Kącik czytelnika

Dzisiaj trochę z innej beczki. Odkąd pamiętam zawsze lubiłam czytać. Może nigdy nie byłam jakimś tam ekstremalnym molem książkowym, ale w szkole przeczytałam wszystkie obowiązkowe lektury (poza ‘Panem Tadeuszem’) i to z przyjemnością. Niestety doktorat sprawił, że straciłam całą radość czytania i bardzo długo nie czytałam nic poza ‘Polityką’. Potem przyszła era czytania przeróżnych poradników, z których żaden nie zmienił mojego życia. Bardzo fajny wpis na temat dlaczego poradniki nie działają możecie przeczytać tutaj (klik). 

Mniej więcej półtora roku temu kupiłam sobie czytnik Kindle i wróciła do mnie przyjemność czytania (raczej nie ze względu na czytnik, ale tak się to jakoś zgrało). Czytam wolno i mało, ale czytam i to z wielką przyjemnością. Muszę przyznać, że duży udział w tym ma Aga Intensywnie Kreatywna (klik), której blog jest dla mnie ogromnie inspirujący czytelniczo. Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić kilkoma książkami, które w ostatnim czasie wprawiły mnie w zachwyt.

“Czwartkowy Klub Zbrodni” to seria, która przywróciła mi przyjemność czytania. Nie są to jakieś wybitne dzieła, ale szalenie podoba mi się poczucie humoru autora. ‘Kula, która chybiła’ to moja ulubiona część. Na podstawie pierwszej książki Netflix nakręcił film. Obsada głównych bohaterów to jest absolutny geniusz, ale film według mnie (jak to się często dzieje) niestety nie dorównał książce.

“Sapiens” to jedyna książka w tym zestawieniu, która nie należy do beletrystyki. Niemniej jednak jest świetna i jeśli nie byłabym już po socjologii, to na pewno bo jej przeczytaniu zaczęłabym ją studiować. To historia tego jak tworzyły się nasze społeczeństwa. Bardzo dobra! Kolejne książki autora już nie zrobiły na mnie takiego wrażenia, a “Nexus” musiałam przestać czytać, bo jest po prostu przerażający i lepiej nie wiedzieć.

“Faworyci” Layne Fargo to ostatnia pozycja z ‘Razemczytania’, cyklu wspólnego czytania książki wybranej przez Agę, trochę taki klub czytelniczy. Poprzednie wybory to “Kroniki Portowe” oraz “Kobiety” (o historii pielęgniarek na wojnie w Wietnamie) i wszystkie trzy są warte uwagi. Ale “Faworyci” najbardziej. Szalenie podoba mi się historia (i nie, nie jest to jakieś zwykłe romansidło) i równie mocno podoba mi się format książki, czytając czujemy się jakbyśmy oglądali paradokument na Netfliksie. Książka wybitnie nadaje się na serial, przynajmniej kilka sezonów, a każdy mógłby się skończyć wspaniałym ‘cliffhangerem’ (czy jest polski odpowiednik tego słowa?).

“Cztery pory roku w Japonii” to również książka z polecenia Agi (czytałam wtedy “Masło” i Aga mi napisała, żeby sięgnąć po to). Bardzo, bardzo przyjemna historia, porywająca, ale można przy niej odpocząć. Piękna więź między babcią i wnukiem oraz dużo o kulturze i tradycji Japonii w bardzo lekkostrawnej oprawie. Świetnie napisana.

Kto nie zaczytywał się ‘Mitami Greków i Rzymian’ Parandowskiego, ręka do góry. “Kirke”, która właśnie ukazała się w polskim przekładzie to opowieść o kobiecej sile osadzona w mitologii greckiej. Książka jest świetna, a polecił mi ją…. mąż. Czyta się tak samo dobrze jak Parandowskiego, a może nawet lepiej.

