Uszanuj moją decyzję

Na początek trochę cyferek i wykresów i mała lekcja historii. Otóż w Oxfordzie trzy semestry mają swoje nazwy, nie ma że jesienny, zimowy, wiosenny (i letnie wakacje) ale mamy Michaelmas Term, Hillary Term i Trinity Term. Podczas Trinity trwa brutalna sesja egzaminacyjna. A potem są LongVac czyli ‘długie wakacje’. W Oxfordzie też inaczej odmierza się czas, więc na przykład słyszę ‘Ten raport ma być gotowy na trzeci tydzień Hillary’, albo ‘Nie oczekuj ode mnie niczego w ósmym tygodniu Trinity’. 

Chciałam Wam dzisiaj pokazać te dwa wykresy, ten u góry to liczba pozytywnych przypadków korony wśród studentów i pracowników uniwersytetu podczas Michaelmas 2020 (czyli rok temu) a ten na dole to liczba zachorowań wśród studentów podczas Michaelmas 2021 (czyli teraz). Dodam, że populacja studentów jest w 95% w pełni zaszczepiona (a dodatkowe 3% jest zaszczepione częściowo). 

Wybaczcie słabą jakość. ‘Ukradłam’ je pani pro-rektor ale wyraziła zgodę na publikację. Oba wykresy są w tej samej skali. 
A teraz garść najnowszych statystyk odnośnie korony. Przypominam, że populacja Wielkiej Brytanii to  67 milionów a Polski to 38 milionów ludzi (dla bardzo dużego uproszczenia przyjmijmy, że w UK jest niemal dwa razy tyle ludzi ile w Polsce). Przygotowałam dla Was tabelkę (dane z soboty 20 listopada):

