Ostatnio wyprodukowałam kilka bardzo długich postów. Dzisiaj chciałabym zostawić pole do popisu Wam. Otóż jest taka sprawa. Ostatnio ‘kłócę się’ z Panem Kapitanem drogą mailową na tematy polityczne. Ja piszę, że ‘Polityka’ (którą Pan Kapitan prenumeruje od czasu studiów) stała się bardzo antyrządowa i tendencyjna. Pan Kapitan na to, że taka jest sytuacja w kraju i ‘Polityka’ po prostu pisze prawdę. A ja jakoś nie mogę uwierzyć, że nie ma nic a nic dobrego w ‘dobrej zmianie’.
Po znamiennym marszu niepodległości miałam wrażenie, że Onet wręcz wychodził ze skóry aby napisać coś złego. Tak jakby ‘dziennikarze’ wręcz żałowali, że nie było jakiejś grubszej rozruby. Jak pewnie wiecie światopoglądowo jest mi bardzo daleko do partii rządzącej. Ale przecież musi być w tych rządach coś dobrego, prawda?
Pan Kapitan powiedział, że stawia mi dobrą kolację jak się spotkamy, jeśli wskażę mu co takiego dobrego zrobił PiS. No i mam problem bo jakoś nie mogę się niczego doszukać. Jak rozmawiam z rodziną i znajomymi to jednak nie wypowiadają się o nowych rządach pochlebnie. A co robi badacz jak nie ma danych? Idzie i zbiera prawda? Pomóżcie mi proszę.
Napiszcie mi co zmieniło się w Waszym osobistym życiu (albo w życiu Waszych osobistych najbliższych) na lepsze odkąd PiS doszedł do władzy. Chodzi mi o konkretne przykłady na poziomie obywatela. Nie chodzi mi o żadne polityczne rozgrywki na szczeblu krajowym czy międzynarodowym (np. uszczelnianie VATu, ściganie aferzystów itd.). Jeśli komuś poprawił się humor, bo byłym ubekom obcięli emerytury albo dziecku zabrali rentę po ojcu, który pracował w służbach to niech tą informację jednak zachowa dla siebie. Albo jeśli ktoś cieszy się, że wreszcie wyjaśnią ‘zamach smoleński’. Takie efekty pracy nowego rządu mnie nie interesują bo są zbyt abstrakcyjne.
Interesuje mnie co konkretnie zmieniło się na lepsze w codziennym życiu. Może są wśród Was osoby, które znacząco skorzystały na 500+ (i na przykład dzieciaki chodzą teraz na Angielski a wcześniej nie chodziły), może są emeryci, którym rachunek za leki nagle spadł o 200 zł miesięcznie, może ktoś przeszedł na wcześniejszą emeryturę i sobie chwali? A może ktoś wyciął drzewo (którego wcześniej nie mógł ruszyć) i ma teraz dużo więcej światła w pokoju dziennym
(i lepiej się robi na drutach?). A może dzięki naprotechnologii po latach starań jesteście właśnie w ciąży? Może ktoś pracuje w handlu i cieszy się, że nie musi chodzić do pracy w niedzielę? Generalnie bardzo interesuje mnie czy coś zmieniło się znacząco w Waszym codziennym życiu na lepsze i czy dobra zmiana okazała się dla Was naprawdę dobra.
Ciekawa jestem, czy pod postem pojawi się morze pozytywnych komentarzy, czy może zapadnie wymowne milczenie i to ja będę musiała stawiać (dobrą) kolację Panu Kapitanowi. Interesują mnie tylko pozytywne historie, i piszę to całkiem serio! Nie podoba mi się to co robi PiS ale może w tym szaleństwie jest metoda? Liczę na Was.
p.s. Nie wyrobiłam się w tym tygodniu z odpowiedziami na komentarze pod poprzednim postem. Przepraszam, poprawię się. Jeśli ktoś śledzi Instagrama to wie, że mam ręce pełne cukrowej roboty ;).
Oczywiście się z Tobą zgadzam. Tam zawsze były i są silne kobiety.
To ciekawe, bo jeśli chodzi o kobiety w tej rodzinie, to doskonale wiesz, że nie przejmują się tym, co inni twierdzą, co wolno kobietom, a co nie 😉
Ptysiu, naprawdę uważam, że zarówno mentalnie jak i intelektualnie jesteś miliony lat świetlnych przed Anitką. Nie zniżaj się do jej poziomu. To co ona tutaj zaprezentowała to porażka. Nie odpowiedziała na pytanie zadane w tekście, oskarżyła kogoś ale beż podania jakichkolwiek dowodów czy nawet powodów dlaczego kogoś tak nazwała i odwróciła się na pięcie. Tak się nie dyskutuje, na żaden temat. Nie można takich ludzi brać poważnie. A jeśli takie osoby reprezentują PIS to tym gorzej dla PISu.
U mine w rodzinie tam gdzie dostają 500+ mówią, że życie podrożało więc tych pieniędzy tak nie nie odczuwają. Wydaje mi się, że należy brać 500+ jeśli się należy chociażby aby właśnie zniwelować codzienne koszty tego programu.
