Wpis Wielkanocny z rysem historycznym

Mokrego Dyngusa! Dzisiaj obiecany wpis Wielkanocny z rysem historycznym.

Pół godziny samochodem od naszego domu znajduje się małe miasteczko Woodstock (w zasadzie przedmieście Oxfordu), a w nim piękny pałac Blenheim. Na długi weekend Wielkanocny w ogrodach było dużo atrakcji dla dzieci i postanowiliśmy wybrać się na wizytę. Dawno nas tam nie było (ostatni raz w grudniu 2024). Tym razem wykosztowaliśmy się na roczny karnet rodzinny (173 funty), więc z pewnością będziemy tam bywać częściej w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy.

Zdjęcia ze strony pałacu.

Rys historyczny:

W 1704 roku, niejaki szlachcic o imieniu John Churchill, w czasie wojny o sukcesję hiszpańską, zasłużył się w bitwie pod Blenheim (w Bawarii). Królowa Anna w nagrodę podarowała mu ziemię i kasę na zbudowanie pałacu oraz tytuł pierwszego księcia Marlborough. John Churchill miał żonę, Lady Sarah, która była przyjaciółką z dzieciństwa królowej. Znacie film ‘Faworyta’? Tam postać królowej Anny grała Olivia Colman, a postać Lady Sarah Churchill grała Rachel Weisz.

John Churchill, pierwszy książę Marlborough jest pra, pra, pra, pra…. dziadkiem Winstona Churchilla. Najstarsza córka Johna Churchilla, Henrietta odziedziczyła po nim tytuł (drugiej) księżnej Marlborough, ale to jej siostra wyszła za mąż za Karola Spencera (trzeciego księcia Sunderland) i to ich najstarszy syn odziedziczył rodzinny tytuł (trzeciego) księcia Marlborough. W każdym razie w 1700 roku rodziny Churchillów i Spencerów się połączyły. I tak, to ta rodzina Spencerów, z której wywodzi się księżna Diana. Obecnie włościami Blenheim zarządza (dwunasty) książę Marlborough (nawet go widzieliśmy, bo rodzina jak najbardziej mieszka ciągle w pałacu) – James Spencer-Churchill. W zasadzie to źle napisałam. Obecny książę słynął z hulaszczego trybu życia i jego ojciec powierzył zarządzanie pałacem zarządowi. Jedenasty książę zmarł w latach dziewięćdziesiątych, ale podobno przed śmiercią stosunki ojca z synem uległy poprawie.

Sir Winston Churchil (jego dziadkiem był siódmy książę Marlborough – John Spencer-Churchill) urodził się właśnie w pałacu Blenheim.

O tutaj! Na ścianach wiszą jego obrazy.

Urodził się tam trochę przez przypadek, bo jego rodzice przyjechali na bal do pałacu we dwójkę (Lady Churchill była w zaawansowanej ciąży), a wyjechali we trójkę. Życie Churchilla jest mocno związane z pałacem Blenheim: spędził w nim dużą część swojego dzieciństwa i to tutaj podczas przechadzki po ogrodach oświadczył się swojej przyszłej żonie Klementynie. Często przyjeżdżał do Blenheim w odwiedziny. Churchill dużo malował (tak podobno radził sobie w depresją). W swoim życiu namalował ponad 500 obrazów, a wiele z nich to landszafty terenów posiadłości.

Churchill, jako jeden z czterech brytyjskich premierów i jedyny w dwudziestym wieku otrzymał honorowy pogrzeb państwowy. Wyglądał on mniej więcej tak, jak pogrzeb królowej parę lat temu.

Zdjęcie The Guardian.

Sir Winston Churchil wcale nie jest pochowany w Westminster Abbey (odpowiednik Wawelu) ale w Bladon, malutkiej wiosce koło Woodstock. Z przykościelnego cmentarza widać pałac Blenheim. Trumnę z jego ciałem przetransportowano z Londynu do Woodstock pociągiem. Na tym cmentarzu jest pochowanych sporo członków jego rodziny. Książęta Marlborough są pochowani w kaplicy pałacowej.