I jeszcze dodam, że odkąd zaczęto podawać dawki przypominające w Polsce ‘boosterem’ zaszczepiło się 1.8 mln ludzi. W UK…. 15 milionów!!!!! 
Dla tych co nie lubią w tabelki. Polska mając dwa razy mniejszą populację ma dwa razy tyle zajętych łóżek covidowych w szpitalach, ma 1.5 raza więcej pacjentów pod respiratorami i ponad dwa razy więcej zgonów. Nie mówiąc już o żałosnym reżimie testowania. Podejrzewam, że niewiele z Was ma w domu testy antygenowe przeznaczone dla osób, które nie mają objawów. I podejrzewam, że niewiele z Was wykonuje takie testy dwa razy w tygodniu? Polski rząd nie zadbał o to, aby takie testy były powszechnie dostępne za darmo*. 
Decyzji o tym, aby się NIE zaszczepić nie sposób zROZUMieć. Jest po prostu niezrozumiała i nielogiczna. Jedyne co można zrobić to taką decyzję uszanować. 
Co powiesz ratownikowi medycznemu, który zrypany, w 10 godzinie dyżuru pakuje Twoje chore, niezaszczepione dupsko do karetki? Twoje dupsko jest dziś dwudziestym szóstym takim dupskiem, które załadował do karetki. Uszanuj moją decyzję. 
Co powiesz pielęgniarce, która ciągnie na dwa etaty a z rodziną nie widziała się już cztery tygodnie? Mieszka u koleżanki bo w domu ma dziecko/męża/matkę, którzy są w grupie wysokiego ryzyka ale nie mogą się zaszczepić, ze względów medycznych i nie chce przywlec tej choroby do domu. Od dwóch tygodni na oddziale covidowym, na którym pracuje jest totalny kociokwik, kobieta już nie wie jak się nazywa ze zmęczenia a 90% łóżek jest zajętych przez osoby niezaszczepione. Uszanuj moją decyzję. 
Może jesteś nauczycielką. Już nawet miałaś termin aby iść i się zaszczepić ale koleżanka się zaszczepiła, w dodatku tym ‘badziewiem’ Astrą-Zeneką i potem tydzień leżała w łóżku. To zrezygnowałaś. Teraz pięcioro dzieci z Twojej klasy choruje, bo nie wiedziałaś, że masz koronę. Jedno z nich musiało spędzić trzy noce w szpitalu a jej matka odchodziła od zmysłów ze strachu. Takim maluchom nie podaje się jeszcze szczepionki. Co jej powiesz? Uszanuj moją decyzję. 
A może jesteś matką tego kilkumiesięcznego chłopca, o którym wspomnieli publicznie lekarze? Nie zaszczepiła się w ciąży bo ‘ani ja, ani moje dziecko nie jesteśmy królikami doświadczalnymi’. Teraz młody walczy o życie faszerowany lekami. Niektóre są jeszcze w fazie eksperymentalnej, a nuż pomogą. Synku, uszanuj moją decyzję. 
Co powiesz kobiecie, której ojciec zmarł w domu opieki? Był zaszczepiony ale miał już swoje lata i szereg innych chorób. Znalazł się w tych kilku procentach ludzi, którzy pomimo szczepionki umarli na Covid. Ty pracujesz tam jako opiekunka, myślałaś, że będzie ok bo skoro pensjonariusze są zaszczepieni to Ty już nie musisz. Uszanuj moją decyzję. 
Nie chciałaś się szczepić bo nie wiadomo czy te szczepionki nie zmieniają DNA, szczególnie ten Fajzer, to przecież taka nowa technologia. Koronę przeszłaś totalnie bezobjawowo, w pracy poczęstowałaś nią kolegę. On przeszedł chorobę w miarę łagodnie ale jego żona wylądowała pod respiratorem. W wieku czterdziestu lat o mało nie osierociła dwójki małych dzieci, tylko cudem z tego wyszła. Widziałaś ich ostatnio w centrum handlowym, ona ma króciutkie włosy bo po chorobie niemal całkiem wyłysiała. Uszanuj moją decyzję.    
W szpitalu leży 39 latek, podłączony do maszyny ECMO. Taka terapia kosztuje niewyobrażalne pieniądze, podczas gdy chorzy przewlekle nie mogą dostać nowoczesnych leków na NFZ. Gdyby się zaszczepił to na 95% nie potrzebowałby takiej terapii a pieniądze mogłyby zostać zużyte w bardziej produktywny sposób, mogłyby pomóc dziesięciu innym osobom. Uszanuj moją decyzję.  
No i jest jeszcze 24 latek, który się nie zaszczepił bo ‘młodych korona nie bierze to po co ryzykować te zakrzepy’. Chłopak nie żyje. Matka pogrążona w rozpaczy. Uszanuj moją decyzję mamo. 
Oczywiście, te sytuacje są bardzo rzadkie. Ale występują dużo, dużo, dużo częściej niż komplikacje po szczepieniu. Wystarczy spojrzeć na liczbę niezaszczepionych chorych w szpitalach. A jest jeszcze kolektyw. Ponieważ Polacy się nie szczepią to prawdopodobnie kraj czeka droga Austrii. Tam właśnie wprowadzono lockdown dla wszystkich (przy poziomie wyszczepienia 64%). Dzieci, którym znowu zamknięto szkołę. Rodzice, umęczeni zdalnym nauczaniem. Pracownicy, którzy przez covid stracili pracę, restauratorzy, którzy musieli zamknąć biznesy. Pacjenci, którym znów przełożono operację, bo kolejne oddziały zamienia się na te covidowe. Uszanujcie naszą decyzję.
W pupie mam taki szacunek. Nie chcesz się szczepić. Ok. To usuń się z przestrzeni publicznej. Siedź w domu i nie wychodź (pod żadnym pozorem) póki to się nie skończy. Palaczy usunięto z przestrzeni publicznej bo dym szkodzi zdrowiu innych. Niezaszczepionych powinno się traktować dokładnie tak samo. Rozumiem, że można się szczepienia bać, że można go nie chcieć. Nie rozumiem braku wyobraźni, głupoty i egoizmu jakim kierują się te osoby, które nie są zaszczepione a prowadzą normalny tryb życia albo pracują w zawodach, gdzie codziennie narażają życie słabszych. 
Wpis dedykuję Sabince. Sabinka ma 39 lat, jest zdrowa i szczupła. Ryzyko, że korona zrobi jej jakąkolwiek krzywdę jest naprawdę bardzo, bardzo małe. Sabinka ma wykształcenie wyższe i mieszka w dużym mieście. Sabinka nie jest zaszczepiona. Ma córkę w szkole podstawowej, w wieku, w którym się jeszcze nie szczepi więc ryzyko, że młoda przyniesie coś do domu jest dość spore. Sabinka częściowo pracuje w domu, a częściowo w biurze, do którego jeździ komunikacją miejską (autobus i tramwaj w każdą stronę). Po pracy czas wolny spędza w osiedlowym klubie planszówkowym. Sabinka często odwiedza swoich teściów i babcię męża. Mieszkają w dużym domu, mają ogródek tam jest dużo przyjemniej niż w ich małym mieszkaniu. Wszyscy przeszli już co prawda koronę rok temu (tylko do teściowej trzeba było wzywać karetkę) i są zaszczepieni, no ale nigdy nic nie wiadomo. Wszak koronę można złapać drugi raz a wszyscy mają poważne choroby przewlekłe. 
Sabinka bardzo grzecznie prosi aby babcia przestała jej truć głowę bo ona się nie zaszczepi. W zasadzie to nikt nie wie, dlaczego Sabinka się nie zaszczepiła. Irracjonalnego zachowania nie da się przecież wytłumaczyć. No chyba, że ‘nie, bo nie’. Babcia co wieczór odmawia zdrowaśki aby Sabinka jednak zmieniła zdanie. Nie mam szacunku dla Sabinki. 
* W UK wszyscy, którzy wychodzą z domu do pracy albo szkoły (poza małymi dziećmi) są zachęcani do tego aby robić testy antygenowe dwa razy w tygodniu. Ja i moi współpracownicy też robimy takie testy. Jeśli taki test antygenowy jest pozytywny to delikwent ma się szybko umówić na test PCR aby potwierdzić zakażenie. Jakiś miesiąc temu, w jednym z laboratoriów posypały się procedury i wiele osób otrzymało fałszywy negatywny wynik testu PCR (po uzyskaniu pozytywnego wyniku testu antygenowego w domu). W laboratorium połapali się po jakiś dwóch dniach. W rejonie dotkniętym błędnymi wynikami słupki zakażeń poszybowały w górę niczym rakieta kosmiczna Elona Muska. Wszak po negatywnym wyniku testu PCR nikt już się nie izolował bo po co? Ta sytuacja dobitnie pokazała jak ważne jest testowanie, także osób bezobjawowych. 
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
4 lat temu