Tutaj chyba się mylisz, definicja uchodźcy nie ma nic wspólnego z tym gdzie uchodzi. A Twój komentarz i Prostego Domku zainspirował mnie do kolejnego posta. Obawiam się, że też będziesz miała tam coś do powiedzenia.
Hej Ptysiu 🙂 Lista pozytywów jak najbardziej otwarta. Jesteś jednym z niewielu głosów w dyskusji, który jest konkretny. Z tym uszczelnianiem VATu to mnie nie zrozumiałaś. Nie pamiętam aby Polityka to krytykowała ani ja nie uważam, że to zły pomysł. Po prostu chodziło mi o zmiany na szczeblu obywatela a nie państwa (choć oczywiście pewne zmiany na szczeblu państwowym oddziaływują na obywatela). Nie za bardzo tylko rozumiem jak punkt 3 i 4 odnosi się do Twojego codziennego życia.
Jeśli chodzi o Politykę to mam zastrzeżenia, choć akurat nie do felietonów Passenta. Próbowałam czytać prasę prorządową/prawicową ale wg. mnie tego nie da się czytać. Co by nie mówić o Polityce, nie używają oni słów szuja czy kanalia. Jad i nienawiść jaka płynie z prawicowej prasy jest dla mnie nie do przetrawienia. I nic na to nie poradzę.
Chciałabym się jeszcze kiedyś z Tobą spotkać. Może nam się uda 🙂
Pożyjemy, zobaczymy. Mam wrażenie, że obecny rząd wręcz nienawidzi kobiet. Ale wiesz co? Mój ojciec w zeszłym roku zabrał brata do Pirenejów. Taka męska wyprawa, oni plus ich kuzyn z Krakowa (o poglądach dość konserwatywnych i najlepszy przyjaciel wujka z liceum czyli… ojciec Wielebnego. I komentarze jakie Panowie mięli przy piwku na temat tego co kobietom wolno a czego nie nieco zmroziły mojego ojca.
Jeśli masz ochotę jeszcze raz wsadzić kij w mrowisko, to może zmień nieco pytanie: Co PIS zrobił dla ciebie, kobieto?
Pytanie natchnęło mnie, gdy przeczytałam dziś, że rząd chce zmienić zasady pomocy rodzinom. Otóż zgodnie z projektem:
– niebieska karta byłaby zakładana wyłącznie za zgodą ofiary (tak, wystarczy odpowiednio zastraszyć ofiarę i kacie będziesz bezkarny),
– przemoc w rodzinie jest wtedy, gdy się powtarza (tak, jednorazowe pobicie to nie przemoc)
– przemoc musi być umyślna (tak, naćpany, pijany bijący mąż formalnie sprawcą przemocy by nie był).
A to podobno nie koniec pomysłów.
Pimposhko błagam – uchodzcą się jest w pierwszym kraju sąsiedzckim, czyli u nas tylko ukraincy u których byla wojna można nazwać uchodzcami, reszta to bezczelne młode byczki, które szukają zasiłku Ptysiu
I już Ci nie troluje
Nie było protestów i krzyków uni bo Po realizowało interesy Niemiec. ehhh Ptysiu – czuje sie powoli jak troll hahah
HP wspierasz wszystko co antypolskie – brawo – wszystko co jest atykulturą, popierasz marksizm kulturowy i destrukcje i sie jeszcze tym wszystkim chwalisz – sorki ale to akurat jest objawem kompletnego braku wiedzy o swiecie. To jest dosłownie piłowanie gałezi na której się siedzi. Robisz to i się jeszcze cieszysz – nie chce Cię martwisz ale szybciej niż myslisz walniesz dupą o ziemie.
a jak nie chcesz 500+ to po co złożyłaś wniosek – jestes hipokrytką.
Zgadzam się Z nitką a nitką, PO to bez wątpienia antypolskie szuje. tutaj nie ma żadnych wątpliwości, jednak ludzie są strasznie zmanipulowani przez media – niestety i na oczywiste oczywistosci sie oburzaja. Ptysiu 🙂
Tez to odczuwam pozytywnie, mieszkam przy centrum handlowym, niedziela handlowa a niedziela wolna robi nam wielką róznice. Jest ciszej spokojniej, mniej spalin bo do mnie na prawobrzeze przyjezdzaja ludzie z Goleniowa Pyrzyc Stargardu itd – czyli nawet kwestia tego ze nie zanieczyszcza sie powietrza spalinami. Tez oduczylam sie niedzielnych zakupów, mam wieksze poczucie ze jest jeden dzien w tygodniu w ktorym sie zwalnia, naprawde to sie odczuwa chocby przez to zwolnienie tempa za oknem. Ptysiu
To pisałam 🙂 Ja – Ptysiu 🙂
Pozdrowienia Magda
Ps coś mi nie działa komentowanie z konta
co do gazet typu Polityka to jest to czasopismo antypolskie. Jezeli ta gazeta cos krytykuje to znaczy ze jest to dobre dla Polski, jezeli chwali to jest to dla polskiego interesu fatalne. Dlatego przeczytalas taka krytyke uszczelnienia Vatu, poniewaz jest to uderzenie w mafie paliwową, która jest wlasnie postkomunistycznym zlogiem. Teraz miliardy której do tej pory wypływały z Polski do rajów podatkowych, trafiają do polskich rodzin w postaci 500+ i wracają w 23% procentach w postaci Vatu z powrotem do budrzetu. mam teraz jeden z najwiekszych wzrostów PKB w Europie – statystyki, liczby, ciekawe artykuly na money pl – ktorej daleko by chwalic pis, jednak nie mogli przejsc obojetnie wobec tych danych.
