Świat dzieli się na trzy rodzaje ludzi. Tych, którzy mają ajfona; tych, którzy mają samsunga; i tych, którzy mają to w d…. 🙂 Ten post skierowany jest do tych pierwszych (drudzy i trzeci raczej nie przebrną przez kolejne akapity, a na pewno trzeci ;). Nie tylko do tych, którzy zakupili ajfona płacąc na niego tak czy inaczej równowartość średniej krajowej brutto ale przede wszystkim do tych, którzy chcą co roku wymieniać ajfona na najnowszy model. Ja robię tak już od pięciu lat.
Mój patent jest banalny. Otóż co roku zamawiam nowego ajfona (jeszcze w przedsprzedaży) ze sklepu Apple a poprzedni model sprzedaję na eBay-u. Jest to zdecydowanie najtańszy sposób na to, aby zawsze mieć w kieszeni najnowszy model. Otóż ajfony to mroczne przedmioty pożądania, po pierwsze są dobrem poszukiwanym, po drugie bardzo dobrze trzymają wartość, a po trzecie nowy model ajfona cenowo nie odbiega zbytnio od poprzedniego modelu.
A jak to wygląda w praktyce? Moje poniższe obliczenia dotyczą sytuacji w UK, niestety nie wiem jak to wygląda w Polsce.
Załóżmy więc, że chcemy mieć nowego ajfona i kupujemy go na kontrakt. W UK kontrakty są na minimum dwa lata (czyli od razu skazujemy się na wymianę telefonu co dwa lata a nie co roku). W takiej sytuacji najlepiej kupić telefon bez s-ki. Czyli osoby, które myślą o zakupie ajfona powinny wstrzymać się do września, kiedy wyjdzie ajfon 7. Kiedy upłynie nasz dwuletni kontrakt będziemy mogli od razu przesiąść się na ajfona 8 (zamiast ajfona 7s).
Jako przykład wybrałam najtańszy kontrakt (są różnie kombinacje ceny za telefon plus miesięcznej opłaty), moje jedyne założenie było takie, aby był dostępny przynajmniej 1 GB danych. Model, który wzięłam pod uwagę to 6s 64GB (można kupić ajfona 6s z 16GB i będzie on tańszy), czyli taki model jaki mam obecnie.
Cena telefonu to £100 plus £35 miesięcznie przez dwa lata. Całkowity koszt to £940. Czyli rocznie telefon kosztuje nas £470, przypominam jednak, że w takiej sytuacji nie mamy nowego modelu co roku, ale co dwa lata.
Kupując telefon bezpośrednio w sklepie Apple musimy wysupłać £619. Najtańsza karta sim to £7.50 miesięcznie. W skali roku daje nam to £709. Dużo więcej niż telefon na kontrakcie. Ale o tym pierwszym zakupie trzeba myśleć jak o długofalowej inwestycji, bo…
Mija rok. Z mojego doświadczenia wynika, że sprzedając ajfona możemy liczyć na jakieś 2/3 jego oryginalnej ceny. Ja swojego ajfona 6 64GB sprzedałam za £400. Oznacza to, że kupując ajfona 6s musiałam już tylko wysupłać £219, dodając do tego £90 za kartę sim w drugim roku użytkowania płacę za telefon już tylko £309 (przypominam, że na kontrakcie ajfon kosztuje mnie £470 rocznie).
Ok, w trybie dwuletnim telefon na kontrakcie wychodzi taniej – £940, podczas gdy telefon kupiony bezpośrednio kosztuje nas w ciągu 24 miesięcy £1,018. Ale, przypominam, że to jest cena za dwa ajfony a nie jeden.
