No i mamy Brexit!

Wielka Brytania jest w szoku. Najśmieszniejsze jest to, że chyba w największym szoku są Ci, którzy głosowali za wyjściem z Unii Europejskiej. ‘Naprawdę wyjdziemy? O rany, i co teraz?’.

Tak naprawdę nikt nie wie co teraz. Są scenariusze bardzo złe i tylko trochę złe. Generalnie nie da się ukryć, że mamy do czynienia z precedensem. Wielką Brytanię bacznie obserwuje cały Świat a najpilniej niektórzy członkowie Unii, którzy nagle zazdroszczą Brytyjczykom jaj. Unia ma też twardy orzech do zgryzienia jak sobie z krnąbrnymi Wyspiarzami poradzić.

Moja osobista opinia?

Absolutnie nie obawiam się tego, że mój pobyt w Wielkiej Brytanii dobiegnie końca. Nikt o zdrowych zmysłach mnie nie deportuje a wbrew pozorom Brytyjczykom trochę rozumu jeszcze zostało. Nie wykluczam, że za jakiś czas pewnie będę musiała zdobyć jakiś papierek, który będzie mnie uprawniał do pracy/pobytu w Wielkiej Brytanii. Może wizę. Spodziewam się, że będzie to dość przykry i poniżający proces, ale przecież nie ja jedna muszę przez niego przejść. Jest tutaj mnóstwo obywateli Australii, Nowej Zelandii czy USA, którzy muszą przejść przez to samo.

Zupełnie nie spieszy mi się do składania wniosku o Brytyjski paszport. Wyznaję Europejskie wartości, pod tym względem dzisiaj Polski paszport znaczy więcej niż Brytyjski. Ba, cieszę się ogromnie, że mała P. posiada dwa paszporty i nie zostanie pozbawiona korzyści jakie daje młodym ludziom Unia. Czy Unia będzie jeszcze istnieć kiedy mała P. osiągnie pełnoletność i czy Polska będzie jej członkiem? Tego niestety dziś nie wiem.

Martwi mnie natomiast co Brexit przyniesie tutejszej gospodarce. Martwi mnie wartość mojego domu, martwią mnie stopy procentowe kredytów mieszkaniowych, wartość mojego funduszu emerytalnego. Przed nami nie tylko jedna wielka niewiadoma ale również długi proces wyjścia i negocjacji a taki stan zawieszenia nie sprzyja interesom.

Od ocen czy Brytyjczycy zrobili dobrze czy źle się powstrzymuję. To ich kraj, ja jestem tutaj tylko gościem. Zdecydowanie bardziej lubię wyrażać opinie na temat decyzji podjętych przez Polaków ;).

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
9 lat temu

Osobiście jeszcze nic mi się złego nie przydarzyło ale od czasu referendum siedzę w domu. Dziś idę do lekarza to się zobaczy. Staram się nie czytać rewelacji w Internecie bo strach się bać. Pożyjemy, zobaczymy.

9 lat temu

Pimposhko obserwuje niepokojące doniesienia odnośnie zachowania Brytyjczyków w stosunków do emigrantów w tym do Polaków, zastanawiam się czy naprawdę jest tak źle czy media pompują stuczny balonik. Jeśli to jest prawdą to świat w który wierzyłam właśnie przestaje istnieć i burzy się cały mój światopogląd. Mam nadzieję że u Ciebie wszystko ok.

9 lat temu

Sztuko, może nie jaj, zgadzam się ale wiadomo, że Unia jako Unia też ma problemy i są inne kraje, którym z Unią nie jest po drodze. Wydaje mi się, że Zjednoczonego Królestwa już i tak nie ma niestety. Tzn. ja tam w zasadzie nie mam zdania, ale wiadomo, że żadne podziały nie są dobre. I oczywiście hasła z Google są żenujące. Coraz bardziej widać, że całe to referendum było farsą a ludziom ktoś zrobił wodę z mózgu. Ja od zawsze mówiłam i uważam, że Polacy są lepiej wykształceni i bardziej pracowici od Brytyjczyków. Tylko w dalszym ciągu nie doszłam do tego, dlaczego więc to my jesteśmy tutaj 'biednymi emigrantami na zmywaku' a nie oni u nas.