Tacie powiedz, że jeżeli kocha Polskę i ważny jest dla niego jej interes i przyszlośc kraju, niech odstawi Politykę.
Po prostu w analizowaniu sytuacji wazne jest by poznac kto wrog a kto przyjaciel. I gazeta polityka to totalnie antypolska pozycja. Dziwię się że ją czytacie, przecież znana jest jej geneza powstania, dziennikarze nawet niektórzy wciaz Ci sami co w prl, Passent Blumsztajn. Redaktorem naczelnym był Rakowski.
PS. Jak bedziesz w Polsce to musisz do mnie przyjechać, nie ma to tamto :)))))2/2
Hej Kochana 🙂
No ja to mam szczęscie, myslę sobie – zaglądne do Ciebie, sprawdze czy wszystko dobrze, jak żyjecie a tu znajduję taki temat :)Czy lista pozytywów jeszcze otwrta 🙂
1#
Moja córka poszła do szkoły do pierwszej klasy normalnie w wieku 7 lat, udało nam się wywalczyć ten jeden rok (pamiętasz był ogromny sprzeciw społeczny przeciwko platformie)
i to jest dla mnie chyba najważniejszy pozytywny aspekt.
2# Marsz Niepodległości jest bezpieczny dla Polaków, nie ma już policyjnych prowokacji po których atakowano uczestników marszu. Byłam już trzy razy i było po prostu fantastycznie, polecam Wam. Ps. Oczywiście w tym roku bylam na marszu niepodległosci a nie prezydenckim 😉
3# Niezabieranie dzieci rodzicom ze względu na biedę.
4# Zaostrzona ustawa o ochronie zwierząt – większe kary za znęcanie sie nad zwięrzetami.
5# przesunęłam sie dzieki pisowi w swoich sympatiach politycznych jeszcze bardziej na prawo 😀
Prawdę powiedziawszy i tak serio serio nie można sytuacji w naszym kraju oceniać analizując poszczególne ustawy, namacalne zmiany itd bo to nie w tym rzecz.
PIS nie jest doskonały. I na pewno jest do wymiany. Aby Polska była polska i dla Polaków, na pewno w przyszłości musi rządzić krajem siła przede wszystkim o bardziej wolnosciowej polityce gospodarczej oraz narodowym prawicowym i konserwatywnym światopoglądzie. Na pewno nie może wrócić do wladzy ani SLD ani PO ani przyjśc ugrupowanie pokroju Nowoczesnej. Bo wtedy polski już nie będzie, stracimy resztki podmiotowości, staniemy się przedmiotem brukseli, czytaj Niemiec. Dlatego mimo że PIS pokazał mi przez te 3 lata ze nie odzwierciedla moich poglądów, mimo ze wszedzie o tym zapewnia to na razie to jest dla Polski jedyna alternatywa. Natomiast ważne jest by młodzi ludzie – Polacy – zaczeli garnąć się do rządzenia, by z czasem wymienili w sejmie stare postkomunistyczne złogi.
1/2
A druga sprawa to w jakim czasie opuscilam kraj nie ma zadnego znaczenia bo oceniamy ostatnie lata, prawda?
A trzecia sprawa widze tu znaczaca rozniece pomiedzy sytuacja kiedy ktos jedzie do pracy, placi rachunki i samodzielnie funkcjonuje w innym kraju od sytuacji ze ktos przybywa i jest zdany na pomoc panstwa. Jakkolwiek nie oceniajac juz tej sytuacji ja po prostu ciesze sie ze nasz rzad nie wpuscil wtedy tych ludzi do naszego kraju.
Zgadzam sie ze uzylam zlego znaczeniowo slowa. Uchodzcy to ich mialam na mysli. Ja znam inne historie, inni znaja inne. To wszystko nie jest takie jednoznaczne…Z iloma osobami na ten temat nie porozmawiasz tyle zdan i podejrzen. Nie wiem, czy Niemcy sa szczesliwi ze maja uchodzcow u siebie? Woleli by ich nie miec. Nasz rzad nie zgodzil sie na ich wpuszczenie. Tak jak pisze osoba wyzej- pomagac tak, ale tam gdzie ta pomoc jest potrzebna.
Pozdrawiam.
O! Fajny przykład. Dobrze, że się wzięli za alimenciarzy. Ja zupełnie tego nie rozumiem, żeby ojciec, który ma kasę nie płacił na własne dzieci. Natomiast co do samego uszczelniania podatku to nie wiem. Po pierwsze, nie prosiłam tutaj o przykłady na szczeblu krajowym dla mnie uszczelnianiu VATu to jest abstrakcja. W ostatniej 'Polityce' był artykuł jak to uszczelnianie wygląda na poziomie obywatela i szczerze mówiąc, to co przeczytałam jest po prostu straszne. Ale z drugiej strony może Polityka znów jest tendencyjna. Tak jak piszesz, trudno ufać doniesieniom medialnym.
