Internetowo obserwuję strajk nauczycieli w Polsce. Muszę przyznać, że czuję się nieco wycofana jeśli chodzi o Polską edukację. Ja uczyłam się zupełnie innym systemem, nie rozumiem gimnazjów, informację o ponownym wdrożeniu ośmioletniej szkoły podstawowej przyjęłam jako pozytywną, wspominając z sentymentem moją własną ośmioletnią podstawówką. Dzieci w polskiej szkole nie mam, mój ulubiony...
Moje kosmetyczne odkrycia zeszłego roku
Witajcie w nowym tygodniu. Ten styczeń wlecze się niemiłosiernie prawda? Na szczęście to już ostatnie podrygi i luty już za rogiem tchnie w nas nową energię. Ja ponownie spędzam poniedziałek w domu (nie pracując) i opiekując się kolejnym dzieckiem z ospą. Na szczęście to już drugie dziecko z ospą w domu, a że mam tylko dwójkę to niedługo z ospą definitywnie się pożegnamy :). Dzisiaj...
O cycki trzeba dbać
Jak skończyłam karmienie małych Pimposhek to nadszedł czas aby zadbać o to co zostało z moich piersi po dwóch ciążach ;). O istnieniu butików Rigby&Peller (klik) dowiedziałam się z telewizji i kiedy nadarzyła się okazja (wyjazd służbowy do Londynu) to umówiłam się na ‘brafitting’*. Było to fantastyczne doświadczenie (a nie był to mój pierwszy ‘brafitting’) i od tej pory jestem ich...
Miał być post
Miałam dziś pisać kolejnego posta. Łatwego i przyjemnego, o moim ulubionym sklepie z bielizną w Londynie. Ale to co się stało w Polsce…. wybaczcie ale łatwe i przyjemne słowa nie mają dziś najmniejszego sensu.
Jest mi straszliwie smutno…. straszliwie… 🙁
I Monbento poleci do….
Dziękuję za wszystkie fajne komentarze pod poprzednim postem. Człowiek zapomina ile może ich być a logistyka losowania zaczyna się robić poważna. No ale dzisiaj mi się udało, ja już wiem kto będzie nosił w czarnym Monbento prowiant do pracy:
Gratulacje dla Marzeny!!!! Bardzo proszę o maila z adresem :))
A już jutro zapraszam Was na zapowiadany post o tym jak ogarniam moją kuwetę.
Jeszcze chwila
Dzień Dobry!
Tak wiem, że dzisiaj jest poniedziałek ale z przyczyn organizacyjno-technicznych dzisiejszy post się nieco opóźni. Ale warto poczekać, nawet konkurs będzie….
Zapraszam jutro, najpóźniej po jutrze :).
Poniedziałki u Pimposhki
Jakby to powiedzieć. Uskrzydliłyście mnie komentarzami pod ostatnim postem :). We wrześniu tchnęłam nieco nowej energii w mojego bloga, ale Wasze komentarze sprawiły, że teraz to mam napęd nuklearny. Widzę, że podzielacie mój sentyment jeśli chodzi o Fejsbuka. Mam zamiar zrobić tam poważne porządki i zostawić tylko kwestie niezbędne bo na przykład nasze przedszkole lubi tam dodawać ważne...
W skrócie
Widzę, że jeden post na miesiąc to nowa norma na blogu. A mój język Polski w atrofii. Życie pędzi, na wiele zajęć brakuje czasu. Instagram zdaje się zaspokajać moją potrzebę dzielenia się ze światem szeroko pojętą ‘zajebistością’ ;). Ostatnie miesiące były intensywne. W czerwcu byliśmy na koncercie Eda Sheerana. To był mój absolutny debiut na wielkopowierzchniowym koncercie. Moje...
Wbrew pozorom, dobraliśmy się :)
Ja na wakacjach lubię zwiedzać, on najchętniej all-inclusive i drink z palemką nad basenem (ale oboje lubimy wakacje) W kinie on woli słodki popcorn a ja solony (ale oboje lubimy popcorn i kino) Jak zamawiamy pizzę on woli Pizza Hut a ja Domino’s (oboje uwielbiamy pizzę) Jak zamawiamy Chińczyka ja wolę Tim Tim a on Paw Paw (oboje lubimy Chińczyka) Jeśli pada jakaś fajna propozycja pierwsze co...
Telegraficznie
Nie mogę uwierzyć, że od ostatniego posta minęły ponad trzy tygodnie!!!! Był to jednak intensywny czas w pracy i stąd moje milczenie na blogu. Praca skończona! Oficjalnie jestem na urlopie, który w połowie Stycznia przejdzie w urlop macierzyński. Termin mam na 31 Stycznia. Miałam Wam napisać obszerny post o ostatnich tygodniach w pracy oraz naszych planach na Święta, ale niestety zabrakło mi...
