Tuman na otomanie, tumani błędne panie…. Kto wie, skąd ten cytat? Ja wiem, że otomana to w Polsce taka leżanka ale w języku tutejszych autochtonów (czyli po angielsku) otomana to takie tapicerowane pudło na kocyki i tym podobne. Otomana często stoi w nogach łóżka, tak jak teraz u nas ale może też mieszkać w przedpokoju albo pod oknem, w kąciku do czytania na przykład. Naszą otomanę kupiłam...
mgła mózgowa i Patodeweloperka
Dzisiejszy wpis jest niejako kontynuacją tego sprzed tygodnia. Lojalnie uprzedzam, że wpis jest długi, prowokuje do myślenia i zawiera lokowanie brzydkiego słowa. Jeśli uważacie, że w zeszłym tygodniu poruszyłam ciężki temat to… ten jest cięższy. Skradziona uwaga Kończyłam właśnie czytać książkę Burkemana, gdy w ‘Polityce’ (wydanie 37/2022) wpadł mi w oko artykuł Bartka...
Jak przeżyć za 24 godziny na dobę?
‘Bezpośrednią konsekwencją jego wynalazku jest to, że każdego dnia, odpowiednik 200,000 przeciętnych ludzkich żyć – od momentu narodzin do śmierci – jest spędzonych na patrzeniu się w ekran. Gdyby nie to, te godziny byłyby spędzone na jakiejś innej czynności’*Johann Hari Dawno nie było takiego mięsistego wpisu, który daje do myślenia. No to usiądźcie wygodnie. Tytuł to...
Świadkowie historii
Pamiętam tamten dzień, jakby to było wczoraj. Studiowałam już wtedy w Anglii, ale na uczelni zaczęły się właśnie wiosenne ferie i przyjechałam do Polski. On już umierał tak ze trzy dni, telewizja nawijała o tym na okrągło. Pamiętam, że byłam zniesmaczona tym ‘widowiskiem’. Media społecznościowe wtedy jeszcze nie istniały, człowiek inaczej to dobierał. Dziś mamy inne, gorsze standardy...
Jeden bardzo długi dzień
Piątek, 26 sierpnia. Pobudka o 5:30. Prysznic, już drugi w odnowionej małej łazience. Potem kawka w (również odnowionym) ogrodzie zimowym z widokiem na ogród. 06:16 Jeśli tak jak ja, cierpicie na rajzefiber to te tabletki naprawdę pomagają. Tak doraźnie. 06:37 Na stację zawiózł mnie Jon. Nie chciałam budzić połowy dzielnicy hałasem kółek od walizki ciągniętej po chodniku. Czekam na pociąg do...
Pocztówka z Krakowa
W połowie naszego pobytu w Świnoujściu mieliśmy zaplanowany wyjazd do Krakowa. Chodziło głównie o to, aby odwiedzić babcię, która mieszka z moim wujkiem koło Tarnowa. Babcia ma 88 lat, we wrześniu czeka ją poważna operacja i ważne było aby mogła zobaczyć się z prawnuczkami. Przy okazji zaplanowałam mini wypad do Krakowa, aby pokazać małym Pimposhkom trochę więcej naszego pięknego kraju. Do...
Nowa jakość
Jest mi niezmiernie miło powitać Was w nowej odsłonie Pimposhkowego bloga! Parę tygodni temu mój blogger został zawirusowany, a ja nie znam się na tym na tyle, aby to ogarnąć. No to załatwiłam sobie Opiekunów Bloga. Od dawna już zastanawiałam się nad płatnym, porządnym hostingiem ale brakowało mi odwagi. Bałam się głównie tego, że musiałabym zacząć tworzyć w WordPressie a to mnie wręcz...
Apartament ‘przy Parku’
Kochani, dzisiaj reklama! Jak wiecie nie jest to blog sponsorowany a ja unikam reklam i nie jestem żadną influencerką. Dzisiaj jednak zrobiłam wyjątek i nie dla byle kogo bo samego Pana Kapitana. Otóż mój tata otworzył właśnie pierwszy sezon w swoim apartamencie na wakacyjny wynajem. Apartamentu próżno szukać na booking.com czy airbnb. Póki co rezerwacje otwarte są tylko dla znajomych królika...
Impreza
Dla tych co nie zauważyli w zeszły poniedziałek jednak był wpis 🙂 A teraz już o imprezie. Naprawdę nie mogłam doczekać. Przełożona z zeszłego roku, 50+1 rocznica ślubu moich teściów. Szyłam sukienki, piekłam tort, organizowałam sztalugi itd. Zaproszonych było około 50 osób, rodzina i przyjaciele. Z większością gości nie widzieliśmy się od ponad dwóch lat. Jak się można domyśleć było...
Fajna mama
Wiem, miała być przerwa techniczna ale postanowiłam, że coś tam naskrobię. Ten wpis powstaje jeszcze przed rodzinnym przyjęciem. Zdałam sobie sprawę, że od kilku tygodni nie było zdjęć na blogu tylko same rozkminki. No to proszę. Miałam taki tydzień, że ho ho. W weekend, przygotowując się do ważnej rozmowy koniecznie musiałam zrobić coś ‘dla głowy’ i praca fizyczna to było to...