9 lat temu

Nigel jest chyba gorszy niż Kaczyński. Właśnie to jest taka wielka tragedia. Brytyjczycy nie mają tradycji referendalnych, tak naprawdę głosowali za obalenie obecnego status quo. Nie da się ukryć, wszystkim żyje się trudniej i kogoś za to trzeba winić, można Unię i emigrantów. Nie jestem mściwa. Ale mam nadzieję, że dżungla z Calais przeniesie się dosłownie pod okna domu Cioci Jona, która mieszka w Kent i głosowała za wyjściem. Zobaczy jak jej głos 'rozprawił się' z problemem emigracji. Wiele biednych regionów, które najbardziej na funduszach strukturalnych skorzystały miały największy odsetek głosów na wyjściem. To po prostu nie trzyma się kupy, nie ma sensu. Ktoś tym ludziom zrobił wodę z mózgu. Nawet Ci bardziej inteligentni, którzy głosowali za wyjściem nie mają żadnego pomysłu co teraz zrobić. Borys mówi o 'wspaniałej szansie' ale to co miałoby oznaczać jakoś nikt nie wie. Podobnie ludzie, którzy cieszą się, że 'odzyskali swój kraj' nie za bardzo wiedzą co teraz z tym zrobić. Tak się złożyło, że od czasu referendum jeszcze nie wyszłam w domu. Mam nadzieję, że mnie nie zlinczują.

9 lat temu

Nie mam pojęcia jak to będzie z jedzeniem tej żaby. I masz rację, efekty będą czuli nie tylko Brytyjczycy ale cała Europa a w zasadzie cały świat. Doprawdy w 'ciekawych' czasach przyszło nam żyć.

9 lat temu

Oj zakiwała się to chyba zbyt łagodnie powiedziane. To jest chyba to co mnie najbardziej martwi. Referendum dobitnie pokazało, że Wielka Brytania istnieje chyba tylko na mapie i to pewnie już niedługo. Szkocja, Irlandia Północna głosowały inaczej. Generalnie społeczeństwo jest ogromnie podzielone, nie tylko geograficznie ale i za/przeciw rozłożyło się po równo. Także niewesoło, niewesoło.

9 lat temu

Zgadzam się, trzeba dużo czasu. Na razie muszę przyznać kraj jest w wielkim szoku i trochę czasu minie zanim się pozbiera.

Polacy mieszkający w Polsce myślą chyba w zdecydowanej większości tak jak Aga M. Brytyjczycy lubią uważać się za lepszych od reszty świata, a tymczasem żenująca prawda jest taka, że dzień po Brexicie masowo pytają wujka Google co to właściwie jest ten Brexit i co to jest w ogóle ta UE. Nie sądzę, żeby Unia zazdrościła Anglikom jaj, raczej współczuje głupoty i mówi "a dobrze wam tak, zabierajcie teraz czym prędzej swoje zabawki z naszej piaskownicy". Martwi mnie oczywiście taka decyzja, bo odczujemy to wszyscy przez pewien czas negatywnie, ale może dzięki temu Unia się wzmocni, bo Anglicy nie będą już mogli blokować zmian, które nie szły po ich myśli. Największy bałagan jednak i tak zapanuje w UK i być może prędzej rozpadnie się Zjednoczone Królestwo, niż Unia.

