KategoriaCodzienne

Biednemu zawsze wiatr w oczy

Melduję, że wszystkie trzy Pimposhki szczęśliwie dotarły do Świnoujścia i dziś mamy oficjalnie pierwszy dzień ferii zimowych. Otwieram paczki, które zamówiłam jeszcze w Anglii. Na przykład przesyłkę ze sklepu Makunki (klik): Z tej włóczki powstanie szal Angular autorstwa Marzeny Kołaczek (klik). To będzie pożegnalny prezent dla jednej z moich współpracownic. Dlaczego akurat ten wzór i te kolory i...

Sweter

Po sześciu latach przerwy prezentuję na blogu nowy duży udzierg dla mnie. Sweter zaczęłam dziergać w listopadzie, a skończyłam podczas przerwy świątecznej. Miałam go już na sobie kilka razy w pracy, świetnie się sprawdza jak są mrozy.  Inspiracją do tego swetra był ten oto, który znalazłam online ale mój rozmiar się wyprzedał, zanim zdążyłam kupić.  Ten sweter kosztował 80 funtów, skład...

Mówisz. Masz. Dzisiaj Miszmasz.

Myślałam, że styczeń będzie się ciągnął jak flaki z olejem a tymczasem obfituje w niesamowite wydarzenia. Dzisiejszy wpis to taki miszmasz. Musicie mi wybaczyć. Mam wrażenie, że unoszę się nad ziemią.  Udało mi się odpowiedzieć na komentarze pod dwoma ostatnimi wpisami, w tym o rękodziele, także zachęcam do sprawdzenia. Sprawa, która mnie tak pochłonęła dwa tygodnie temu to…...

Na rozgrzewkę

Witajcie w Nowym Roku. Oby 2022 był takim ostatnim parszywym rokiem. Myślę, że wszystkim przydałaby się w tym roku odrobina nudy i spokoju.  Już tradycyjnie pierwszy wpis jest o tym, co się u mnie działo kiedy mnie tutaj nie było. Grudzień, jak to bywa, był szalenie intensywny, a Święta nie obyły się bez niespodzianek, ale od początku.  Tortowa passa po szopie trwała w grudniu w...

Szopa

Dawno, dawno temu, a dokładniej rok temu wprowadziliśmy się do DAD i nasz hydraulik wymieniał nam piec. Lubimy naszego hydraulika. James zainstalował nam nowy piec miesiąc po tym jak wprowadziliśmy się do MAD, potem serwisował go co roku (przy okazji dowiedzieliśmy się, że urodził się tego samego dnia co mój mąż) no a potem zainstalował nowy piec w DAD.  Instalacja pieca w DAD to już nowa...

Portretura

Nie żartowałam z tym Hogwartem. Oto jedna z kilku klatek schodowych u mnie w pracy.  Budynek, w którym pracuję jest faktycznie zacny. To tutaj w wielkich aulach studenci w czasie sesji piszą egzaminy. W ciągu roku akademickiego odbywają się tutaj wykłady (kiedyś wykładał tutaj Tolkien) oraz konferencje.  Te aule na pewno robią wrażenie, szczególnie przy pierwszej wizycie. Niedawno miałam okazję...

Listopad bez presji

Uwaga! Wpis zawiera lokowanie produktów. Oba moje, jeden starszy a drugi młodszy.  No i mamy listopad! Przed nami bardzo intensywny czas. W pracy semestr w pełnym rozkwicie, komitety, raporty, analizy. Uniwersytet zdecydowanie nadrabia dwa lata pandemii. W szkole przedstawienia (do zrobienia kostium lisa), koncerty, zimowe bale itd. Poza szkołą lekcje pływania i zajęcia z tańca. Tak jak w...

Co z tym libido?

Pomyślałam sobie, że jak będę siedzieć i czekać, aż mi się znowu zachce to mogę czekać bardzo długo. W związku z tym postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce.  Co prawda październik był wyjątkowo ciepły ale był jeden taki chłodny dzień i jak pracuje się nie przymierzając w Hogwarcie to może pupka zmarznąć. Jak się domyślacie Hogwart jest trudno ogrzać, szczególnie przy obecnych cenach energii...

Normalizacja

Spokojnie! Nie będzie o statystyce. Od jakiegoś czasu, tak od roku, może dwóch, zauważyłam bardzo dużą zmianę w brytyjskim przekazie medialnym i marketingu. Otóż następuje wielka normalizacja. O co chodzi? Otóż chodzi o pokazywanie różnych i wszystkich odcieni człowieczeństwa, chodzi o wygląd, przekonania, religię, stan zdrowia, orientację seksualną. Programy telewizyjne, filmy, reklamy nawet...