I teraz, po upływie dwóch lat idziemy do salonu podpisać nowy kontrakt na dwa lata i dostajemy nowiutkiego ajfona. Ten nowy ajfon kosztuje nas ponownie £470. Jeśli mamy szczęście możemy sprzedać swojego starego ajfona na eBay-u (biorąc pod uwagę, że telefon ma dwa lata – zużycie, żywotność baterii, no i posiada sim locka do konkretnej sieci) pewnie uda nam się go sprzedać za około £150. Czyli nasz nowy ajfon kosztuje nas teraz nieco mniej, ok. £390 (te uzyskane £150 musimy rozłożyć na dwa lata).
W tym samym czasie nasz nowy ajfon prosto od Apple kosztuje nas realnie ponownie £309! Czyli w trzecim roku naszego planu oszczędzamy około £90 rocznie (w porównaniu do telefonu na kontrakcie) i zawsze mamy w kieszeni najnowszy model ajfona.
Poza tym £35 miesięcznie to dość duża kwota jak na kontrakt komórkowy. Oczywiście mamy w abonamencie dużo darmowych minut i pewnie nielimitowane smsy. Ale tylko w UK. Ja zawsze wyślę a to jakiegoś smska do mamy, a to szybki telefon do taty czy babci itd. I okazuje się, że tych ‘darmowych’ minut tak wiele nie wykorzystałam a do zapłacenia mam dodatkowo £10 czy £15 miesięcznie. Mając jedynie kartę sim płacę dużo mniej, mam co prawda mniej minut (ale i tak wystarczająco) ale przynajmniej nie płacę za minuty w abonamencie, których i tak nie wykorzystuję.
I jeszcze jedna ważna rzecz. Ja posiadam zarejestrowaną działalność gospodarczą. Oznacza to, że ajfona kupuję co roku na firmę. Mogę go sobie odliczyć od podatku czyli cena nowego ajfona to dla mnie 20% mniej (£120 mniej). Dodatkowo, we wrześniu mam już na koncie odłożony podatek na przyszły rok (tylko we wrześniu nazywa się to fundusz na nowego ajfona, który potem uzupełniam ‘utargiem’ z eBay-a ;). Oznacza to, że realnie nowy telefon kosztuje mnie co roku…. £100 (plus £7.50 miesięcznie) (no i nie muszę szukać sześciu stów w portfelu na nowy telefon). Ale to jest specjalny przypadek, nie każdy ma firmę i dochody z niej.
A teraz inne zalety wymiany telefonu co rok:
- Apple daje na swoje telefony 12 miesięcy gwarancji, czyli nie musimy się martwić o żadne naprawy jeśli telefon się zepsuje, nasz telefon jest ZAWSZE na gwarancji.
- Jak wiadomo baterie we wszystkich smartfonach to ich najsłabszy punkt. Używając telefonu tylko rok minimalizujemy ryzyko, że wszędzie będziemy musieli poruszać się z kabelkiem do ładowania ‘na wszelki wypadek’.
- Mając najnowszy model mamy też model najbardziej zaawansowany technicznie czyli możemy robić zdjęcia i filmy w najwyższej dostępnej jakości (przykładowo różnica jakości zdjęć między 4s a 6s jest powalająca).
- Nie jesteśmy związani żadnym kontraktem, jeśli na przykład się przeprowadzamy i w nowym miejscu zamieszkania nasza dotychczasowa sieć szwankuje, możemy ją zmienić.
- Płacimy miesięcznie niski abonament.
- No i jaki szpan ;).
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie jest to opcja dla każdego. Po pierwsze aby oszczędzić kasę trzeba najpierw wydać dużo kasy. Po drugie, co roku trzeba wystawić telefon na aukcję, jest z tym trochę zachodu. Ale może komuś moje dywagacje się przydadzą albo zainspirują.
A na koniec moje wskazówki jak najlepiej sprzedać ajfona na eBay-u (tzn. jak uzyskać najlepszą cenę).
- Po pierwsze dbamy o nasz telefon, tak aby był w bardzo dobrym stanie. Czyli ochraniacz na ekran i pokradełko od pierwszego dnia (najlepiej takie, które osłania boki telefonu bo te najbardziej lubią się rysować). Oczywiście bez przesady, nie chodzi o to aby na telefon specjalnie chuchać i dmuchać, w końcu my go użytkujemy a nie ‘przechowujemy’ dla kolejnego właściciela.