No dobra. To tyle historii. A teraz zdjęcia z naszego Wielkanocnego wypadu:

Pałac jest ogromny i na ogromnym terenie gdzie są ogrody, parki, jeziora, świątynie dumania itd. Pałac grał w wielu filmach np. Mission Impossible (Rouge Nation), James Bond (Spectre) i serialach (Bridgertonowie na przykład). Jak Donald Trump przyjechał z pierwszą wizytą do UK to Royalsi powitali go właśnie tam (nie pamiętam już jaki był powód, że tam, a nie w Londynie).

Pogoda nam za bardzo nie dopisała, było dość zimno i wietrznie, ale przynajmniej nie padało. Za to zdziwiłam się mocno, gdy okazało się, że pałac jest w remoncie.

Co mnie zaskoczyło to to, że rusztowanie było zbudowane tak, aby odwiedzający mogli wejść na elewację i podziwiać nie tylko widok z dachu (widzicie te okienka?), ale też elementy architektoniczne, które zazwyczaj nie są do obejrzenia tak z bliska. Przecież nie musieli tego tak zorganizować, a tak z remontu zrobili atrakcję aby wynagrodzić gościom niewygodę.

W pałacu trwała wystawa o architekcie, który zbudował pałac, a który ponoć notorycznie kłócił się z Lady Sarah. Nazywał się John Vanbrugh.

A to suknia pożyczona z filmu ‘Faworyta’ właśnie, którą w filmie nosiła Olivia Colman.
Rodzinne portrety coraz bardziej współczesne.
To on będzie kolejnym księciem Marlborough.

W pałacu znajduje się też wystawa poświęcona Churchillowi:

Loki pięcioletniego Winstona, jego portret i ‘bodziak’.
Listy do Klementyny
Czerwony Johnny Walker był ulubioną whisky Churchilla.
Figura woskowa została ubrana przez tych samych krawców, którzy szyli dla Churchilla.

Odwiedziliśmy stajnie, w których były piękne konie zrobione z… wikliny.

Przy stajniach była restauracja, gdzie zjedliśmy lancz.

Tradycyjny angielski lancz – jajka sadzone, szynka i frytki.
Nie molestujcie kaczek!

A potem przeszliśmy się spacerem po ogrodach do części, w której odbywały się różne zabawy Wielkanocne jak na przykład szukanie zająca.

Na terenie posiadłości znajduje się bardzo poważny plac zabaw.

Obok była budka z lodami i kawą, ale oprócz tego ustawiony był automat z przekąskami i kawą, na czas kiedy budka jest zamknięta. Muszę przyznać, że tam naprawdę dbają o gości. Wszystko jest przemyślane, a cała obsługa jest naprawdę przemiła.

Jak na pałac przystało jest też poważny labirynt z krzaczorów:

I motylarnia:

Mieliśmy bardzo fajny rodzinny wypad. Już nie mogę się doczekać kolejnej wizyty, tym razem na początku maja kiedy będzie miał miejsce turniej rycerski.


Dodałam przycisk z lajkiem. Można go nacisnąć i dać mi znać, że ‘jestem’, ‘przeczytałam’, ‘dobra robota’, ‘fajnie, że jesteś’, ‘doceniam to, że piszesz’. Dla mnie jest to znak, że ktoś tam po tej drugiej stronie jest i czyta. Umawiamy się, że naciśnięcie tego przycisku nie oznacza, że koniecznie zgadzacie się z treścią wpisu, ok?

Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Alicja (ta z Walii)
4 dni temu

Piękna przygoda dla córek no i piękny zakątek Wielkiej Brytanii.
My, tradycyjnie na Llŷn Peninsula, bez świętowania ale za to z widokami i morską kąpielą.

Miłego poniedziałku.

1
0
Would love your thoughts, please comment.x