I na koniec prawdziwa wisienka na torcie, czyli ‘Moi Przyjaciele’ Backmana. To ten sam autor, który napisał ‘Mężczyzna imieniem Ove’ (na podstawie tej powieści powstał film ‘Mężczyzna o imieniu Otto’ z Tomem Hanksem w roli głównej.) Ta książka absolutnie powaliła mnie na kolana, nie wiedziałam, że można tak pisać. Ten autor ma już spory dorobek, ale normalnie boję się sięgnąć po jego inne książki, bo nie wiem, czy to wytrzymam (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Absolutnie przepiękna opowieść o dziecięcej przyjaźni, która trwa aż do dorosłości. Chwyta za serce i rozwala na łopatki.

A Wy co teraz czytacie? Jakie książki Was ostatnio zachwyciły?


Dodałam przycisk z lajkiem. Można go nacisnąć i dać mi znać, że ‘jestem’, ‘przeczytałam’, ‘dobra robota’, ‘fajnie, że jesteś’, ‘doceniam to, że piszesz’. Dla mnie jest to znak, że ktoś tam po tej drugiej stronie jest i czyta. Umawiamy się, że naciśnięcie tego przycisku nie oznacza, że koniecznie zgadzacie się z treścią wpisu, ok?

Subscribe
Powiadom o
19 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Anonimowo
28 dni temu

Dzięki za ten post, za rekomendacje i link do intensywni.

Jagoda
28 dni temu

Pimposzko, z całego serca polecam Ci wszystkie książki Jakuba Małeckiego. Ja zaczęłam od Dygotu, potem była Rdza, a potem wszystkie inne. Ten niezwykły sposób pisania to wielki talent młodego człowieka.

Łucja
28 dni temu

Czytałam zawsze dużo, a przerwę w czytaniu miałam, kiedy dzieci były małe – no owszem, czytałam wtedy dużo dzieciom. Teraz bez czytania nie wyobrażam sobie życia, tym bardziej, że od dwudziestu kilku lat nie mamy w domu telewizora . Kiedy patrzę na polecane książki, również te polecane przez Agnieszkę z IK, widzę, że ja chodzę innymi czytelniczymi ścieżkami. Ostatnio poznałam , myślę, że można nazwać go brawurowym autorem , Stephena Greenblatta. Jego “Zwrot. Jak zaczął się renesans” czy” Shakespeare. Stwarzanie świata” to tak właśnie napisane książki. Kryminałów w zasadzie nie czytam, ale jeden autor zyskał moją sympatię. Jest nim Andrea Camilleri. Jego komisarz Montalbano potrafił zdobyć moją sympatię. Poza komisarzem, dostajemy dużo dobrego jedzenia, ach ta gosposia komisarza Adelina, która zawsze zostawia w lodówce kolację, że palce lizać. Tak gorąco polecam jego wszystkie książki.

anonimowa72
28 dni temu

Wszystkie powieści Backmana są przecudowne. Mam sporo książek, które mnie zachwyciły. Tak na szybko “Życie Violette”, “Pan Doubler zaczyna od nowa”, “Zaleca się kota”.
Ostatni zachwyt: “Kiedy żurawie odlatują na południe”.
Poszukam jeszcze jednego tytułu na czytniku, bo mnie bardzo zastanowiła.

28 dni temu

Oj te mity Greków i Rzymian, zaczytywałam się wtedy, znałam imiona bogów i półbogów plus rodzinne kogligacje na pamięć. Piękna lektura!
Ostatnio czytałam i polecam, autor Max Gross, Zapomniany Sztetel.
Poza tym czytam serię niemieckiej autorki Susanne Oswald o małym sklepiku z wełną w Highlands. Trochę naiwna lektura, ale na końcu są wzory na różne chusty, swetry i inne dziergała.
Czytam też Rodzinę Monet polskiej autorki Marczak, po niemiecku. Trochę nie moja przedzialka wiekowa, ale świetna odskocznia od codzienności.
Poza tym wypożyczyłam ostatnio w klubie ogłuchniętych książkę lekarki- laryngologa z obustronnym implantem ślimakowym, o jej życiu i jak to było z implantowaniem.

