KategoriaSzydełko

Londyn w innym wydaniu

Muszę się Wam czymś pochwalić. Otóż w sobotę wybrałam się do Londynu….. samochodem!!!! Mało tego, nie tylko jechałam do Londynu ale do super centralnego Londynu w sąsiedztwie Westminster! Jechałam odwiedzić Marzenę (klik) i Mateusza, i przy okazji odciążyć ich do kilku rzeczy. Otóż jak pewnie niektórzy już wiedzą, Marzena i Mateusz wyjeżdżają niedługo do Australii i pozbywają się dobytku...

Mixed media

Zanim przejdę do głównego gwoździa dzisiejszego programu to pokażę wam dwa mniejsze projekty maszynowe. Nowy Rok to oczywiście nowy planer. Dla mnie to kolejny rok z planerem Hobonichi (wersja cousin avec czyli format A5 i zestaw dwóch zeszytów, 6 miesięcy każdy). Więcej na temat świata Hobo, jeśli ktoś jest zainteresowany można poczytać tutaj (klik) a tutaj pisałam o tym, jak go używam (klik)...

Wakacje w Polsce

No dobra, muszę coś tutaj napisać o wakacjach w Polsce bo zaraz wszystko zapomnę. Zaraz jak tylko skończyła się szkoła (a szkoła w UK skończyła się 19 lipca) to zawiozłam małe Pimposhki do Polski. Nie dość, że była to moja pierwsza samotna podróż z dziewczynami to jeszcze w nowej koronarzeczywistości ale jakoś dałyśmy radę. W Polsce byłam tylko kilka dni, fryzjer, ginekolog, biuro paszportowe i...

Uszytki – 14, szydełko i jeszcze coś

Trochę mnie to zaskoczyło ale obecnie nic nie dłubię. Skończyłam kilka fajnych projektów, o których dzisiaj chcę napisać ale nie da się ukryć, że wena jakby mnie opuściła. Moje myśli w bardzo dużym stopniu zajęte są DAD. Co prawda nie mamy jeszcze jasności co i kiedy ale odkąd odwiedziliśmy DAD ponownie jakieś trzy tygodnie temu to cały czas o tym myślę. Wydaje mi się, że chyba wkroczyłam w jakąś...

Szydełkowe zabawki

Moja zabawa z szydełkiem rozkręciła się na dobre! Tak jak pisałam wcześniej z szydełkiem nigdy nie było mi po drodze ale zawsze podobały mi się zabawki robione na szydełku. Swego czasu zamówiłam nawet taką zabawkę u Moniki (Creative Paruparo, klik) dla starszej P. (Monika, jeśli to czytasz to BINA jest cały czas ‘w użyciu’ 😉  Kiedy wreszcie zabrałam się za szydełko okazało...

Uszytki – 12

Trapią mnie smuteczki, nie wiem czy to przejściowe czy coś poważniejszego. Życie jakby znów mnie przerasta choć obiektywnie rzecz biorąc nic złego się nie dzieje, wręcz przeciwnie. Na razie pozostaje mi obserwować, jak się nie poprawi to chyba będę musiała się umówić do lekarza. Dzisiaj na blogu jeden uszytek, jeden przydaś i jedna historyjka rodzinna.  Zacznę od przydasia. Otóż moja babcia...

W zeszłym tygodniu

W zeszły weekend odebraliśmy rowery dla dziewczynek. To w sumie ich pierwsze rowery, miały jeszcze dziecięce rowerki ze stali gwoździowej ale na tym nie za bardzo dało się jeździć bo były bardzo ciężkie. Tym razem kupiliśmy takie, co mają ramę z aluminium. Starsza P. chce jeździć rowerem do szkoły, zastanawiałam się, jak dam radę jej dotrzymać kroku… i kupiłam hulajnogę!  Uprzedzając...