Jesteśmy z Marcusem dowodem na to, że szczepionki działają. Marisa złapała Covid (w podstawówce mieli outbreak) i ani on ani ja nie zaraziliśmy się pomimo, że nie izolowaliśmy się od niej w żaden sposób, a ja nawet z nią spałam gdy źle się czuła na początku.
Czekamy z niecierpliwością na trzecią dawkę!

4 lat temu

Pytałam mojego fizjoterapeutę dlaczego przyjmują niezaszczepionych – w szpitalu nie ma dyskryminacji pani Magdo, ćwiczę i z panią i z panem, który jest zdeklarowanym antyszczepionkowcem… a za dwa dni ten pan wyjeżdża na sygnale z ekipą w białych skafandrach a my z trenerem mamy dłubanie w nosie. I co poradzisz? Na szczęście przeszłam terapię "suchą" nogą ale personel tak ogólnie to ma przerąbane…. cóż dbajmy o siebie i bądźmy czujni;)

4 lat temu

Ojej 🙁 trzymaj się. Jedyna pociecha to taka, że masz raczej starą wersję 😉 no i szczepionka plus przebyta infekcja to podobno najlepsza ochrona.

4 lat temu

Okropność!!!

4 lat temu

Ja też mam takie przyjaciółki, w tym jedną też po socjologii i podejrzewałabym ją o więcej rozumu.

4 lat temu

Gosposia moich rodziców pracuje jako pielęgniarka, w uzdrowisku i się boi bo kuracjusze przyjeżdżają niezaszczepieni. A już te fałszywe certyfikaty, no coś podobnego???!!!!!

