Archiwumwrzesień 2020

Uszytki 6

Bardzo dziękuję za komentarze pod poprzednim postem. Widzę, że kwestia różnicy zarobków Was poruszyła, szczególnie strona statystyczna. O rany! Chyba nawet nie miałam tyle pytań o metodologię jak pokazywałam statystyki aborcyjne. Kajam się, bo powinnam napisać więcej o metodologii. Obiecuję poprawę i za tydzień zapraszam Was na post statystyczny ale napisany przystępnie. A na blogu widzę...

A kto powiedział, że kobieta ma zarabiać mniej?

Bardzo dziękuję Wam za komentarze pod postem na temat sklepowych wystaw. Z całą pewnością zaplanuję sobie wycieczkę do Wrocławia jak skończy się pandemia. A dzisiaj zupełnie z innej beczki. *** Pewna poczytna blogerka napisała jakiś czas temu wpis o PRAWDZIWYCH problemach polskiej rodziny. Wpis miał być manifestem dla rządzących za co tak naprawdę powinni się wziąć jeśli chcą rozwiązać problemy...

Uszytki 5

Mam do Was prośbę. Jeśli ktoś przeoczył piątkowy post z zeszłego tygodnia (klik) to proszę zajrzyjcie i skomentujcie bo naprawdę chciałabym wiedzieć, czy to tylko moje wrażenia, czy może je podzielacie.    A dzisiaj zgodnie z obietnicą napiszę Wam więcej o naszych kompletach podróżnych:     Doprawdy zamiana ‘starej’ maszyny na ‘nową’ to był strzał w dziesiątkę bo już widać, że...

Merczandajzing

Jak Polska otworzyła się na ‘zachód’ to pojawiły się w naszym kraju zawody poważnie i zagranicznie brzmiące. Na przykład merchandiser. Mój kolega był takim merczandajzerem dla MK Cafe (z tego co widzę marka jeszcze istnieje i ma się dobrze). Miał służbowy samochód w firmowych kolorach (niebieski) i jeździł po regionie (był z Lublina) sprawdzając czy produkt jest w sklepach ładnie wyeksponowany...

Bajka na dobranoc

Hej dzieci jeśli chcecie, zobaczyć smerfów las, przed ekran dziś zapraszam Was. Kto się boi Gargamela, niechaj zaraz idzie spać, to jest bajka dla tych co się lubią bać. Za górami, za lasami, w pewnym polskim mieście wojewódzkim mieszkał Papa Smerf i Mama Smerf. Mieli troje dzieci: Smerfetkę, Sasetkę i Lalusia. Laluś jest marynarzem i dobrze mu się powodzi, Sasetka wyszła za mąż za Ważniaka...

Koronaurlop

Wróciliśmy z urlopu w czasie pandemii. Gdyby nie fakt, że nie widziałam rodziców od początku grudnia to nawet do głowy by mi nie przyszło wyjeżdżać gdzieś za granicę. Ale po prostu musiałam ich zobaczyć. Wyjazd do Polski był praktyczniejszy bo mają większy dom, bliżej do plaży no i dziewczynkom też należała się przerwa od znajomych czterech ścian. Pomyślałam sobie, że napiszę Wam jak wyglądała...