- Koniecznie zatrzymujemy oryginalne opakowanie
- Do używanego telefonu dodajemy nowiutkie akcesoria jeszcze zapakowane (ja je ‘podbieram’ z nowego telefonu bo słuchawek czy ładowarki nie muszę zmieniać do rok).
- Ustawiamy relatywnie niską cenę początkową (ja zawsze wystawiam za £99)
- Aukcja powinna kończyć się wieczorem w weekend.
- Telefon najlepiej sprzedać jak tylko na rynku pojawi się nowy model, to wtedy są one najbardziej rozchwytywane (kiedyś próbowałam go sprzedać w okresie świątecznym licząc na jakieś hojnego Świętego Mikołaja ale lepiej sprzedać zaraz we wrześniu).
- Oczywiście robimy bardzo dobre zdjęcia telefonu
- Wystawiamy jako ‘Aukcja’ żadnej opcji ‘Kup teraz’ ani ‘Ceny minimalnej’
- Bardzo ważne jest aby podkreślić, że to telefon fabrycznie bez simlocka (telefony, które miały wcześniej simlocka są mniej warte).
Zdaję sobie sprawę, że dla wielu z Was ten wpis to trochę taki stek bzdur. Kto przy zdrowych zmysłach ma telefon, który kosztuje tyle ile przyzwoity pecet? No cóż, tak należę do Kościoła Wielkiego Jabłka. Moja wina 😉 ale co ja poradzę na to, że ajfon to najlepszy telefon na świecie (o tym musiałabym napisać kolejny, równie długi post).
A tak wygląda najnowszy wyznawca w naszej rodzinie (jakiś czas temu udało mi się przekonać mamę i od tej pory ani razu nie obejrzała się wstecz, wcześniej miała Samsunga):
Mój Ojciec ze swoim nowym ajfonem 6s 64BG zaraz po wizycie kuriera :). No to teraz niech Apple szybko wypuszcza ajfona 7, żebym mogła Wapniaka przegonić. (Ale mój i tak jest ładniejszy bo różowy ;).
Zgodnie z życzeniem następny post będzie o multi-kulti i dlaczego jestem jednak rasistką.
ps. Pomimo silnego uzależnienia od produktów firmy Apple autorka tego posta (jeszcze) nigdy nie koczowała pod salonem Apple aby zostać posiadaczką nowego ajfona jako jedna z pierwszych osób na świecie.
O Jezusie… Ja na szczęście z tych trzecich… Gdyby telefon miał być dla mnie źródłem tylu dodatkowych problemów do przerobienia to bym się już chyba własną pięścią zabiła, zresztą ja pozbyłam się połowy swoich nietolerancyjnych znajomych, którzy za byka nie byli w stanie pojąć jak można nie kochać swojego "telefona" i nigdy nie wiedzieć gdzie się go posiało i notorycznie nie odbierać…. Ale za to kocham swojego laptopa, na szczęście nie mam potrzeby wymieniać go co roku, a jak wychodzę z domu, to uciekam też od elektroniki, przez którą czuję się permanentnie inwigilowana i osaczona. Więc wychodząc smycz zostawiam w domu i jestem wolna. 😉
Właśnie dlatego, że zarówno mama jak i ja używamy ajfona nie musimy korzystać z żadnych dodatkowych aplikacji typu whatsap czy skype. Ajfon ma podobne aplikaje już wbudowane więc smsmy wysyłamy uzywając iMessage (działa tak jak sms, w zasadzie to nawet nie wiem jak wysłać mamie zwykłego płatnego smsa 😉 a gadamy używając Facetime (zarówno w wersji video jak i tylko audio).