4 lat temu

Ale mi wykrakałaś. 5 dni przed dawką przypominającą. Siedzę zabarykadowana w sypialni, dzieciaki widuję na połączeniach wideo. No masakra. Ale w sumie czego się spodziewać, jak mamy 50% zaszczepione, w tym część tylko na papierze jak się okazuje. Nie polecam, uważajcie na siebie wszyscy tuż przed trzecią dawką, 1/10 to doświadczenie, a ja mam tylko katar i temp.

in.
4 lat temu

Wiola, mam mnóstwo rozmaitych alergii, w tym takie nietypowe. mogą mnie zabić niektóre bardzo, bardzo popularne leki, które są dostępne w każdym sklepie, na każdej stacji benzynowej.
zaszczepiłam się na covid, jutro idę się szczepić na grypę.
lekarze wiedzą, jak sobie radzić ze wstrząsem anafilaktycznym, dlatego w przypadku takich sytuacji, jak Twoja czy moja, trzeba wybrać np. szpital czy przychodnię, gdzie jest odpowiedni sprzęt i środki.

in.
4 lat temu

dziękuję.
mnie już ręce opadają od prób tłumaczenia i przekonywania, ale ciągle jeszcze próbuję.
na szczęście cała moja najbliższa rodzina i znajomi zaszczepieni, oprócz jednej…mojej najlepszej, najbliższej Przyjaciółki ever. P. jest w ciąży – tłumaczyła najpierw swoje niezaszczepienie strachem o wpływ szczepienia na płód, ale teraz spokojnie mogłaby się już zaszczepić, pod koniec, jednak nadal nie chce, chociaż argumentów powiedzmy racjonalnych już nie ma. nie umiem do niej trafić. nikt nie umie, cała jej rodzina także jest zaszczepiona. i to jest straszne, bo ją kocham i nie szanuję tej decyzji 🙁

4 lat temu

Ja nie neguję osoby Haliny ale dyskusji na ten temat bo ani my ją nie przekonamy ani ona nas więc to jest bicie piany.

4 lat temu

Chcę dać znać o tym co się dzieje kiedy covid zawita np do szpitala ortopedycznego. Byłam w takim przez ostatnich kilka tygodni na rehabilitacji.Testy są robione przy przyjęciu więc teoretycznie spoko ale … wcale nie z różnych przyczyn a najbardziej samych pacjentów, którzy nie przestrzegają zaleceń izolacji od świata pozaszpitalnego. W połowie października zaczęło się  rozkręcać więc byliśmy wszyscy badani kilka razy w tygodniu i dużo osób zostało odesłanych – po tygodniu od pierwszego przypadku ponad 50 osób. Kolejnym etapem było wstrzymanie przyjęć a sporo osób się wypisało ze strachu (+ cała klasa młodzieży pozostającej w szpitalnej szkole przez cały sezon szkolny, większość na wózkach). Efekt przy końcówce mojego pobytu  – ponad 150 wolnych łóżek na oddziale rehabilitacji. Czy zdajecie sobie sprawę jak trudno dostać się na taki oddział? Ile ludzi czeka latami na pomoc w przewlekłych schorzeniach i dysfunkcjach pooperacyjnych? Dla ilu ludzi jest to czasem życiowa szansa na powrót jako takiej mobilności? Połowa szpitala wolna przy czym trzeba mieć świadomość, że prawie 100 % przypadków covidowych to pacjenci niezaszczepieni. Brak odpowiedzialności społecznej, ignorowanie zaleceń i świadoma nonszalancja w kontekście wykazywanej umieralności to niewybaczalne świństwo i totalna głupota (z wyjątkiem medycznych przeciwwskazań).
Uszanuj moją opinię..

4 lat temu

🙁

4 lat temu

Ależ oczywiście!

in.
4 lat temu

Pimposhko, czy ja mogę ten post i te statystyki szerować?

4 lat temu

W zeszłym tygodniu byłam na pogrzebie ojca przyjaciela mojego syna. Facet 40 lat, pogodny dusza towarzystwa, przesympatyczny człowiek. Dwa tygodnie wystarczyły by covid go pokonał. I o ile jest mi bardzo przykro że nie zrealizuje swoich planów, że pozostawił trzech dorastających synów i żonę która musi sobie poradzić bez jego wsparcia o tyle jestem wściekła na niego że nie zrobił nic by zminimalizować ryzyko.

4 lat temu

Wielu nie zobaczy, ani za 10 lat, ani później.
Czy któraś z Pań ma zaświadczenie pisemne od lekarza o przeciwwskazaniach do szczepienia?

4 lat temu

My bad! Masz oczywiście rację, przepraszam!