Dopiero teraz zobaczyłam literówki:(…
Wiem, że dyskusja zamknięta, ale ja dopiero dzisiaj zobaczyłam wpis…
Co dobrego zrobił PIS? Już mówię. Dwie rzeczy. To wiem z autopsji, czyli zawodu, który wykonuje, a nie doniesień medialnych.
Uszczelnił system podatkowy, chodzi mi o wyłudzenia VATu oraz o niealimenciarzy ( osoby nie płacące alimentów ).
Dziewczyny, nawet nie zdajecie sobie sprawy jak niewiele trzeba było zmienić, by móc W KOŃCU skutecznie ścigać tych, co nie płacą alimentów… Jedna niewielka nowelizacja przepisów. Do maja 2017 r. wystarczyło, by gnój wpłacał 10 zł. tytułem alimentów i nic nie można mu było zrobić, bo nie było uporczywości… Oni to wiedzieli. Zdarzało się, że na przesłuchanie podjeżdżali Lexusem, poza protokołem mówili, że mają dobrze prosperującą firmę zarejestrowaną na np. konkubinę, a cyt. na kurwę płacić nie będą ( zapewne mając na myśli swoje dzieci ). Dal wyjaśnienia uporczywość było jednym ze znamion przestępstwa niealimentacji
Są tacy dłużnicy alimentacyjni co mają i ponad 100.000,00 zł. długu. W skali kraju to są miliony złotych.
Teraz jest łatwiej, zaległość alimentacyjna wynosi 3 -krotność raty i pięknie jest… Zdarzają się takie przypadki, że nagle panowie ( oficjalnie nie pracujący, a jakże ) płacą alimenty jak się dowiadują, że jest sprawa karna albo spłacają całe zadłużenie ).
Chociaż mam czasami poczucie niesprawiedliwości, gdy oglądam dokumenty, z których wynika, że matka otrzymuje na dzieci świadczenie 500 +, alimenty na każde dziecko też zazwyczaj po 500 zł. ( to maksymalna stawka wypłacana przez MOPS czy GOPS ), wszelkie dodatki, wszelkie wyprawki, dodatki mieszkaniowe itp. To są duże pieniądze. Trochę w tym rozdawnictwa i uczenia, że nie warto pracować legalnie, bo można stracić socjal. Znam sporo kobiet, które zrezygnowały dlatego z pracy, bo po prostu do pracy nie opłacało się chodzić ( przykład: już podaję, dziewczyna pracowała w sklepie w CH, czyli praca prawie cały tydzień, od dzwona do dzwona, zarabiała w sumie nieźle, ale jak przeliczyła: praca z klientem, czas w pracy, czas dojazdu, koszt dojazdu, koszt żłobka i przedszkola to doszła do wniosku, że nie warto. Po rezygnacji z pracy dochód spadł, świadczenie 500 plus należało się jej na dójkę dzieci, czyli 1.000,00 zł. Znalazł pracę na czarno, na miejscu. I… Da się? Da się.
I chyba po prostu trochę zazdroszczę, bo ja tak naprawdę od nikogo niczego nie dostałam, na wszystko musiałam sama zarobić. Pracuję od 20 roku życia i jeszcze trochę przede mną:(, a za stara jestem, żeby z pracy zrezygnować, żeby urodzić więcej dzieci, żeby coś od państwa dostać…
Białe Mleko, witaj ponownie! 🙂 Ten post napisała osoba albo o bardzo małym rozumku (nie widzisz, że brakuje mu totalnie logiki?) albo został tak napisany celowo w ramach prowokacji. Ponieważ osoba, która go napisała jest nauczycielką, obstawiam jednak to drugie. Dałaś się wpuścić w maliny.
Uchodźca to osoba, która uchodzi ze swojego kraju przed jakimś prześladowaniem. Z definicji, nie można więc pomagać uchodźcy 'u niego na miejscu'.
Co mnie dość mocno zaskoczyło w tej całej dyskusji to fakt, że osoby, które w komentarzach zidentyfikowały się jako wyborcy PiS nie podały żadnych konkretnych przykładów (poza jednym) na to jak PiS poprawił ich codziennie życie. Owszem były komentarze, że 'żyje nam się lepiej', 'konsumpcja rośnie' albo 'długo by wymieniać' (cytując Twoją przedmówczynię) czyli typowa nowomowa, która nic nie wnosi. Dodatkowo pojawiło się kilka komentarzy ' a co takim razie zrobiło PO'? A co ma jedno do drugiego? Być może PO nie zrobiło nic, zruinowałao kraj itd. Ale ja się pytam co dobrego zrobił PiS? Jeśli ktoś nie chce, nie musi odpowiadać na moje pytanie a jeśli Ciebie interesuje co dobrego zrobiło PO to możesz to pytanie zadać sama. Najwięcej pozytywnych KONKRETÓW przedstawiły osoby, które raczej za PiS nie przepadają. Naprawdę dziwię się, że wyborcy PiS mięli w tej dyskusji tak mało do powiedzenia. Domyślam się, że mój blog raczej nie jest szeroko czytany w prawicowych kręgach ;).
