Dzisiaj jest tzw. smutny poniedziałek czyli oficjalnie najbardziej dołujący dzień w roku (czy jakoś tak) postanowiłam więc napisać coś na temat osiędbania. Po angielsku self-care. Nie wiem jak w Polsce, ale słówko to robi zawrotną karierę w Wielkiej Brytanii. Szczególnie teraz, kiedy czasy są nieciekawe i dbanie o siebie jest szczególnie ważne. No właśnie. Szczerze mówiąc to to osiędbanie nieco...
Co robiłam jak mnie nie było?
W zeszłym roku w styczniu, po grudniowej przerwie od bloga napisałam ‘Gdzie byłam jak mnie nie było’ (można sobie przypomnieć tutaj – klik). W tym roku piszę ‘Co robiłam jak mnie nie było’ bo z bywaniem było raczej ciężko. Niemniej jednak ten grudzień, choć nieco mniej obfity w atrakcje, był miesiącem pełnym ważnych wydarzeń. No i horoskop znów się spełnił co do joty ;). Grudzień...
Wszystkie winy pierwszego świata
Jak co tydzień widziałam się z L. ‘na teamsach’*. To moja współpracownica, jako jej szefowa czuję się częściowo odpowiedzialna za jej dobrostan w tych niepewnych czasach. W związku z tym oprócz o służbowych sprawach, rozmawiamy też o życiu. W ciągu tej godziny raz w tygodniu załatwiamy służbowe sprawy i te ‘pracowo-towarzyskie’, próbujemy upchnąć te rozmowy przy lanczu w pokoju pracowniczym czy...
Głupi onet.pl
Tym razem nie o statystyce ale o tym jak powinno się prezentować wizualnie dane zbiorcze. Nie da się ukryć, że wiele z nas na pewno śledzi przeróżne wykresy pokazujące dane odnoszące się do obecnej sytuacji pandemicznej. Onet codziennie rano, po ogłoszeniu dziennego koronaraportu na Twitterze przez Ministerstwo Zdrowia aktualizuje ‘deskę rozdzielczą’ na głównej stronie. Taki sposób prezentowania...
Obsuwa
Mam lekką obsuwę spowodowaną weekendem poza domem. Wpis ukaże się z małym opóźnieniem. Przepraszam.
Bajka na dobranoc
Hej dzieci jeśli chcecie, zobaczyć smerfów las, przed ekran dziś zapraszam Was. Kto się boi Gargamela, niechaj zaraz idzie spać, to jest bajka dla tych co się lubią bać. Za górami, za lasami, w pewnym polskim mieście wojewódzkim mieszkał Papa Smerf i Mama Smerf. Mieli troje dzieci: Smerfetkę, Sasetkę i Lalusia. Laluś jest marynarzem i dobrze mu się powodzi, Sasetka wyszła za mąż za Ważniaka...
Koronaurlop
Wróciliśmy z urlopu w czasie pandemii. Gdyby nie fakt, że nie widziałam rodziców od początku grudnia to nawet do głowy by mi nie przyszło wyjeżdżać gdzieś za granicę. Ale po prostu musiałam ich zobaczyć. Wyjazd do Polski był praktyczniejszy bo mają większy dom, bliżej do plaży no i dziewczynkom też należała się przerwa od znajomych czterech ścian. Pomyślałam sobie, że napiszę Wam jak wyglądała...
Mały wypad do Oxfordu
W sobotę starsza P. i ja wybrałyśmy się do Oxfordu. Umówiłam nas do mojej fryzjerki, salon jest dokładnie naprzeciwko mojej pracy więc plan był taki, że przy okazji przywiozę sobie kilka gadżetów z biura – chodziło mi głównie o podnóżek. Wyjechałyśmy rano z domu i jak tylko zjechałam na autostradę to zaczęłam się zastanawiać czy aby na pewno mam ze sobą klucze. Nie udało mi się ich...
Dzień dobry :)
Dzień dobry! I jak tam świętowanie? Mam nadzieje, że miło spędzacie czas :).
Dzisiejszy wpis wyszedł mi bardzo niecenzuralny dlatego zapraszam na lekturę po 22:00 czasu polskiego. Spożycie jakiegoś trunku przed spożyciem wpisu zalecane…
Egonomia
Dzisiejszy post jest sponsorowany przez Agatę, która zostawiła komentarz pod poprzednim wpisem. Już dawno miałam coś takiego na liście postów do napisania i myślę, że nadarzyła się dobra okazja. Był sobie kiedyś taki profesor ekonomii, który nazywał się Thomas Schelling. Ekonomistom z pewnością będzie się on kojarzył z teorią gier ale ja chciałam dzisiaj przypomnieć jego nieco mniej znaną...