4 lat temu

Przecież to, że dzieci chore to normalka. Ważne ile z tych zaszczepionych rodziców zachorowała i ile z nich musiało jechać do szpitala. Ja myślę, że nie ma co czekać, co będzie za 10 lat. Nie przypominam sobie aby w historii była jakaś szczepionka, która nagle narobiła duże złego w rok czy dwa po zaszczepieniu, leki owszem ale nie szczepionka. Tym co umarli na koronę będzie i tak wszystko jedno. A co do służby zdrowia to masz oczywiście rację.

4 lat temu

Jeszcze tylko dodam ze czy polska czy brytyjska służba zdrowia, chyba obie są p przeciążone od lat (z polską nie mam do czynienia więc bazuję na tym co słyszę od znajomych). To już inna historia i przyczyny. Nie zależnie od poziomu szczepień (yak pandemia miała na to wpływ ale to nie jedyna przyczyna).

4 lat temu

Ciężko to wszystko objąć. Bo… Ja wierzę w medycynę i naukę. Dzięki temu mam dwie nogi ze sztucznymi kośćmi udowymi i chodzę. Ale kiedyś odpowiedzią na każde zło był Biseptol który potem wycofano z powodów medycznych. Pewne szczepienia na grypę wycofano z tego samego powodu. Szczepionki na wirusy to nie moja bajka. Bo czemu mam się szczepić periodycznie ale na dur tylko raz czy dwa razy w życiu? Medyczne przeciwskazania szczepionkowe ze względu na moje alergie jedzeniowe dają mi do myślenia….. Big farma zarobi tak czy inaczej. Leżę i rekupetuje się z covida. Ja, nie szczepiona, ale wszyscy inni rodzice z klatki mojego syna tak (wieś, więc znamy się). I co? I dupa! W klasie 20, 15cioro dzieci chorych. Także w UK wiele osób double vaccinated w szpitalu jak i umierają. Ale też wielu umiera na grypę. O tym się masowo nie mówi. Za czy przeciw dowiemy się za jakieś 10 lat.

4 lat temu

W Anglii Pimpishko. Walia to ciągle maseczki w sklepach, wyższych szkołach etc. Szkocja chyba też ale nie jestem pewna.

4 lat temu

Nie nazwałabym tego niedopełnieniem obowiązków tylko korupcją.

4 lat temu

🙁

4 lat temu

Niestety dzieci łapią 🙁 W UK do ferii zdecydowanie najwięcej zakażeń było wśród młodzieży licealnej (dopiero we wrześniu zaczęli szczepić 12+) słabo zaszczepionej, teraz ci co mieli przechorować przechorowali i niestety po feriach najwięcej zakażeń jest w grupie 5-12 lat 🙁 Ja uważam, że to tylko kwestia czasu aż któraś przyniesie to do domu. Cieszę się tylko, że są testy, które łatwo zrobić i wyniki są szybko to przynajmniej człowiek nie będzie żył długo w niepewności.

4 lat temu

Asiu bo tego nie da się zrozumieć, nie można zrozumieć czegoś co jest totalnie irracjonalne. Ja na przykład nie rozumiem Pani Anny, która u nas sprząta. Nie była szczepiona ale pojechała do Polski, musiała odbyć kwarantannę po powrocie (za to jej przecież nikt nie płaci), potem sama zachorowała (w końcu odwiedza różne domy), zaraziła całą trójkę swoich dzieci. Przeszła w miarę ok ale i tak dwa tygodnie chora, więc znów nie ma pracy a samotna matka trójki dzieci…..

4 lat temu

Raczej nie przekona, przekonać może tylko respirator kiedy jest za późno. Wątpię aby chociaż jedna osoba, która umiera na covid powiedziała sobie 'Nie żałuję, że się nie zaszczepiłem'.

4 lat temu

🙁

4 lat temu

Tak, to jest przykre. Mnie dziwi, że ludzie chyba zapominają, że ta choroba zabija i tak naprawdę nie wiadomo jak ciężko Cię dotknie, możesz jej nawet nie zauważać a możesz stracić życie (nawet jak jesteś 'piękny i młody').

4 lat temu

Bywa i tak. Jak moja przyjaciółka o mało nie umarła pod respiratorem to cała rodzina się zaszczepiła, nawet jej ojciec co mnie mocno zdziwiło bo on to pasuje mi na typowego antywaksa.

