego czujesz się niekomfortowo? Linka do maseczek już podawałam wcześniej. https://dhuratadavies.com/blogs/things-i-make-and-do/free-face-mask-pattern-and-tutorial
Pamiętaj, że życie online zawsze jest wyedytowane, nawet u mnie pokazuję tylko wycinek rzeczywistości, zazwyczaj ten lepszy albo bardziej interesujący. Nie chciałabym aby ktokolwiek popadał w kompleksy czytając mojego bloga 🙂 pozdrawiam również 🙂
wiesz, jedni się mobilizują bo ich szlag trafia, a inni się mobilizują bo nie chcą aby im zabrali to co już dostali. To w sumie ciężko przewidzieć. Wiem, że z każdymi wyborami jest jakby bliżej zmiany, ale czy tym razem wystarczy? Czas pokaże.
p.s. myślałam, że tylko z mężem mam okrągłą rocznicę w tym roku, a tu proszę. Lubię, że do mnie zaglądasz.
Dzień Dobry, często czytuję Twój blog. Poruszasz bardzo ciekawe, niezbyt popularne tematy. Do tego jesteś złota rączka. Nie mam tylko pewności czy Cię lubię :-)))). Jesteś tak zorganizowana, tak "wieloczynnościowa", tyle spraw mieści Twoja doba, że ja urodzony "jednoszynowy tramwaj" wpadam czasem w kompleksy. Łączy nas to, że nie znamy wyrażenia "nie umiem". Mnie na dodatek kręci rozgryzanie "jak to jest zrobione, ja też tak zrobię." Dziś zwróciłam uwagę na fason Twoich maseczek. Uszyłam ich sporo w 4 fasonach, ale wszystkie zasysają się przy oddychaniu. Napisz proszę wg jakiego wzoru szyłaś swoje maseczki. Jeśli można to chętnie skorzystam z linka. Trochę czuję się niekomfortowo prosząc Cię o to, ale ochrona przed wirusem moich bliskich jest ważna. Pozdrawiam serdecznie Was wszystkich.
Ja liczyłam, że się ludzie zmobilizowali, bo ich szlag trafił. Także się solidnie zdziwiłam. No trzeba powiedzieć, że opozycja u nas jest taka raczej nędzna, wiele nie oferują. Ale czerwona kartka dla rządzących definitywnie zasłużona, więc liczyłam na takie obywatelskie "fora ze dwora".
A to już 10 lat, wow. To chyba był moment jak zaczęłam Cię czytać w ogóle :D.
Dzięki! Poczekaj aż pokażę sukienusie.
No tak, masz rację! W ogóle to mam nadzieję, że będę sobie mogła uszyć taką garderobę jaką chcę i uniezależnić się od sklepów. No i w ogóle szyć tylko to co będzie mia pasować w 100%.
Dziękuję!
Haha tak, masz rację odwrotnie! Słodka prawda? 🙂 Dzięki!
Dzięki! Poczekaj aż pokażę ich nowe sukienki, liczę na potrójną sesję tylko tej dla siebie jeszcze nie skończyłam.
Powodzenia! Koniecznie pochwal się na blogu.
Ha, no wiesz kobieto przecież Ty masz rację!!!! Ja się tu martwię, że dużo wydałam na materiaī a to przecież pikuś w porównaniu z kupnem konia!!! Że też sama na to nie wpadłam, Dzięki! 🙂 Moja babcia np. dużo robiła na szydełku i chyba był w tym wątek finansowy. Ale jak już nie musiała, to do końca życia haftowała obrusy. Geny mam chyba po niej.
Zgadzam się, i dziękuję.
Dzięki!
Ja generalnie nie lubię tanioszków właśnie z tego powodu, no i jak Czajka zauważyła niefajne rzeczy stoją za tanioszkami. Jeśli mnie stać, wolę tego nie wspierać.
Tak, masz rację. Mnie też jest przykro, że nie mogę głosować, w sierpniu mamy nadzieję być w Polsce i wtedy odbiorę dokumenty. Postaram się też potem wymienić dowód wcześniej aby zawsze mieć choć jeden ważny dokument. 10 lat temu zmieniłam oba w tym samym czasie bo wzięliśmy ślub. Co do frekwencji to sama frekwencja chyba nie gwarantuje poparcia dla jakiegoś konkretnego kandydata? Ja odkąd wygrał Trump i Brexit to nie ufam już żadnym sondażom, uważam, że potrzebujemy w tej kwestii nowej metodologii.
Czapka jest bardzo wdzięczna prawda? Kokardka powstała z paska od sukienki, chciałam aby bejsbolówka była nieco bardziej dziewczęca.
ha ha, ja też 😉 dzięki!
Wiesz, masz rację, czasem o tym zapominam co stoi za niewielką ceną ubrań w sieciówkach, ale po prawdzie w sieciówkach to ja niemal nigdy nie kupuję, przynajmniej nie dla siebie.
Fajne są 🙂
A przeliczanie zacznij. jak będziesz szyła jakąś bardzo wyjściową sukienkę. Zamiast iść na kompromis między oczekiwaniami, a ofertą sklepów wybierasz wykrój, pasujący Ci materiał i masz jedyne i niepowtarzalne cudo.
Wspaniałe uszytki! Brawo!
To jest bardzo mądre, zapamiętam, dzięki!
Zdolna jesteś, mistrzyni krawiecka,pizamiki pozwalają a czapka cudowna.
Swietne te blizniaczki- pizamki!
A czapka to juz w ogóle!
Ja bede próbowac odznaczyc na papierze sukienke i uszyc. Zobaczymy, co wyjdzie.
Nie przeliczaj pizamka sklepowa vs. pizamka uszyta, tylko policz ile oszczedzasz, bo nie grasz w golfa albo polo; to sa drogie hobby, a do tego jeszcze i pizamke trzeba kupic;-)
Hobby to rodzaj luksusu, a hobby praktyczno-uzyteczne to wielokrotny pozytek: daje przydatny produkt, ale przede wszystkim sluzy cialu i duszy.
Dlaczego wiele kobiet przestalo szyc/dziergac/wekowac? Bo kiedys musialy. My mozemy.
Zdolniacha!!!
Ja za Czajką- tanioszkom mówimy STOP. Po pierwsze- ciuszek nie rozpadnie się po pierwszym praniu, po drugie- miałaś frajdę szyjąc samodzielnie, po trzecie- jak się bardziej wprawisz, to być może zaoszczędzisz mnóstwo kasy robiąc przeróbki. Jak by nie patrzeć, jesteś na plus:). A co do wyborów- przed nami druga tura.
Ale fajne piżamki! I zgadzam się co do materiałów, to też dotyczy robienia na drutach, nie ma sensu robić z kiepskich materiałów, jak już inwestujesz te roboczogodziny, to lepiej w coś naprawdę wartego wysiłku.
Przykro, że nie mogłaś głosować. Wynik mnie zaskoczył muszę przyznać, spodziewałam się czegoś innego, jak usłyszałam, jak była frekwencja.
Rozszalałaś się szyciowo! I dobrze, bo wychodzi ci bardzo dobrze. Zwłaszcza czapka skradła moje serducho. A kokardka to wisienka na torcie.
Jestem zachwycona Twoimi uszytkami!
Napiszę kontrowersyjnie – jak kupne 😀
W życiu bym nie pomyślała, że szyjesz dwa miesiące – wygląda z tego, ze te szkoły i kursy krawieckie to w ogóle niepotrzebne zawracanie głowy.
Przeliczanie chyba w ogóle nie ma sensu – tanie rzeczy powstają z wyzysku i uciśnienia.
Pozdrawiam!