No właśnie mnie też interesuje taka na dwie simki 🙂
My Nokie kupowaliśmy w Paryzu, bo Marcin sie uparł na 2 karty sim, a w PL nie było to możliwe (bez kontraktu). Rownież na firmę 😉
Nie musisz, odkad przesiadlam sie z HTC na ajfona mam latwiej. Od kiedy mieszkam w UK (8lat z kawalkiem) nie mam kontraktu, poczatkowo korzystalam z sieci O2, ale od paru lat jestem szczesliwa uzytkowniczka Pay&Go w giff-gaff, ktorego sobie bardzo chwale. Polaczenia z Polska taniutkie.
A jesli Twoja mama ma ajfona to dlaczego nie korzystacie z bezplatnych polaczen na whatsappie, uzywajac internetu laczysz sie za free i mozesz rozmawiac jak podczas polaczen telefonicznych.
Pozdrawiam 🙂
Ta co czyta regularnie 🙂
Dobry HTC nie jest zły 🙂
Ha ha moja mama też tak mówi, szczególnie jak jej dziwne słowa w smsach wychodą do ajfon poprawia na własną modłę. Chmura jest ok, ja mam jeszcze kilka urządzeń Apple i dla mnie jest to bardzo wygodne.
O, to ciekawe jak się sprzeda mój różowy ;). Najważniejsze to mieć plan i faktycznie nie da się ukryć, że ajfon jest chyba najbardziej intuicyjny jeśli chodzi o te wszystkie social media.
ja własnie rozglądam się za jakąś nokią, żeby sobie 'do Polski' kupić.
Ha ha no gadżeciara. Ale za to nie kręcą mnie torebki ani buty. Nie wiem czy mój post o multi-kulti spełni twoje oczekiwania, zobaczymy 🙂
Zgadzam się, szóstka jest mniej poręczna. Zobaczymy co przyniesie siódemka. Jon ma 6s Plus i trochę się z niego śmieję. Może jakbym miała sklep Apple pod nosem to też bym stała…
To jest nie tylko najtańszy sposób na to aby mieć aktualnego ajfona, ale nawet na to aby po prostu mieć ajfona. Z decyzją poczekaj do września. Nawet jeśli nie kupisz najnowszego modelu to 'stare' wtedy stanieją. Może powinnam napisać posta dlaczego ajfon jest taki fajny?
Ty okrutna Fidrygauko Ty! Tu mi się teraz nie podlizuj komentarzami na blogu ;). Nie wiem co mnie bardziej przeraziło w Twoim poście, to że to TY wyjeżdżasz, czy to że i mnie może kiedyś zmusi do wyjazdu tęsknota za.. marzanną. A post jest napisany tak profesjonalnie, że nawet nie jestem zła, że się dałam nabrać. 🙂
Pewnie, że nie musi kupować ale wiesz jaka to jest frajda? ja jak zaczęłam zarabiać to zabrałam mamę do Dr Eris na SPA 🙂
p.s. Ja na Ojca nie mówię Wapniak, on sam tak na siebie mówi 🙂
…nie musi kupowac :)….byleby robila co lubi :)…i ciekawam, czy bedzie na mnie kiedys mowic "wapniak" :p 😀
Natalia będzie znanym naukowcem wynajdzie lekarstwo na raka i kupi Ci cztery ajfony albo i więcej 🙂 a poza tym jak już Twoja firma zacznie hulać to bedzie i ajfon 🙂
Ja naleze do frakcji majacych w d.., poniewaz posiadam juz dluzszy czas HTC (ten sam) i uwazam go za swietny 😀
Do czasu 6S zdjęcia robiłam tylko lustrzanką. Już nie. Ale nie jestem aż taką fanką zmian, przywiązuję się do sprzętu, nie prowadzę firmy i nie noszę go zawsze przy sobie. Czasem powiem o nim ajfon-srajfon. Kocham koncepcję chmury i zawartość Kindla, ale zadnych osobistych rzeczy tu nie trzymam. Ot takie zboczenie pokomunistyczne.
