Tagrozwój

Sztuka robienia notatek

Wróciliśmy do szkoły, zaraz wrócimy na uniwersytet, pomyślałam sobie, że napiszę o tym jak robię notatki. To już ostatni wpis we wrześniowym cyklu ‘organizacyjnym’. Po pierwsze, metoda analogowa: Jestem niezmiennie wierna japońskiej marce Hobonichi (klik). Minął już ponad rok odkąd kalendarz o formacie A5 zamieniłam na wersję A6. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś miałam wersję A5 i nie mogłam sobie...

Morze możliwości

Ze względów techniczno-meteorologicznych nie mam zdjęć nowego uszytku. Do szycia wrócę więc za tydzień. Kiedy pojawia się jakaś nowa propozycja, to mój mąż mówi najpierw ‘Nie’, a potem się zastanawia. Ja mam dokładnie odwrotnie. Najpierw mówię ‘Tak’, a potem się zastanawiam. Kiedy żegnałam się z Oxfordem, mój szef zupełnie szczerze i ze smutkiem powiedział, że najbardziej będzie mu brakować...

Kieszonkowe

Dzisiaj trochę o finansach. Macie swoje kieszonkowe? Ja mam. Generalnie oboje z mężem zarabiamy bardzo dobrze i powyżej średniej krajowej, aczkolwiek nie na ‘głupim’ poziomie. Mamy potencjał aby zarabiać więcej, ale cenimy sobie to, że nie pracujemy dłużej niż mamy w kontrakcie, a nasza praca nie wiąże się z nierozsądnym poziomem stresu więc i zarobki są do tego adekwatne. Nie możemy...

Cztery tygodnie dla siebie

Witajcie w marcu! Zgodnie z obietnicą w tym miesiącu będzie organizacyjnie. W kuluarach mam rozgrzebane, aż cztery różne projekty rękodzielnicze (jak nie ja), więc za parę tygodni będzie co pokazywać. A w tzw. międzyczasie mały reset. ‘Cztery tygodnie dla siebie’ to nowa książka Olivera Burkemana (klik). Burkeman zasłynął książką ‘Cztery tysiące tygodni’ o zarządzaniu...

Dobrze to już było

Polecam kawę albo winko (lepiej winko). Długi post, do przemyślenia, raczej dołujący. W sam raz na ‘niebieski poniedziałek’.  Urodziłam się w takim miejscu i czasie, że pierwsze 40 lat mojego życia zdawało się być na nieustającej trajektorii wzrostu, wszelakiego. A w zasadzie nie zdawało się, tylko takie było. Polska otworzyła się na Zachód i wszystko co przyszło razem z nim...

W Nowy Rok z nową maszyną

Witajcie w Nowym Roku! Bardzo nie lubię jak coś się w domu psuje, nie lubię też mieć nic zepsutego. Kiedyś zepsuła mi się klimatyzacja w samochodzie. I chociaż był to październik to musiałam od razu naprawić. Tak mam i tyle.  Różne domowe sprzęty generują różne poziomy wkurzenia i niewygody, kiedy są zepsute. Na przykład zepsutą lodówkę trzeba naprawić/wymienić natychmiast. Bez pralki pewnie...

Brudny zlew

Dawno temu, pewna blogerka znana z zamiłowania do minimalizmu, ładnych kadrów i wyważonych wpisów, pokazała na swoim Instagramie zlew, w którym piętrzyły się brudne naczynia. Jejku! Zepsuła tym zdjęciem Internet. Fanki normalnie oszalały, że one też mają taki zlew i w ogóle jak fajnie, że ona pokazuje coś normalnego. Pod wpisem znalazła się rekordowa liczba serduszek i komentarzy. I tak się wtedy...

Biednemu zawsze wiatr w oczy

Melduję, że wszystkie trzy Pimposhki szczęśliwie dotarły do Świnoujścia i dziś mamy oficjalnie pierwszy dzień ferii zimowych. Otwieram paczki, które zamówiłam jeszcze w Anglii. Na przykład przesyłkę ze sklepu Makunki (klik): Z tej włóczki powstanie szal Angular autorstwa Marzeny Kołaczek (klik). To będzie pożegnalny prezent dla jednej z moich współpracownic. Dlaczego akurat ten wzór i te kolory i...

Grzech Zaniechania

Dzisiaj jest tzw. niebieski poniedziałek, uznawany za najbardziej depresyjny dzień w roku. Celowo opublikowałam ten wpis dzisiaj, na przekór poniedziałkowej aurze. O co chodzi? O noworoczne postanowienia oczywiście 🙂  Nie pisałam Wam tego chyba jeszcze ale… lubię Anię Muchę. Nie, nie jestem psychofanką i nawet nie obserwuję jej na Instagramie ale ją lubię. Nie działa na mnie jak...

 Jak przeżyć za 24 godziny na dobę?

‘Bezpośrednią konsekwencją jego wynalazku jest to, że każdego dnia, odpowiednik 200,000 przeciętnych ludzkich żyć – od momentu narodzin do śmierci – jest spędzonych na patrzeniu się w ekran. Gdyby nie to, te godziny byłyby spędzone na jakiejś innej czynności’*Johann Hari Dawno nie było takiego mięsistego wpisu, który daje do myślenia. No to usiądźcie wygodnie.  Tytuł to...