Tagkariera

70% czy 20%?

W poprzedni piątek pojechałam do Oxfordu do mojej fryzjerki, a przy okazji umówiłam się na kawę z szefem biura karier na uniwersytecie. Nie widzieliśmy się odkąd odeszłam do nowej pracy, więc to było bardzo przyjemne spotkanie. On jest w wieku mojego ojca, ale patrząc na ‘zetki’ dochodzę do wniosku, że oboje jesteśmy już ‘starej daty’. Dużo się mówi o tym, że dzisiejsza młodzież jest leniwa...

Małomiasteczkowa

W zeszłym tygodniu byłam w Brighton na dwudniowej konferencji. Miałam Wam o tym napisać w formie reportażu, ale mam bardzo mało zdjęć. Te 48 godzin spędziłam głównie w salach konferencyjnych, więc reportażowo nie ma za bardzo o czym pisać. To była doroczna konferencja dyrektorów serwisów karier na uniwersytetach. Nie mam pojęcia jak to wygląda w polskiej wyższej edukacji, ale w UK każdy...

1 Parliament Street

Po okropnym tygodniu w pracy, miałam tydzień równie zakręcony, ale o wiele bardziej satysfakcjonujący. Survey ponownie działa, ale trzeba posprzątać ten bałagan i to jeszcze trochę potrwa. Dzisiaj jednak napiszę Wam o mojej dwudniowej wizycie w Londynie. Gdzie mnie jeszcze nie było, a najwyższa pora? W parlamencie! Ale od początku.  W środę rano zawiozłam małe Pimposhki do szkoły...

Pożegnanie z Oxfordem

Ostatnie dwa tygodnie to pożegnanie z Oxfordem. Ostatnie śniadanie w Gail’s.  W zimny, listopadowy poranek, kiedy o 7:30 jest jeszcze ciemno to moje ulubione miejsce na śniadanie. Gail’s to sieciówka i miałam nadzieję, że mają też lokal w Chletenham. Okazuje się, że najbliższy lokal Gail’s koło mojego nowego biura, to właśnie ten na zdjęciu powyżej…. Ostatnie spojrzenie na Radcliffe...

Poza Strefą Komfortu

Ostatnio napisałam nieco więcej o mojej nowej pracy (klik). Niektórym może się wydawać, że oto Pimposhka opuszcza jedną świetną pracę dla pracy jeszcze świetniejszej. I że to jest takie proste i bezwysiłkowe. Nie jest.  Mój zawód i moja praca są dla mnie niezmierne ważne. To nie jest i nigdy nie było wysiadywanie bezsensownych pupogodzin aby zarobić pieniądze na to, co mnie naprawdę kręci...

Jeśli nie Oxford to co?

Obiecany bonusowy wpis. Kiedy mówisz komuś, że pracujesz na uniwersytecie w Oxfordzie to niemal każdy wie o co chodzi. I nie ważne w sumie czy wykładasz fizykę kwantową czy kafelki w łazienkach, nie musisz już za wiele tłumaczyć. Jeśli natomiast chodzi o moją nową pracę to na pytanie ‘Gdzie pracujesz?’ będę musiała opowiadać przez jakieś 10 minut. Rozważam nadrukowanie tego na koszulkę. No ale od...

Grzech Zaniechania

Dzisiaj jest tzw. niebieski poniedziałek, uznawany za najbardziej depresyjny dzień w roku. Celowo opublikowałam ten wpis dzisiaj, na przekór poniedziałkowej aurze. O co chodzi? O noworoczne postanowienia oczywiście 🙂  Nie pisałam Wam tego chyba jeszcze ale… lubię Anię Muchę. Nie, nie jestem psychofanką i nawet nie obserwuję jej na Instagramie ale ją lubię. Nie działa na mnie jak...