Ja przez wiele lat byłam ogromna fanką Nokii. Na iPhone'a przerzuciłam się ze względu na Instagram, Whatsappa i wygodę w kontaktach ze znajomymi. Nie żałuję, choć nie odczuwam potrzeby kupienia czegokolwiek więcej niż iPhone i iPad. Marcin iPhone'a nie znosi – nadal wierny Nokii (ot taki mezalians 😉
Kupujemy telefon dla mnie tak, jak Ty: na firmę, ale bez kontraktu; sprzedaje stary model, kupuję nowy – jedynie mam przykazane, by kupować srebrny, bo łatwiej potem sprzedać.
Moj niedawno zmieniłam… kolejny dopiero jak będzie 7s, wiec spokojnie czekam 😉
:)) faktycznie niezla gadzeciara z Ciebie;) i w sumie nie widze w tym nic zlego;)
Ja tez mam ifona, ale wybralam go wlasnie z mysla o tym, ze to jest telefon, ktory spokojnie posluzy mi 2-3 lat;) Wiekszosc alternatyw niestety sypie sie po 1,5 roku, a zmieniac telefonu tak czesto nie lubie i nie widze potrzeby.
Za to juz zacieram rece na dyskusje pod kolejnym postem, bo mieszkanie i pracowanie w multi-kulti tylko utwierdzilo mnie w przekonaniu, ze jestem na tak. Bardzo jestem ciekawa Twojej wizji.
Milego tygodnia!
Nigdy w życiu już nie będę miała innego telefonu niż iphone:) I każdy kolejny model skutecznie kusi. A po swoją 6 stałam w godzinnej kolejce:) Teraz się zastanawiam nad SE, bo jednak ten mniejszy był poręczniejszy. Tylko nie wiem czy dam radę przyzwyczaić się znowu do mniejszego ekranu. Na szczęście w Apple przyjmują bez problemu zwroty:P
Ja też przeczytałam 🙂 Twój sposób jest wart przemyślenia. Cały czas biję z myślami czy warto inwestować w tak drogi tel. Mam mętlik w głowie.
Przeczytałam od deski do deski, choć aż taką gadżeciarą nie jestem.
Ale jak telefon, to tylko i wyłącznie iPhone.
Uwielbiam!
(Choć śmiem twierdzić, że galaxy mojego męża robi JEDNAK lepsze zdjęcia).
Nie zmieniam modelu co roku, więc z rad pewnie nie skorzystam (tym bardziej, że starsze modele przechodzą na młodszych członków rodziny :)))
Natomiast moim źródłem najnowszych iPhone'ów jest … mój mąż, który ma niezły kontrakt, a sam woli swój stary, sterany Galaxy, więc najnowsze update'y oddaje mi. I to też jest sposób na iPhone'a 🙂
Pozdrawiam – z Anglii 🙂
Ufff no to ktoś to przeczytał bo się napisałam i chyba niewielu osobom to się przydało. Prawda jest taka, że jest to drogi telefon ale też jeśli chcesz użytkować ajfona to kupowanie bezpośrednio od Apple i wymiana co rok jest…. najtańszym sposobem na ajfona (a nie żadne kontrakty). Poza tym, odkąd moja mama ma ajfona to komunikacja z nią praktycznie wogóle mnie nie kosztuje. Wiem, że jest skajp itd. ale w ajfonie te aplikacje są wbudowane i używa się tego znacznie łatwiej, szybciej. Odkąd moja mama ma ajfona ja płacę 10 funtów mniej za telefon miesięcznie. To jest kolejna oszczędność! 🙂 No ale Ty już chyba jesteś uzytkowniczką ajfona więc nie muszę Cię przekonywać! 🙂
Dzieki Gosiu za wyczerpujące opisanie tematu. Tak wiec na początku cudów nie ma, trzeba wysupłać trochę £ i dopiero za jakiś czas zaczyna to być opłacalne 😉