Prosty domek, podpisuję się pod tym co napisałaś, mam takie samo zdanie jak Ty. A co do uchodźców Pimposhko to polski rząd akurat pomaga im bardzo, ale u nich na miejscu, przesyła pieniądze, buduje szkoły, szpitale, tak jak Ci ludzie właśnie chcą. Wcale nie chcą opuszczać swoich krajów, chcą być u siebie. A polski rząd nie chce wpuścić do nas emigrantów, którzy nie chcą się asymilować, nie chcą pracować. Nikt nie jest w stanie sprawdzić kto wjeżdża do kraju, a więc tacy co np. podkładają bomby, atakują i gwałcą kobiety też, przykłady w Niemczech i Szwecji. A mieli nas ponoć "ubogacać kulturowo" wg jednej pani ministry.
A ciekawe co dla wszystkich piszących negatywnie o PiS, co dobrego zrobiło PO jak było u władzy, może trzeba było też o to zapytać tak dla równowagi Pimposhko?
Gratuluję riposty!
Kasia
P.S. Polacy m.in. po wojnie i w stanie wojennym często byli uchodźcami. I przyjmowano nas w wielu krajach.
Rynek pracownika jest wśród specjalistów o bardzo wąskich specjalizacjach.
Bo rynek pracownika jest tylko w propagandzie. W miastach i miasteczkach Polski go nie ma.
Muszę przyznać, że przykro mi się zrobiło jak przeczytałam Twój komentarz. Rozumiem, że żyje Ci się lepiej bo rząd nie wpuścił do Polski uchodźców (nie, nie emigrantów ale uchodźców, czyli osoby, które z własnego kraju uciekają przed wojną). I piszesz to z perspektywy osoby, która sama wyemigrowała z kraju (za rządów PiS zresztą), 11 lat spędziła na obczyźnie i urodziła tam dzieci. I bynajmniej przed wojną nie uciekałaś. Wiesz co? Tak po ludzku, wstydź się.
A ja tego rynku pracownika jakoś nie widzę. Świnoujście geograficznie już dalej od Ukrainy nie może być a Ukraińców Ci u nas pod dostatkiem. Jest mi przykro, że Świnoujski biznes zamiast płacić przyzwoite pensje Polakom ściąga sobie Ukraińców, podczas gdy Polacy pracują u Niemca. Mam wrażenie, że PiS bardziej niż PO troszczy się o takiego typowego zwykłego Polaka ale mam wątpliwości co dobrego taki zwykły Polak zrobi z tym co ma dane. Wokół mnie też nie ma kobiet, które zrezygnowały z pracy na poczet 500+.
Ciekawa jestem co wyjdzie z Biedronia.
Myślałam prawie tydzień o tym, ale szczerze, to trudno mi dostrzec jakikolwiek wplyw działań władzy centralnej na mnie od kiedy skończyłam edukację. Nie pracuje w budżetówce, dzieci mam akurat w takim wieku, że żadne reformy im nie szkodzą. Widzę głównie wpływ władz lokalnych (chodniki, ulice, parki, załatwianie spraw w urzedzie), a tu akurat mam wrażenia pozytywne (POwski Poznan).
Także na poziomie centralnym dostrzegam 500+ na młodszego syna (oszczędności pięknie rosną, szkoda tylko, że nie pracują na siebie zbyt spektakularnie przez podatek Belki). Fajnie też widzieć, że zmienia to rynek pracy przez dodanie argumentów pracownikom (lamenty "przedsiębiorców", że nikt nie chce przyjść pracować przy zbiorze truskawek np. za obraźliwie niewolnicze wynagrodzenie są wręcz żałosne). Zdecydowanie jestem zdania, że wcale nie ma tak dużo kobiet, które wybieraja high life na samym socjalu. Znakomita wiekszosx kobiet, które znam troszczy się o przyszłość swoją i swoich dzieci i wybiega w planach wiele lat naprzod.pewnie jest jakaś tam grupa, która nie postepuje rozsądnie q tej kwestii, ale w każdym społeczeństwie jest taka grupa i jeszcze nikt nie wymyślił, jak ją ucywilizować.
Akurat nieobliczalność to duży problem już od dawna, trudno znaleźć inwestorów, jeśli nie można spodziewać się stabilności prawa. A to akurat jest problem od wielu, wielu lat i wielu rządów. Myślę, że mamy jakiś narodowy problem z wykształceniem masy politycznej, dla której istotną przedprzede wszystkim będzie racja stanu, a nie ich racja jednostkowa. Ale podkreślam, że to jest problem od wielu, wielu lat.
Nie zmienia to faktu, że jestem PISem zwyczajnie rozczarowana. Nie głosowałam na nich, ale też nie byłam w rozpaczy, jak wygrali. A teraz jestem dosyć mocno zniesmaczona. Ani nie maja pomysłu, ani nie mają obycia.
