KategoriaCodzienne

Zmiana

Zmiana w najlepszym przypadku jest dyskomfortem. Zmiana zawsze jest trudna. I tak naprawdę nie wiem, czy trudniejsza jest zmiana, która jest poza naszą kontrolą czy zmiana, której dokonujemy na własne życzenie. To pewnie zależy od tej zmiany. Rozstanie prawdopodobnie boli tak samo, niezależnie czy jest oczekiwane czy spadło na nas jak grom z jasnego nieba. Jeśli rodzi się zdrowe dziecko to i tak...

Kumulacja i reset

Uwaga, wpis może być lekko dołujący. W zeszłym tygodniu nastąpiła u nas kumulacja spraw do załatwienia.  Zamówiłam kapsułki do ekspresu do kawy w piątek. Miały przyjść w sobotę ale nie przyszły. W poniedziałek paczka dalej nie rusza się na stronie kuriera. Kurier mówi, że paczkę zgubili i co tam było bo będą szukać ręczne w magazynie i żeby poczekać 48 godzin. No tak, ale ja już czekam od...

Ostatnie dwa tygodnie

Dzisiaj wracamy do rzeczywistości po dwóch tygodniach szkolnych wiosennych ferii. Nie wzięliśmy aż tyle wolnego, ale obiecaliśmy sobie, że postaramy się spędzić jak najwięcej czasu z dzieciakami. Na początek trafiły jednak na dwa dni do klubiku wakacyjnego, który znajduje się w ich dawnym przedszkolu. Bardzo nam to pasuje bo jest blisko domu, dziewczyny znają opiekunki i często spotykają się...

Chomik 2

22 komentarze pod poprzednim wpisem a temat nawet wcale nie był kontrowersyjny!!!??? To chyba jakiś rekord bloga :). Postanowiłam odpowiedzieć zbiorowo, ponieważ na większość komentarzy musiałabym odpisać to samo.   Po pierwsze, to naprawdę rozczuliły mnie Wasze komentarze, dostałam od Was tyle życzliwości i zrozumienia, że cieplutko się robi na serduchu. Bardzo dziękuję.  Po...

Chomik

Brytyjczycy mają takie idiomatyczne wyrażenie ‘ to be on a hamster wheel’ co w wolnym tłumaczeniu Pimposhki oznacza tyle co ‘zapieprzać jak chomik na karuzeli’. I od jakiegoś czasu tak się właśnie czuję. Nie wiem kiedy przyszedł kwiecień, a przed nim marzec czy nawet luty. Świat zdecydowanie obudził się z pandemicznego letargu i teraz jakby chciał nadrobić. Mam wrażenie...

Będzie fajnie!

Jest marzec, wtorek, 8 rano. Siedzę w mojej ulubionej piekarnio-kawiarni w Oxfodzie na przeciwko głównego budynku administracyjnego uniwersytetu. Przed pandemią byłam tu częstym gościem, dzisiaj to moja pierwsza wizyta od dwóch lat. W menu co prawda nie mają już moich ulubionych naleśników z kukurydzą ale zapiekane jajka też są dobre i bardzo świeże. Jest prawie normalnie. Nie planowałam takiej...

Przerwa urlopowa

Pokorona daje mi się we znaki. Niby koronę przeszłam bezobjawowo a od trzech tygodni choruję. Żeby mieć jelitówkę dwa razy w ciągu tygodnia? Na szczęście udało mi się dotrzeć do Polski razem z małymi Pimposhkami. W tym tygodniu więc odpoczywamy i cieszymy się rodzinnym czasem. 
Do napisania!

Podsumowanie stycznia

Uffff! Przeczołgaliśmy się w ten weekend tak, że do końca nie byłam pewna, czy uda mi się napisać ten post na czas. Teściowa odebrała małe Pimposhki w piątek ze szkoły i zabrała do siebie abyśmy mogli wyremontować ich pokój. Praca od rana do wieczora, szczegółowy plan co i w jakiej kolejności aby wszystko zdążyło wyschnąć itd. Narobiliśmy się bardzo, w sobotę wieczorem nawet ja już odpadłam...

Co robiłam jak mnie nie było

Witajcie! Po miesięcznej przerwie wracam do Was z nową energią. Tradycyjnie zacznę od tego, co robiłam jak mnie tu nie było. Grudzień to zawsze bardzo intensywny miesiąc, szczególnie jeśli ma się małe dzieci. W tym roku wyjątkowo obfitował w różne wydarzenia a zaczął się z przytupem. Na samym początku miesiąca skończyłam małą chałturkę co akurat jest zawsze mile widziane. Zaczęłam się też na...

Do końca maja

Do Oxfordu wrócili studenci, bywam teraz regularnie w biurze to ich nawet widzę. Miła odmiana po półtora roku.   Październik to miesiąc kiedy powraca temat wynajmowania mieszkań studenckich i wynajmowania w ogóle. W Wielkiej Brytanii wygląda to nieco inaczej niż w Polsce bo wszystkie uczelnie dysponują sporą bazą noclegową w postaci akademików, jest też dużo akademików prywatnych o różnym...