Bardzo przepraszam ale dzisiaj wpisu nie ma bo ja.. podróżuję i to po Europie!!!!! Zaraz jednak wracam i zapraszam na wpis w środę rano.
Złapałam się na tym, że nie mam ostatnio czasu na rękodzieło. Wyobraźcie sobie, że od czasu skończenia pomarańczowej sukienki (klik) nie mam nic na warsztacie, a sukienkę skończyłam…. miesiąc temu. Mam mnóstwo spraw na głowie. Planowanie wakacji, dentysta na zmianę z okulistą, końcówka szkoły, w pracy ciągle jakieś delegacje i webinary. W domu za to przygotowania do remontu no i próbujemy dalej...
Już jestem. WordPress przegapił datę publikacji. Czasem mu się zdarza. Po pierwsze to dziękuję Wszystkim za kawy, które postawiliście mi w czerwcu. Koszty prowadzenia bloga na kolejny rok są zabezpieczone, z czego bardzo się cieszę. Dziękuję też za miłe słowa i dedykacje. W zeszłym roku wyszczególniłam jeden wpis. Wszystkie Wasze słowa były szalenie miłe, ale w tym roku wyszczególniam te: Ja...
Powiem szczerze, przeczołgał mnie ten tydzień porządnie. W sumie to nawet nie wiem co było gorsze, praca, dom, szkoła czy pogoda. Ze szkoły dostałam w tym tygodniu aż 13 majli, co może nie jest nawet tak dużo, ale to jest bardzo dużo kiedy szkoła była otwarta tylko trzy dni! Dodajmy do tego jeszcze trzy majle z nowej szkoły starszej P. Uffff. W poniedziałek rano pojechałam do Bristolu. Niemal...
Dokładnie dwa lata temu uszyłam sobie całą domową garderobę z kolorowych materiałków (klik). Wszystkie uszytki noszę z powodzeniem do dzisiaj, ale niestety lekkie bawełniane spodnie w żurawie wyzionęły na początku tego sezonu ducha: Rozeszły się w kroku tak spektakularnie, że nie było co naprawiać. Ponieważ pogodynka zapowiadała pierwszą falę upałów, potrzebne były nowe letnie spodnie na szybko...

Dzięki! Udało się szczęśliwie wrócić.
Było cudownie! Ale chyba relacji na blogu już nie będzie, bo tematy okołodomowe totalnie mnie pochłonęły.
Szczęśliwych powrotów!
Ty to masz szczęście…..
Miłych wrażeń!