A wkurza mnie spartaczenie obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości i tu mam pretensje głównie do prezydenta. Pewnie, że marsz obył sieodbył się bez dramatów, ale czy setną rocznica nie zasługiwała na coś więcej niż klecony w ostatniej chwili marsz? Poza tym fakt, że marsz był sukcesem to zasługa narodu, który ma zbiorczo więcej klasy i na pewno stać nas na lepszych polityków. Tylko przebić się przez bagno partyjno-wyborcze jest zapewne nielatwo.
Wiem, że prosisz o przykłady z życia wzięte. Połowa osób komentujących nie zrozumiała prośby… Moje przykłady też mogą się takie wydawać. Już mówię o co chodzi.
1. Po 11 latach mieszkania w Niemczech wróciłam do Polski. Nie przez politykę, nie dla 500 plus. Ale wróciłam mając wrażenie, że Polska jest lepiej prowadzona, że ktoś coś wreszcie robi. I to dla mnie wlasnie osobiscie jest duzy plus – poczucie, ze w kraju lepiej się dzieje a przynajmniej, że rząd się stara (500 plus, emerytury itd).
2. Poprzednie rządy kojarzę ze stosem kłamstw. Chociażby pan premier mówiący "Jak wiecie, gdzie są te pieniądze to powiedzcie. My nie wiemy". Pieniadze na 500 plus PiS znalazl.
3. Zyje mi sie lepiej, bo widzę, że obietnice wyborcze są realizowane! Tak po prostu jest mi z tym lepiej, z świadomością, że to co zostało obiecane jest realizowane.
4. Długo by wymieniać.
5. Pamięc komentujących jest krótka. Gdyby nie PiS mielibyśmy masę emigrantów, których mieliśmy niby to przyjąc według Uni Europejskiej. Niemcy zostały zawalone emigrantami. W Polsce też by byli….. to PiS się nie zgodzil. Postawił. Można było? Można. Dzięki temu nie zalała nas fala emigrantów …. tak jak w Niemczech. Żyje mi się lepiej dzieki temu.
6. Generalnie plusów jest dużo. To pierwsze takie rządy, za którymi jestem a rocznikowo jestem 82 i jeszcze nie było takich, żebym była za jak teraz.
Ktoś coś? Chętnie podyskutuję 🙂
Pozdrawiam
Monika
Przykro mi bardzo :(.
Tak tak masz rację. Już tutaj jedna Pani napisała, że Polska nie jest już 'brzydką panną na wydaniu', wg. brzydką nigdy nie była ale teraz jest za to nieobliczalna, takich też nie biorą ;).
Muszę sobie Neonówkę znaleźć na YouTube. W Wielkiej Brytanii Brexit też podzielił rodziny.
Nie wiem co napisać pod tą dyskusją, nie jestem w tym temacie. Ale chciałam powiedzieć, że przeczytałam. 🙂
Ogla, tak. Podałaś bardzo dobry przykład. Ale ja podam Ci inny. Moja mama właśnie przeszła na emeryturę. Ma swój prywatny gabinet, więc idzie sobie do pracy na kilka godzin dziennie (dla umysłu tak jak mówi), ZUSu już nie płaci a co miesiąc wpływa jej emerytura na konto, która obecnie tylko i wyłącznie się odkłada. Także dla niej jest to świetne rozwiązanie.
Z tym, że szkoła/przedszkole powinny się zaczynać wcześniej to się zgadzam, właśnie tak wyrównuje się szanse na dobrą przyszłość. Mój szwagier ze szwagierką mieszkają w pięknym domu, który jest wart trzy razy tyle co nasz. W domu nie ma ani jednej książki. To jest tragedia!!!
Emilio, bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Wczoraj byliśmy oglądać szkołę na Elli i spodobało mi się jak dyrektorka powiedziała, że oni kładą nacisk na to aby dzieci były fajnymi ludźmi ciekawymi świata i aby miały umiejętności, które przydają się w życiu i dają się łatwo zaadaptować bo przecież zawody, w których będą pracować jeszcze nie istnieją. Z drugiej strony mnie moje komunistyczne wkuwanie faktów w życiu bardzo się przydało i cały czas procentuje.
Co do światopoglądu to też się zgadzam. Każdy ma swoje, fajnie ale niech nie narzuca ich innym. To niestety wielka polską bolączka. Tego w UK nie ma, wręcz odwrotnie. No i podoba mi się co jeszcze napisałaś, że w sumie to każdy jest kowalem swojego losu. Bardzo się z tym zgadzam, chociaż im jestem starsza to nie wydaje mi się to do końca takie oczywiste.
No to niewiele mniej niż w UK
Miało być: p. Kudrycka.
Nie do końca. Poprzednia podwyżka był w lata 2013-2015 zgodnie z rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego (p. kudrycka) z dnia 11.12.2013. Z tego co pamiętam przez 3 kolejne lata była podwyżka o chyba 100.
Czyli, że mam nie czuć się urażona sugestią, że jestem sfrustrowanym nierobem?
Widze, że mam do czynienia z subiektywną opinią strony, albo uczestnika postępowania niezadowolonego z przebiegu sprawy.
Jestem dość mocno zaangażowana w działalność samorządową mojej grupy zawodowej a przez to w "naprawianie prawa". Ale być może zarejestrowała Pani, że zarówno na sejmowej stołówce, jak i sali plenarnej obraduje się wyłącznie nad jedynie słusznymi projektami aktów prawnych.