4 lat temu

Jagoda, nie rozumiem? Czy to znaczy, że osoby, które szczepią nie dopełniają swoich obowiązków? Mnie zdziwiło jak minister podawał liczby zaszczepionych i wliczał do nich tych, którzy się na szczepienie zarejestrowali ale jeszcze nie przyszli. Chyba chciał aby wyglądało to 'lepiej'.

4 lat temu

Jest mi bardzo przykro, przytulam!

4 lat temu

Maseczki! W UK noszenie maseczek jest dowolne, więc wiadomo jak się to skończyło. Szkoda mi słów. Nie rozumiem dlaczego rząd nie utrzymał nakazu. Swoją drogą maseczka przede wszystkim chroni innych, przed nami. Więc jak widzisz kogoś bez maski, to nie znaczy, że on się nie boi korony. To znaczy, że w pupie ma czy kogoś zarazi. Dość powiedzieć, że ja noszę maseczkę gdziekolwiek idę.

4 lat temu

Treaz mamy większy dom i ja bym chciała aby przyjechała do mnie moja chrześnica, jej ulubiony przedmiot w szkole to Angielski. No ale jej mama to Sabinka, także pewnie ich długo nie zobaczę. bo bez szczepionki trudno się podróżuje. Trzymam kciuki za Twoją córkę! Swoją drogą mam koleżankę, przyjaciółkę nawet, która jest antyvaksem jak i cała jej rodzina. Wszyscy mieli covid, nawet jej siostra w bardzo wysokiej ciąży (w zasadzie jak rodziła to miała koronę, poród domowy) ale nic nikomu się nie stało. Nikt nie ma długiego covida, nikt nie wyłysiał, noworodek zdrowy itd. Także tak też jest. Za to kumpel z pracy dostał koronę pod choinke w zeszłym roku i jeszcze go męczy długi covid. Nigdy nie wiesz jak Cię trafi.

4 lat temu

No właśnie, dlatego tak jak napisałam powyżej jako mama dzieci placówkowych uważam, że jestem w grupie podwyższonego ryzyka. Trzecia dawka 19 grudnia. Dobre pytanie, masz mądre dziecko. Nie wiem. Wiem, że inaczej podchodzi się do rządu, nie ma aż takiej patologii władzy. Brytyjczycy mają swój pragmatyzm, Polacy mają romantyzm 🙂

4 lat temu

A co za różnica, czy wychodzi się z domu, jeśli dzieci chodzą do placówek, w której uczą niezaszczepione nauczycielki, gdzie spotykają dzieci niezaszczepionych rodziców???
Moje nastoletnie (zaszczepione) dziecko przeczytało Twój tekst Pimposhko i zapytało mnie czy tam rząd jest inny, czy ludzie mamo? Dobre pytanie.

4 lat temu

Nie, nie ukróci. Trzeba się zgłosić na szczepienie, tylko igła nie idzie w ramię. W systemie, w aplikacji, na Internetowym Koncie Pacjenta jest się zaszczepionym.

4 lat temu

Szczepionka to w najgorszym przypadku po prostu lepsze zło. Dziwi mnie bardzo, że ludzie bardziej boją się szczepionki, która jest nieporównywalnie bezpieczniejsza niż covid!!!!!?????? No ale na covid się choruje a po szczepionkę idzie się dobrowolnie. Może to stąd się bierze? Na przykład jeśli zachorujesz na raka piersi i trzeba cycka uciąć, no to tniesz bo trzeba ratować życie, bez dwóch zdań. Ale mało kto robi mastektomię prewencyjną prawda? Ja nie bije się z myslami, statystycznie mam większe szanse na to, że zobaczę moje dzieci dorosłe jak będę zaszczepiona. Są osoby, które mają luksus zamknięcia się w domu na cztery spusty na czas pandemii (100 ochrony przed koroną, lepiej niż szczepionka, no ale może są psychologiczne skutki uboczne) Ty i ja mając dzieci w szkole nie mam tego luksusu, mało tego uważam, że jesteśmy w grupie dość wysokiego ryzyka aby to dziadostwo złapać. (i nie, nie namawiam Cię, decyzje każdy musi podjąć sam)