28 dni temu
Odpowiedz  Lucy

P. S. Sapiens też czytałam, jest świetna.

Aga - Intensywni
26 dni temu

Bardzo dziękuję za dobre słowo i zarekomendowanie strony.
Ale ja głównie po to, żeby napisać, że kiedy przeczytałam Twoje “Niestety doktorat sprawił, że straciłam całą radość czytania i bardzo długo nie czytałam nic poza ‘Polityką’”, to od razu sobie pomyślałam, że miałam dokładnie takie same doświadczenia – podwójne studia, mnóstwo książek i artykułów “zawodowych” i zero, dosłowne zero powieści czy czegokolwiek lżejszego. Trzy lata, kiedy nawet nie wiedziałam, co jest wydawane. Dzisiaj mam wrażenie, że robiłam sobie wtedy krzywdę, nie dając sobie okazji do odpoczynku. Ale z drugiej strony mam wrażenie, że i tak wtedy żyłam dzięki kawie, sen był limitowany, a czytając cokolwiek “niepodręcznikowego”, czułabym tylko wyrzuty sumienia, czyli i tak nie byłby to relaks.
Co czytam, to Ci się wyspowiadałam u siebie, ale tutaj mogę podrzucić, co mam w planach – “Theo of Golden”, co już czytałaś. Jutro powinna przyjść “Samotność Sonii i Sunny’ego” (Kiran Desai), a w słuchawkach od jutra “The Dictionary of Lost Words” Pip Williams (po polsku wyszło to jako “Słownik pojęć utraconych”), czyli nasza lubiana tematyka słów, słowników i siły języka.

Andziulindzia
26 dni temu

Mężczyzna imieniem Ove został wcześniej sfilmowany przez Szwedów, jeśli nie oglądałaś to bardzo polecam. Odnośnie Toma Hanksa ostatnio przeczytałam jego powieść Arcydzieło, bardzo mnie wciągnęła ta książka, opisał powstawanie filmu. Nie dość że ma lekkie pióro to temat dość egzotyczny jak dla mnie Czytałam też jego zbiór opowiadań Kolekcja nietypowych zdarzeń. I jeśli wpadnie w moje ręce jeszcze jakaś książka napisana przez Hanksa na pewno po nią sięgnę. Sporadycznie czytam nowości, książki kupuję w antykwariatach,
A czy cliffhanger to nie jest zwrot akcji?

25 dni temu
Odpowiedz  Andziulindzia

O właśnie, też się zdziwiłam, bo film też znam i definitywnie nie było w nim Hanksa

Anonimowo
25 dni temu

Od kiedy pamiętam, zawsze lubiłam czytać. Jeszcze w PRL-u mama pracowała jako kierowniczka księgarni i wszystkie książki były u nas w domu cenzurowane; Archipelag Gułag, My dzieci z dworca zoo. Ja i syn czytamy dużo, mój partner czyta z chęcią podręczniki o elektryce :-). Różne książki z zakresu self-development, ale również z zakresu nauk. “Inteligencja emocjonalna” Golemana, Kwik – “Limitless”, “Babel” Gaston Darren (dla językowców). Pema Chödrön, chyba wszystkie, ale najbardziej “Rusz się z miejsca”. “Uzdrawiające emocje, rozmowy z Dalaj-lamą”, polecone przez siostrę, która jest lamą. Bardzo ciekawe dwie pozycje to “Jak wychować nazistę” Gregora Zemmera i książka, która może zadziwić, “Good Pictures, Bad Pictures”, jak uczyć dzieci o tym, jak chronić dzieci przed pornografią. Ta ostatnia jest akurat bardzo na miejscu, jeśli twoje dziecko/wnuki mają telefon. Polecam.

Alicja (ta z Walii)
25 dni temu
Odpowiedz  Anonimowo

Czyli ja Alicja (ta z Walii)

By Pimposhka
19
0
Would love your thoughts, please comment.x