Co do zarzutów przewlekłości postępowania, to proszę skorzystać ze skargi na przewlekłośc postępowania. Jest na to odpowiednia ustawa i z tego tytułu zasądzane są stosowne odszkodowania. I to wcale niemałe.
Sam temat przewlekłości jest już oklepany, przynajmniej z mojego punktu widzenia. W moim wydziale trzy osoby muszą ogarnąć 2.000 spraw rocznie a zaległość, czyli potencjalny czas rozpoznania wynosi średnio trzy i pół miesiąca, czyli jest minimalna. Nareszcie przydała mi się statystyka 😉
Pewnie Pani nie wie, że ministerstwo trzyma w teczkach 600 etatów sędziowskich i nikt nie wie po co?
Nie mam zamiaru zmieniać zawodu. Szanuję sferę produkcyjną a mam wrażenie, że jest Pani jej przedstawicielem, ale przypomina mi się scena z Dnia Świra: "że nie podbijam karty na zakładzie o siódmej rano, to już w waszym robolskim mniemaniu muszę być nierobem?!" Oczywście jestem daleka od tak wulgarnego ujęcia sprawy, ale niestety coś w tym jest…
Urzędasem wyrobnikiem czuję sie przez takie osoby jak Pani i przez władzę, która plasuje nas w pozycji urzędnika potulnego, bezwolnego i podlegającego nieustannym rozliczeniom. Przy tym zaznaczam, że rozliczenia te nie mają nic wspólnego z kontrolą merytoryczną orzeczeń, bo to – na szczęście – nadal jest zarezerwowane dla sądów wyższego rzedu. My musimy rozliczać się "od sztuki", a to uprzedmiotowia ludzi i ich indywidualne sprawy.
Idealnie wpisuje sie Pani w pisowską narrację na temat sędziów. Bez urazy oczywiście.
Ps.psycholog w "niebieskim pokoiku" oczywiście jest, a jego zadaniem jest najogólniej ocena zdolności percepcyjnych dziecka. To przesłuchanie a nie terapia.
W takim razie co Panią trzyma przy tym zawodzie, skoro tak umęczona psychiczne,proszę go zmienić.( tak to ja pisałam o przywilejach sędziów). Często bywam w sądach, południe Polski i wiem co potrafią sędziowie, ile razy mimo, ze sprawa łatwa , zwykły podział nieruchomości i da się podzielić to nie jeden pokój, który trzeba podzielić na różnych części , zmiana sądów i sędziów nie ma wyroku od 12 lat( przedłużanie nie wynika z obstrukcyjnego działania uczestników ), sprawy nie odbywają się po dwa lata. Proszę mnie nie drażnić. Moja praca jest równie ciężka i nagarniam na podatki, tworze, produkuje, świadczę usługi, pracuje z niejednym trudnym człowiekiem. Pani zamiast utyskiwać, że musi słuchać o męczonych dzieciach( jest z Państwem psycholog podczas przesłuchań) , to proszę zainicjować akcje i tworzyć lepsze prawo- z doświadczenia, jest Pani tak samo wolna jak ja, tak mówi nasza konstytucja- chyba, że nie jest jednak tak, jak mówi, bo nie ma tej wolności? Znów przeprosić muszę za brak danych statystycznych.Ach chyba już nigdy nie wypowiem się w takich sprawach, co mnie podkusiło zerknąć czy przybyło komentarzy.Pozdrawiam i bez urazy
Dzisiaj rano w wiadomościach radiowych słyszałam, że ceny ropy na światowych rynkach spadły ostatnio z 80$ na 60$, podjeżdżając na stacje benzynową tego nie widać. W kujawsko -pomorskim 5,39 za litr ON
Też pracuję na uczelni i chciałabym tylko nieśmiało przypomnieć, że poprzednia władza nie podniosła nam płac
Sposób siedzenia zależy od szkoły. Mój syn siedzi w klasycznej dwuosobowej ławce szkolnej. A córka koleżanki w innej szkoli siedzi przy dużym kwadratowym stole z innymi dziećmi zwróconymi do siebie twarzami.
Obawiam się, że ja tu mniej ważna jestem. Co zrobił dla moich dzieci? Długi zrobił i robi, które te dzieci będą spłacać. Programy socjalne nie są za darmo 🙁
O czysto politycznych aspektach nie będę się wypowiadać, ale jako kobieta i matka córkom patrzę w przyszłość z niepokojem. Patriarchat wraca, a przynajmniej takie tendencje w myśleniu widać. W gospodarce też nie będzie różowo… PKB na konsumpcji leci, a powinno na inwestycjach. Odbicie na razie nie świadczy o tendencji zwyżkowej :/
No i popieranie organizacji nacjonalistycznych też nie jest ciekawe, chociaż w obecnych czasach to tendencja światowa.
To z takich tam "dobrych" nowin.
A personalnie dla mnie to dobre rzeczy robię ja. Państwo mam wrażenie, robi mnie w "ch…a", dając moje podatki Mieciowi, Ziucie i ich piątce dzieci, które tym samym uczą się, że tylko idioci pracują.