9 lat temu

No i stalo sie! Ja tez odnosze wrazenie, ze Brytyjczycy sa mocno zadziwieni sytuacja, w ktorej znalezli sie, gratuluja sobie odzyskania niepodleglosci, "uroczy" Nigel plakal ze wzruszenia ale nie syszalam dotad jakiejs budujacej wypowiedzi "co dalej". Starsi marza, ze wroca dawne, dobre czasy mlodsi zloszcza sie, ze ci pierwsi taka urzadzili im przyszlosc.
Ja sama mam oczywiscie swoje zdanie na ten temat ale powstrzymuje sie od mielenia ozorem (a trudne to jak diabli) nawet w domu rozmawiajac z mezem. Nie dopytywalam go, jak glosowal, to jego glosowanie, jego kraj.
My tutaj w Szkocji, mamy jeszcze inna sytuacje. Szkocja glosowala za pozostaniem w UE i wiem, ze "nasza" Nicola juz wczesniej rozmawiala z Bruksela na wypadek "gdyby". Teraz to gdyby stalo sie, wiele dzieje sie, wszystko wskazuje, Szkocja odlaczy sie od UK, zapewne Irlandia Polnocna polaczy sie z macierza, tak przynajmniej to wyglada.
Ja osobiscie nie obawiam sie, moja corka troche panikuje, o jej kredyt studencki. Tlumacze dziewczynie, ze kredyt dostaje od Szkocji a nie od UK wiec nie ma obaw ale…wymyslila sobie plan B hahahaha.
Zobaczymy, co przyszlosc przyniesie, napewno bedzie ciekawie i ciezko w okresach przejsciowych, ja tez mysle, ze gospodarka dostanie mocno po pupie a to odbije sie na nas, no ale bez paniki. Trzeba prerz to przejsc i tyle, nie ma odwrotu, UE chce jak najszybciej rozwodu.
Ja tez nie skladalam wniosku o brytyjski paszport a w obecnej sytuacji, to juz w ogole nie to mi w glowie, moze bede musiala skladac wniosek o szkocki paszport…zobaczymy.

9 lat temu

Przychylam się do opinii Agi, że Brytyjczycy chcieli tylko pogrozić UE paluszkiem, Cameron chciał wygrać wybory, obiecał referendum, a później sam namawiał do pozostania w Unii. No cóż, nie zawsze "chojrakowanie" wychodzi na dobre, Brytyjczycy beędą musieli tę żabę zjeść. Niestety, w kontekście ogólnej globalizacji, odbije się to na nas wszystkich. Szczerze mówiąc, byłam przekonana, że nie dojdzie do Brexitu. Pozdrawiam

9 lat temu

Ja mam nieodparte uczucie, ze GB zakiwala sie. Od dluzszego czasu zachowywala sie w stosunku do UE jak krabny nastolatek grozac, ze jak nie dostanie tego i owego, to ucieknie z domu. Grozba mozna duzo ugrac, owszem, ale teraz przestrzelili i… i mam wrazenie, ze nawet zwolennicy Brexitu nie sadzili, ze to stanie sie faktem. Nie ma scenariuszy co dalej, nie przedstawiano propozycji, na jakich mialoby wygladac dalsze funkcjonowanie GB w odniesieniu do UE. Szkocja chce zostac, Irlandia Pn. chce zostac, Londyn sie buntuje… Swoja decyzja zaognili sytuacje na styku czesci GB o juz wczesniejszych sklonnosciach separatystycznych.
Co wiecej, mam wrazenie, ze tez liczyli troche na placz, przerazenie i blaganie ze strony UE, zeby zostali. A tutaj,co mis ie bardzo podobalo, oswiadczenie, ze jak chcecie – wolna droga. Przymusu nie bedzie…
I mam wrazenie, ze poki co na to wszystko gorzej reaguje rynek brytyjski niz unijny.

9 lat temu

Kurczę, właśnie strasznie jestem ciekawa co będzie dalej. Oczywiście, że GB nie wyjdzie z unii już od jutra, ja obstawiam 6 miesięcy do roku negocjacji, zakładam, że jakieś przepisy przejściowe będą też dla tych co już na Wyspach są i pracują legalnie, a dla "nowych" migrantów z krajów UE obstawiam, że zostawią jakieś lżejsze warunki pracy i przyjazdu. Ale to tylko moje domysły i pomysły.
Moim zdaniem (! – moim, nie mam 100% pewności odnośnie tego jak wygląda prawo w GB) Ty akurat nie masz o co się martwić 😉 wszak poślubiłaś obywatela, w pełni legalnie i nie celem zdobycia prawa do pobytu.
W każdym razie z chęcią dowiedziałabym się co Twoi znajomi i współpracownicy, którzy mogli głosować w tym referendum, sądzą o tej sytuacji. A reszta – cóż, na pewno będzie inaczej, jest to wszak precedens na skalę światową. Oceniać czy jest lepiej czy gorzej będziemy mogli dopiero za jakieś trzy do pięciu lat. Tak uważam ja 😉

By Pimposhka
0
Would love your thoughts, please comment.x