Na serio mam moralnego kaca, że w zeszłym tygodniu zostawiłam Was tylko z kilkoma zdjęciami. I w dodatku dostałam za niego sześć kaw. Dlatego dzisiaj zróbcie kawę i usiądźcie wygodnie. Wpis jest długi, ma dużo zdjęć ale jest też co poczytać. Zapraszam. Transport publiczny W poprzednią sobotę pojechałam do Hagi. Moim wyzwaniem było opędzić podróż wyłącznie transportem publicznym. Z samego rana...
Morze możliwości
Ze względów techniczno-meteorologicznych nie mam zdjęć nowego uszytku. Do szycia wrócę więc za tydzień. Kiedy pojawia się jakaś nowa propozycja, to mój mąż mówi najpierw ‘Nie’, a potem się zastanawia. Ja mam dokładnie odwrotnie. Najpierw mówię ‘Tak’, a potem się zastanawiam. Kiedy żegnałam się z Oxfordem, mój szef zupełnie szczerze i ze smutkiem powiedział, że najbardziej będzie mu brakować...
że mi się chce…
Kiedy piszę te słowa jest niedziela rano, godzina 9:00. Dzień dziecka! Wstałam dziś o szóstej, przed siódmą byłam już w samochodzie, a o 7:37 oddałam głos w komisji obwodowej w Oxfordzie. Mimo tak wczesnej pory, widziałam więcej ludzi niż dwa tygodnie temu. Jeszcze przed poranną kawą zrobiłam 100 km aby oddać głos na kandydata w wyborach prezydenckich. Kiedy piszę te słowa nie mam pojęcia jaki...
Psychologia kart kredytowych
Miałam dzisiaj pisać o czymś innym, ale mój wpis o kieszonkowym i komentarze pod nim zainspirowały mnie do napisania o kartach kredytowych. Z kart kredytowych korzystam jakieś 18 lat i popełniłam chyba wszystkie błędy z tym związane. Dziś mam jedną kartę, z której korzystam regularnie ale (zazwyczaj) z rozmysłem. Generalnie karta kredytowa może być pomocnym narzędziem finansowym, jeśli umiemy z...
Kieszonkowe
Dzisiaj trochę o finansach. Macie swoje kieszonkowe? Ja mam. Generalnie oboje z mężem zarabiamy bardzo dobrze i powyżej średniej krajowej, aczkolwiek nie na ‘głupim’ poziomie. Mamy potencjał aby zarabiać więcej, ale cenimy sobie to, że nie pracujemy dłużej niż mamy w kontrakcie, a nasza praca nie wiąże się z nierozsądnym poziomem stresu więc i zarobki są do tego adekwatne. Nie możemy...
Cztery tygodnie dla siebie
Witajcie w marcu! Zgodnie z obietnicą w tym miesiącu będzie organizacyjnie. W kuluarach mam rozgrzebane, aż cztery różne projekty rękodzielnicze (jak nie ja), więc za parę tygodni będzie co pokazywać. A w tzw. międzyczasie mały reset. ‘Cztery tygodnie dla siebie’ to nowa książka Olivera Burkemana (klik). Burkeman zasłynął książką ‘Cztery tysiące tygodni’ o zarządzaniu...
O Blogach
Kończy się styczeń, który zazwyczaj wlecze się jak flaki z olejem. Czy tylko mnie ten styczeń minął wyjątkowo szybko? To już ostatni rozkminkowy wpis. Za tydzień wracam do rękodzieła. Dziś ważny temat – blogi. Takie tradycyjne blogi, jak ten, który właśnie czytacie. Theli ostatnio napisała, że żałuje, że blogosfera nam umiera (klik), Gackowa w ostatnim wpisie uderzyła w podobny ton...
O postanowieniach noworocznych
Ludzie dzielą się na dwie kategorie. Na takich, którzy Nowy Rok zaczynają uzbrojeni w nowy karnet na siłownię, świeżutki kalendarz albo notatnik, nową dietę, książkę o samodoskonaleniu, plasterek nikotynowy, nową apkę do blokowania Instagrama i co tam jeszcze. Pełni nadziei, że oto uda im się wreszcie pokonać własne słabości, wykorzenić złe nawyki i wreszcie zostać wersją siebie, którą zawsze...
Ujarzmić jazgot, czyli od przybytku głowa boli
Mówi się, że wszyscy mamy 24 godziny na dobę. A co jak powiem Wam, że możecie mieć ponad dwie godziny dłużej? To oczywiście żart. Ale przeszłam na telefoniczną dietę i… mam te dwie godziny. Jakiś miesiąc temu osiągnęłam moje prywatne apogeum uzależnienia od telefonu. Ciągle sprawdzałam telefon, co parę minut! Licznik niebezpiecznie zaczął zbliżać się do czterech godzin dziennie, a ja...
Myśli mocno rozczochrane
W zeszły piątek, 4 października stuknęło mi 20 lat na emigracji. W tym roku to popularna rocznica dla wielu Polaków, którzy wyjechali z Polski po 1 maja 2004 roku. Chciałam napisać coś specjalnego z tej okazji, ale jakoś nic mi się nie sklejało. Ten wpis to wynik tego, co mi samo spłynęło na klawiaturę. Myśli nieuczesane, a nawet mocno rozczochrane. Fascynuje mnie emigracja, a szczególnie powroty...