4 lat temu

Moja córka i jej mąż postanowili, że nie będą odwiedzać jego niezaszczepionych rodziców. Rodzice zięcia jakoś się zebrać nie mogą do szczepienia i nie potrafią wytłumaczyć dlaczego do tej pory tego nie zrobili (50+). Decyzja mojej córki uwarunkowana jest tym, że jest w czwartym miesiącu ciąży, boi się o swoje zdrowie i maleństwa,które w sobie nosi. Dziadkowie nie będą mieć możliwości spotkania ze swoim 3,5- letnim wnukiem. Ktoś powie, że to okrutne i bezduszne pozbawianie dziadków kontaktów z wnukiem. A ja szanuję jej decyzję i popieram. A z innej beczki, mój chrześniak jest ratownikiem medycznym, od ponad tygodnia przesyła mi zdjęcia karetek stojących w kolejce do szpitala, pisze, że codziennie wozi po kilku pacjentów covidowych i są to sami niezaszczepieni. Pozdrawiam i wszystkim życzę zdrowia.

4 lat temu

Po pierwsze, to wkurza mnie, że lekarz powiedział Ci coś 'nieoficjalnie', a co to znaczy? Że oficjalnie ma wszystkich namawiać na szczepionki? Ale nieoficjalnie to Pani się nie nadaje? Wiadomo, że są osoby, gdzie szczepienia nie są wskazane i powinnaś dostać rzetelną informację. Szczepionka to takie mniejsze zło. Ryzyko, że zachorujesz i umrzesz na koronę jest bardzo malutkie. Ryzyko, że szczepionka poważnie Ci zaszkodzi jest duuuuuużo mniejsze. No ale jest. Więc trzeba sobie odpowiedzieć 'co wolę'. Dziwi mnie to, że ludzie dużo bardziej boją się szczepienia niż korony, która zabija miliony. Szczepionka to jak ubezpieczenie, w razie wypadku np. samochodowego masz pewność, że będziesz miała czym jeździć, będziesz miała pokryte koszty naprawy i leczenia. No ale składki na ubezpiecznie 'bolą'. A może nie będę miała wypadku….?

4 lat temu

Bardzo dobry wpis. Mam w otoczeniu sporo osób, które niestety są przeciw szczepieniu. Nie ma dyskusji, gdyż trudno polemizować z fake newsami czy stwierdzeniami "nie, bo nie". Na szczęście najbliższą rodzina jest zaszeczpiona i obecnie czekamy na 3 dawkę. Patrząc na sprawę lokalnie (miasteczko ok. 10 tyś mieszkańców), to było sporo przypadków śmierci z powodu Covid-19, a żadnej z powodu powikłań po szczepionce. Oczywiście, to jest tylko lokalne spostrzeżenie, ale jednak chyba powinno wpływać na zwiększenie chęci szczepienia, a takiego zjawiska się nie obserwuje. Dodarkowo, bardzo denerwuje mnie brak maseczek, albo noszenie ich tylko na ustach. To jakaś plaga!

4 lat temu

Halino, jeszcze dodam, że takie dwa wykresy, które proponujesz nie mają za bardzo sensu bo, że tak powiem jak ma się piernik do wiatraka? Powiedzmy, że w Polsce cztery lata temu zmarło 300,000 ludzi a po wzięciu szczepionki zmarło 30,000? I co Ci to powie? Nawet z koronazgonami jest spory problem, bo jak ktoś jest pozytywny ale dzień po otrzymaniu wyniku wpadł pod autobus to znaczy, że zabiła go korona? (według tego jak się teraz liczy w UK taki zgon to koronazgon). A jak ktoś zmarł na niewydolność oddechową w czasie pandemii ale nie miał zrobionego testu (a na denata szkoda testu marnować) to jest to koronazgon czy nie? Tak naprawdę jedyną w miarę słuszną metodą jest porównanie całkowitej liczby zgonów w latach pandemicznych z tymi przed pandemią. Np. jeśli w Polsce przez ostatnie pięć lat umierało średnio 300,000 na rok a w 2021 roku zmarło nagle 400,000 to to są te nadprogramowe zgony. I liczy się wtedy tutaj wszystko i zdiagnozowana korona, i niezdiagnozowana korona i Ci co umarli na cos innego ale nie zdążyli do szpitala bo korona i tak Ci od szczepionek też wtedy tam są. Pod względem tych nadprogramowych zgonów Polska jest na takim szarym końcu w Europie, że w zasadzie to tylko usiąść i płakać.

