KategoriaDziecko

Kolubryna

Zakochana w naszej Pszczółce (klik), wraz z pojawieniem się młodszej P. na świecie nie planowałam kupna nowego wózka. Dokupiliśmy do Pszczółki ‘deskorolkę’ i starsza P. coraz bardziej ją lubi. Taka deskorolka ma wiele zalet i z pewnością jest super rozwiązaniem na szybkie wypady. Często odbieram tak starszą P. ze żłobka. Problem w tym, że starsza P. jest jednak jeszcze dość mała. Przy...

Sesja noworodkowa

Ten miesiąc mija mi w zastraszającym tempie. Na głowie mam milion spraw a związane jest to z dwiema rzeczami: naszym wyjazdem do Polski 31 maja oraz remontem kuchni, który zaczyna się 5 czerwca. O kuchni napiszę trochę więcej w specjalnym poście. Jeśli chodzi o nasze przygotowania do wyjazdu to wpadłam w panikę – jak ja przeżyję dwa miesiące bez Amazon Prime, który dostarcza każdy produkt...

Dlaczego kobiety (szczególnie w Polsce) boją się porodu naturalnego?

Uwaga, zmiana nomenklatury na blogu. Od tej pory mała P. będzie się nazywała starszą P. a mniejsza P. będzie młodszą P. A ponieważ ja jestem oryginalną Pimposhką, to u mnie bez zmian ;). To nie jest tekst o jakiejś tam wyższości matek, które rodziły naturalnie nad tymi, które urodziły poprzez cesarskie cięcie. Nie chcę się tu wdawać w dyskusję, czy ta co rodziła przez cesarkę to ‘prawdziwa matka’...

Supermenka!

To nie podwójne macierzyństwo sprawiło, że zamilkłam na blogu. Marzec był dla mnie bardzo trudnym miesiącem. Nie, nie działo się nic złego i w domu wszyscy zdrowi. Po prostu…. …nadszedł czas na moją doroczną marcową chałturę. A z chałturą wiadomo jako to jest, jak człowiek odmówi to znajdą kogoś innego i w przyszłym roku już nie wrócą. I tak oto, jeszcze w połogu pisałam raport...

Z archiwum starego bloga – kilka (tysięcy) słów na temat naszego wózka

Dzisiaj na specjalne życzenie czytelniczki wyciągnęłam z czeluści starego bloga post archiwalny o naszym wózku. Na samym końcu dopisałam akapit o naszych doświadczeniach po dwóch latach użytkowania. Ten post to prawdziwy ‘powrót to przeszłości’ :).  Uwaga! Bardzo długi post a na końcu nie ma nagrody. Zacznę od nieco przydługiego wstępu. Tym postem zaczynam serię postów...

Boska Florence – czyli historia narodzin mniejszej P.

Pierwszy poród dość dokładnie opisałam na starym blogu. Plan był wtedy taki aby rodzić w domu porodowym w basenie. Niestety, rzeczywistość zweryfikowała te plany. Ponieważ mój pierwszy poród zaczął się odejściem wód, a akcja porodowa rozpoczęła się dopiero 15 godzin później musiałam rodzić w szpitalu, bo w takiej sytuacji zaleca się podanie antybiotyków. Po ok. 13 godzinach skurczy poprosiłam o...

A gdyby tak pisać bloga profesjonalnie?

Muszę przyznać, że dość lubię Polską blogosferę. Uważam, że na tle blogosfery Amerykańskiej czy Angielskiej nie na wstydu a nawet wręcz odwrotnie. Staram się czytać głównie po Polsku (jeszcze do końca nie przeszedł mi ‘czytowstręt’, którego się nabawiłam podczas pisania doktoratu) i oprócz kilku stałych prenumerat publicystycznych sporo czytam w Internetach. No i właśnie blogerzy wg. mnie...

Trochę tak w podziękowaniu

Trochę tak w podziękowaniu za Wasze porady, komentarze i historie pod postem o dwujęzyczności chciałam się z Wami podzielić tym filmikiem 🙂 Mam nadzieję, że wywoła on uśmiech na Waszej twarzy 🙂

A to dla tych, którzy nie widzą filmiku na blogu: ;

Plan na życie czyli rodzic w bezpiecznej odległości

Dzisiaj będzie o nieco starszych dzieciach. Takich dzieciach (i rodzicach) mojego pokolenia. Jest taki film, kultowy dla moich równolatków i jest tam taki cytat: ‘Musisz odpowiedzieć sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie. Co lubisz robić? A potem zacznij to robić’. Prosty plan na życie, prawda?  Może trochę z przymrużeniem oka, ale uważam, że jest w tym wiele prawdy...

Dwujęzyczność

Ponieważ widzę, że temat bardzo Was zainteresował to chciałam Wam dziś więcej napisać co robimy aby mała P. była dwujęzyczna. Jesteśmy dość pragmatycznymi rodzicami a do wychowywania dziecka staramy się podchodzić instynktownie i po prostu zdroworozsądkowo. Póki co, odpukać, z mężem nie różnimy się zasadniczo w naszym podejściu do wychowywania małej P. (co prawda Jon cały czas powtarza, że mała P...