Wracam do działania. Oto przegląd moich planów rękodzielniczych na najbliższe tygodnie. Od dwóch miesięcy chodzę regularnie na basen. Na razie pogoda nas rozpieszcza, ale już za chwilę zrobi się zimno i chcę sobie uszyć taką za dużą bluzę, którą mogę zarzucić jak będę szła pływać. Spodobał mi się ten model: Będę po raz pierwszy szyć z wykroju Viki Sews. Instrukcje wydają się bardzo dokładne...
Bojówki
Kolejny tydzień i kolejny uszytek. Nie wiem jak to się dzieje, że obecnie piszę niemal wyłącznie o uszytkach. To się już niedługo zmieni. Dzisiaj pokazuję Wam bojówki, które są chyba najtrudniejszym projektem jaki uszyłam do tej pory. Dlaczego? Bo wpadłam na ‘genialny’ pomysł aby uszyć spodnie z materiału, który absolutnie się na to nie nadaje. I zrobiłam to z premedytacją. Szyję od kilku lat...
Po urlopie (materiałki)
Wczoraj wróciliśmy z urlopu. Było fantastycznie! Jeszcze dochodzę do siebie, więc pełna relacja najwcześniej za tydzień. Jak zwykle z Polski wróciłam z głową pełną społecznych rozkminek i aby to spisać, potrzeba czasu. Dzisiaj pokażę Wam tylko materiałki, które przywiozłam z Polski. Wcale nie kłamałam, że wrócę z walizką pełną materiałków. Korzystając z dużego limitu bagażowego kupiłam sobie nową...
Historia pewnego prezentu
Bardzo dawno temu, za górami, za lasami, a konkretnie jakieś 20 lat temu w Yorku….. koleżanka z pracy, która robiła na drutach pokazała mi portal Ravelry. Ja właśnie kupiłam książkę ‘Stich and bitch’ i uczyłam się przerabiać na drutach pierwsze oczka. I na tym portalu Ravelry pokazała mi wdzianko ‘Longoria’. Patrzę na nicka dziewczyny, Fiubzdziu. I mówię do niej, a to Polka jest. Nie pomyślałabym...
Magia zaszewki
O moich planach na szycie pisałam niedawno tutaj (klik), dzisiaj mogę Wam pokazać pierwsze efekty. Próbne odszycie fartuszka dla mamy zrobione. Mama przymierzyła, poprawki naniesione, wykrój skorygowany, elementy skrojone i czekają na zszycie. Fartuszek pojedzie ze mną do Polski. Próbne odszycie letnich bojówek zrobione (ze starego prześcieradła, rzeczywistości są czarne). Poprawki na wykrój...
Plany na szycie
Złapałam się na tym, że nie mam ostatnio czasu na rękodzieło. Wyobraźcie sobie, że od czasu skończenia pomarańczowej sukienki (klik) nie mam nic na warsztacie, a sukienkę skończyłam…. miesiąc temu. Mam mnóstwo spraw na głowie. Planowanie wakacji, dentysta na zmianę z okulistą, końcówka szkoły, w pracy ciągle jakieś delegacje i webinary. W domu za to przygotowania do remontu no i próbujemy dalej...
W pomarańczu
Powiem szczerze, przeczołgał mnie ten tydzień porządnie. W sumie to nawet nie wiem co było gorsze, praca, dom, szkoła czy pogoda. Ze szkoły dostałam w tym tygodniu aż 13 majli, co może nie jest nawet tak dużo, ale to jest bardzo dużo kiedy szkoła była otwarta tylko trzy dni! Dodajmy do tego jeszcze trzy majle z nowej szkoły starszej P. Uffff. W poniedziałek rano pojechałam do Bristolu. Niemal...
Na upał
Dokładnie dwa lata temu uszyłam sobie całą domową garderobę z kolorowych materiałków (klik). Wszystkie uszytki noszę z powodzeniem do dzisiaj, ale niestety lekkie bawełniane spodnie w żurawie wyzionęły na początku tego sezonu ducha: Rozeszły się w kroku tak spektakularnie, że nie było co naprawiać. Ponieważ pogodynka zapowiadała pierwszą falę upałów, potrzebne były nowe letnie spodnie na szybko...
Dla każdego coś miłego
W dzisiejszym wpisie każdy znajdzie coś dla siebie. Jest o szyciu, o dzierganiu i nawet o szydełku. Dla każdego coś miłego. Wiecie po czym poznać osoby, które szyją? Po tym, że są ubrane dość kolorowo. Bo co to za przyjemność uszyć coś w czarnym czy szarym kolorze, co można łatwo kupić w sklepie. Szycie daje możliwość posiadania ubrań w różnych wzorach i kolorach, które niekoniecznie są dostępne...
Nowoczesny trzepak
No proszę jaką furorę zrobiły spodnie z poprzedniego wpisu! Dzisiaj pozostaję w klimacie szycia, ale tym razem szycia użytkowego. Otóż jestem przekonana, że w poprzednim życiu młodsza P. była nietoperzem. Wiszenie głową w dół to jej pozycja domyślna. Po wielu miesiącach mręczenia, na urodziny dostała od nas drążek gimnastyczny. Urodziny miała w lutym, więc drążek mieszkał w ogrodzie zimowym, ale...