4 lat temu

Ja ostatnio podróżowałam i musiałam okazać europejski certyfikat (w aplikacji eObywatel), papierek nie wystarczył. Może to ukruci fałszerstwa.

4 lat temu

Z mojej perspektywy wygląda to tak. U mnie w pracy (10 osób, jeden dział) wszyscy są zaszczepieni. Ci co mają dzieci bez wyjątku uważają, że u nas to tylko kwestia czasu kiedy złapiemy właśnie przez dzieci w wieku szkolnym (i to pomimo podwójnego szczepienia). Korona w UK też szaleje, dzisiaj mogłam wreszcie zapisać się na trzecią dawkę, mam termin na 19 grudnia i nie mogę się doczekać.

4 lat temu

A ja się nie zgadzam. Halina często do mnie zagląda i komentuje, kulturalnie. Tylko dlatego, że ma inne zdanie od mojego nie dyskwalifikuje jej jako dyskutantki. 🙂

4 lat temu

Proponuję nie dyskutować z Haliną .Nie warto!!!!!

4 lat temu

Halino, okolo 90% mojego otoczenia ( wspolpracownicy, rodzina moja i meza, znajomi i przyjaciele) jest zaszczepiona i nie slyszalam o zadnych przypadku smierci z powodu szczepienie. Slyszalam natomiast o kilku przypadkach smierci lub bardzo ciezkiego przejscia choroby (6 tygodniu pod respiaratorem). Statystycznie wiec Covid to wieksze ryzyko niz szczepienie. Kazdy podejmuje wlasne decyzje w oparciu o zrodla mu dostepne, wiec nikt nie moze byc odpowiedzialny za Twoje decyzje.

4 lat temu

Iwona, Halina nie może przyjąć szczepionki ze względów medycznych (przynajmniej ja tak to zrozumiałam) a to jest nieco inna sytuacja. Halino, właśnie dlatego Ci co mogą się szczepić powinni to zrobić, aby w szpitalach mogli szybko dostać pomoc Ci, którzy są w takiej sytuacji jak Ty. Oczywiście, że to nie my 'zrobiliśmy' koronę i nie można wykluczyć, że ta cała pandemia jest sprawką wirusa, który uciekł z laboratorium. Ale to jeszcze nie oznacza, że mamy biernie czekać aż nas ten wirus zabije. Od tego właśnie są szczepionki, regularne robienie testów, izolacja, maseczki, wietrzenie, częste mycie rąk, unikanie kontaktów itd. Jeśli ktoś się nie zaszczepił to jak najbardziej jest odpowiedzialny za sytuację w szpitalach. Jeśli Ty przez 40 lat paliłaś w domu przy mężu i potem ten mąż umarł na raka płuc to kto przyczynił się bardziej do jego śmierci? Twoje palenie czy producent papierosów?

4 lat temu

Halino, jeśli nie możesz się zaszczepić ze względów medycznych to oczywiście to jest zupełnie inna sytuacja. Tym bardziej powinno Ci zależeć, aby inni się szczepili bo to wtedy Tobie da ochronę. Mam nadzieję, że o siebie dbasz, nie wychodzisz z domu bez ważnego powodu a Twoi bliscy (jeśli mogli) to się zaszczepili aby Ciebie chronić. alby przynajmniej robią test przed każdą wizytą. Inaczej obawiam się, że w razie Twojej ewentualnej śmierci do tego więzienia mogłaby być kolejka. Czego oczywiście ani sobie ani Tobie nie życzę. Życzę Ci zdrowia!

4 lat temu

Ja też się biję z myślami…. Poza domem nie pracuję, z domu wychodzę praktycznie wtedy kiedy muszę ( np. dzieci odprowadzic i odebrać ze szkoły, zakupy). Od ludzi staram się trzymać z daleka. Starsza córka chorowała po pierwszych w życiu szczepionkach i pozostały zaburzenia. Ja jestem alergikiem i często uczula mnie to co innych w ogóle nie rusza. Moja teściowa zmarła wskutek zaniedbania lekarzy, którzy nie przyszli z wizytą domową, bo się bali… Covid wyleczyli w szpialu…

4 lat temu

Masz rację !!!

By Pimposhka
0
Would love your thoughts, please comment.x