Widzę, że jeden post na miesiąc to nowa norma na blogu. A mój język Polski w atrofii. Życie pędzi, na wiele zajęć brakuje czasu. Instagram zdaje się zaspokajać moją potrzebę dzielenia się ze światem szeroko pojętą ‘zajebistością’ ;). Ostatnie miesiące były intensywne. W czerwcu byliśmy na koncercie Eda Sheerana. To był mój absolutny debiut na wielkopowierzchniowym koncercie. Moje doświadczenie w tym temacie było do tej pory szczątkowe. Było bosko! Głównie wzruszałam się faktem, że tu stoi sobie taki młody chłopak z gitarą na pustej scenie i porusza stadion z dziesiątkami tysięcy ludzi. W dodatku jest rudy i niezbyt przystojny. To jest naprawdę coś! Jeśli udało Wam się dostać bilety na kocert w Warszawie to doskonale wiecie o czym mówię. Lipiec przeleciał niewiadomo kiedy, trochę schudłam w tym czasie 🙂 A Sierpień to głównie wakacje z Polsce okraszone prawdziwym zjazdem rodzinnym. Nie będzie tym razem analizy porównawczej. W dalszym ciągu podejście do klienta mnie wkurza, reszta jest całkiem spoko :).
Zaraz zacznie się Wrzesień. Lubię Wrzesień, zawsze lubiłam. Dla mnie to taki Nowy Rok, chociaż chodzi o nowy rok szkolny. No to jak Nowy Rok to mam jedno postanowienie. Pisać więcej na blogu. Pomysłów mam mnóstwo, gorzej z ich realizacją. Cel na następny miesiąc to trzy posty. A oto co Was czeka:
– wreszcie trzecia i ostatnia część cyklu Hi I am British! O tym, co skłoniło mnie aby zostać poddaną Królowej Elżbiety.
– jak ubiegać się o pracę, kilka rad popartych moim ostatnim rekrutacyjnym doświadczeniem (nie, nie mam nowej pracy to ja chwilowo rekrutuję i mam aż trzy wakaty do zapełnienia).
– mój jesienny bullet journal czyli kolejna odsłona metody, którą w dalszym ciągu jestem zachwycona (kto śledzi mojego Instagrama ten wie)
To o czym chcecie najpierw poczytać?
Do zobaczenia we Wrześniu.
i like so much…Thanks for sharing the good information!
เว็บ แทง บอล
Miło mi. Dziękuję!
Elu ale ja już od ponad roku nie miałam drutów w rękach 🙁 na razie zarzuciłam to hobby na rzecz innego, robię albumy ze zdjęciami oraz wykreślam planer (bullet journal). To na razie mi wystarcza aby zająć ręce.
No to chyba będzie po kolei 🙂
Pisz jak Ci w duszy gra .. Lubie Cię czytać ! Serdeczności 🙂
Pimposhko jak Tobie pasuje:) A ja osobiście chciałabym zainspirować się Twoimi dziergadłami, bo dawno nic nie pokazywałaś. Pozdrawiam!
O wszystkim 🙂 leć po kolei 😉 pozdrawiam