Sorry, ale wkurza mnie to wszystko 🙁
Droga Pimposhko! Wywołałaś bardzo ciekawy,ale niebezpieczny temat,bo rzeczywiście podziały w społeczeństwie są bardzo głębokie. Prosiłaś, zeby podawać konkretne przykłady pozytwnych zmnian,ale moim zdaniem wielu zwolenników obecnych rzadów najbardziej ceni sobie słowa – te o powstaniu Polski z kolan, o odzyskaniu suwerenności, o rosnącej sile i znaczeniu Polski w regionie, te rózne śródmorza ,o tym, że nikt nie bedzie nas pouczał i mowił nam, jak mamy sie rzadzić czy jakiej historii (obiektywnej czy PIS-owskiej) uczyc. Co z tego wynika, to widać gołym okiem – Polska zyskała opinę kraju, w którym faszyści maszeruja pod rękę z rządem,w którym praworzadnośc jest sterowana recznie, usiłuje sie zamknąc usta dziennikarzom, a władza co chwilę wchodzi w konflikt nie tylko z UE i , ale ze Stanami Zjed. i Izraelem.
Helena, w kilku kwestiach zgodzę się z Tobą, w kilku mam nieco inne spostrzeżenia.
Pimposzko, niestety ale takich 100% pozytywów nie potrafię znaleźć.
Uważam, że rozpoczynanie nauki w wieku 7 lat było dobrym pomysłem – ale tylko dlatego, że nasze szkoły nie były i nie są gotowe na przyjmowanie 6-latków. I wcale nie chodzi o przygotowanie klas, krzesełek czy dywaników. Uważam, że problemem polskiej szkoły jest program nauczania – kompletnie niedostosowany do ilości wiedzy jaką mogą przyswoić dzieci i do realiów przed którymi staną już jako dorośli ludzie. Od najmłodszych lat dziecko zasypywane jest ogromną ilością zbędnej teorii, która w 90% nie przyda się w ich późniejszym życiu. Nasze dzieci nie uczy się rozwiązywania rzeczywistych problemów, radzenia sobie z realiami. Mają wykuć i zdać. Nikogo nie interesuje czy im się to później przyda.
Może w młodszych klasach nie jest to aż tak widoczne, ale w momencie gdy dziecko trafia do klasy 4 przeskok jest ogromny i tu cieszę się, że moje dziecko będzie emocjonalnie rok starsze by to ogarnąć.
Gdyby program nauczania był inny być może nie miałabym obiekcji by posłać dziecko do szkoły w wieku 6 lat.
Jeżeli chodzi o 500+ nie uważam, że był to zły pomysł, ale osobiście wolałabym aby zamiast 500+ rząd obniżył mi podatki (choćby ten dochodowy, nie mówiąc o VAT). Wówczas wiedziałabym, że zarobione przeze mnie pieniądze są wykorzystywane na moje dziecko – a nie na pensje urzędników obsługujących program, czy zachcianki osób które pracy boją się jak ognia. Nie byłoby wówczas też problemu, że samotni rodzice 500+ nie dostają bo ich dochody są wyższe niż limit. Owszem ktoś może powiedzieć, że wówczas jednemu zostanie mniej drugiemu więcej – ale każdy jest kowalem swojego losu, to swoimi czynami zdecydowałeś/zdecydowałaś że masz to co masz. Nie sądzę również aby gospodarka ucierpiała na niższych podatkach, bo więcej pozostających pieniędzy w kieszeni Polaka to tez wyższa konsumpcja. Umówmy się że przed większością Polaków jeszcze spora droga zanim zarobki pozwolą im na znaczne odkładanie nadwyżek.
Ktoś może mi zarzucić, że 500+ pomogło tym najuboższym się nieco wybić, a obniżenie podatków nie koniecznie by w tym pomogło. Jednakże uważam, że od pomocy ubogim są inne programy/instytucje, które powinny się na tym skupić.
Co do kwestii obyczajowej to nie uważam aby ta konkretność PIS była fajna. Nie krytykuję ludzi za ich poglądy czy wiarę. Ale jednocześnie nie chcę aby narzucano mi jakie ja mam mieć poglądy, bo każdy ma prawo do swoich wyborów. Nie chce aby mówiono mi, że nie mogę wykonać in vitro, czy kupić tabletki „po” bo pan poseł/minister uważa to za bluźnierstwo. Albo że w niedzielę muszę iść do kościoła a nie do pracy czy na zakupy – bo może wolałabym odebrać dzień wolny za niedzielę w tygodniu.
I wiesz Pimposzko jak tak piszę, to chyba znalazłam jeden plus obecnych rządów – uświadomiły wielu Polakom w tym mi, że pora zrobić coś aby takie rządy jak obecne się więcej nie powtórzyły (niezależnie od partii), aby to wreszcie ludzie mogli o sobie decydować a nie narzucano im co mają myśleć.
Neonówka ma taki skecz o dziadku, synu i wnuku siedzących przy stole wigilijno – politycznym i tam jest taki moment, kiedy dziadek ocknął się z upojenia alkoholem i krzyczy, że ma w d… i PIS i PO, bo doprowadzili do poróżnienia rodzin. Skecz świetny a hasło dziadka bardzo gorzkie.