Zaraz minie mi pięć miesięcy w nowej pracy. I choć powoli przestaję myśleć o sobie jako ‘nowa’, to cały czas pracuję nad moją służbową marką. Wiadomo, aby jechać na opinii to najpierw trzeba ją sobie zbudować. I nie chodzi mi tylko o kwestie stricte służbowe i merytoryczne. Dwa tygodnie temu byłam w Cheltenham i w biurze była akurat sprzedaż ciast. Tzw. cake sale to stały element...
Bojówki dla starszej pani
Dawno, dawno temu, gdzieś na początku liceum wróciła moda na spodnie dzwony. Pamiętam, że miałam takie dzwoniaste dżinsy i jak moja babcia je zobaczyła, to się cała rozpromieniła, bo to była moda jej młodości. Teraz sama jestem już straszą panią i moda mojej młodości również zatoczyła koło. Nie wiem czy zauważyliście, ale wróciły lata dziewięćdziesiąte. Młode dziewczyny chodzą w bojówkach z...
Kociokwik (zaktualizowany)
W pracy zaobserwowałam pierwsze, nieśmiałe oznaki spowolnienia. Nie wiem jeszcze czy to chwilowe czy zostanie na dłużej, ale cieszę się, że tempo trochę normalnieje. Normalnieje, co nie znaczy, że jest jakieś wolne. Czeka mnie kolejna wizyta w ‘moim’ biurze (nie to w Cheltenham). Znajduje się ono na takim specjalnym kampusie koło Oxfordu, coś jakby angielska (czyli mizerna) wersja...
Na bieżąco
Za nami połowa turnusu ‘bez dzieci’. Na koncie mamy trzy filmy w kinie: nowy Indiana Jones, nowa Mission Impossible i Barbie. Ah Barbie! Koniecznie obejrzyjcie ten film! Dawno nie widziałam tak dobrego filmu i przypominam, że nie ma on nic wspólnego z filmem dla dzieci. Najlepiej wybrać się na niego ubranym na różowo, z innymi ważnymi kobietami w Waszym życiu i do kina, w którym można pić...
Gui Gui
Kiedyś jak jechało się np. z Opola do Świnoujścia (maluchem) to podróż trwała cały dzień. Człowiek nie dzwonił z trasy, jak dojechał to dojechał. Potem pojawiły się telefony komórkowe i to był przełom. Można było zadzwonić z kolejki na prom ‘Babciu, przeprawimy się za 20 minut, grzej krupnik!’. Czad! Teraz trzeba dzwonić ‘Mijamy Międzyzdroje. Grzej rosół’. (Bo wiadomo, tunel!). Chociaż na dobrą...
Ceramicznie
Obecnie jest u nas moja mama. Za parę dni zabierze małe Pimposhki na wakacje do Polski. Dwa tygodnie temu zabrałam mamę i dziewczynki na wycieczkę do Cheltenham. To bardzo ładne miasteczko a przy okazji mogłam im pokazać moje nowe biuro. I chociaż fontanna z Neptunem bardzo się dziewczynkom podobała, to nie była to główna atrakcja. Jakiś czas temu natknęłam się w Cheltenham na studio malowania...
Urlopowa garderoba – epilog
Miałam w planach sesje zdjęciowe urlopowych uszytków w egzotycznych klimatach, ale nic z tego nie wyszło. Urlop był tak aktywny, że mam tylko ‘zwykłe’ zdjęcia wakacyjne, na ’specjalne’ sesje nie było czasu. Jakoś tak od pandemii mam ogromny problem aby kupić sobie ubrania. Idę do sklepu i nic! A zdarza się, że nawet jak już coś kupię to…. potem oddaję. Ma ktoś też tak? Sytuacja robi...
Kłamałam
Jeśli ktoś nie zaglądnął na bloga w zeszłym tygodniu to umknęły mu aż trzy wpisy. Tutaj o tym, że zamykam bloga do odwołania (klik), tutaj, że to był jednak Prima Aprilis (klik), a tutaj kilka słów o mojej nowej pracy (klik). Nie zdążyłam jeszcze odpowiedzieć na wszystkie komentarze, ale obiecuję, że to zrobię. No właśnie. Mój mąż mentalnie jest już na urlopie, na który jedziemy pod koniec maja...
Robótkowo
Nareszcie czuć w powietrzu wiosnę. Dłuższe dni i względny spokój w pracy (zostały mi niecałe trzy tygodnie) sprzyjają robótkowaniu. Zaraz jak z drutów zszedł szal dla Irenki (klik) to zabrałam się za dzierganie prezentu dla Lucynki. Będę za nią tęsknić. Jest sporo starsza ode mnie i jest dla mnie mentorką. Lucynka ma też dwie nastoletnie córki i przy każdej okazji dobrodusznie przypomina nam...
Mentalny Odpoczynek
W piątek odebrałam małe Pimposhki ze szkoły i zawiozłam prosto do dziadków. W sobotę rano wstałam, zrobiłam sobie kawy i weszłam do buduaru. Wszystko było już przygotowane, overlock wyciągnięty, maszyny nawleczone, deska do prasowania rozłożona oraz cały stosik wykrojonych materiałków, czekających na zszycie. Nie musiałam robić wykrojów, nie musiałam kroić, czysta przyjemność szycia. Szyłam...
