KategoriaHobby

Poprawka

Jakiś czas temu młodsza P. zrezygnowała z tańca na rzecz gimnastyki artystycznej/przyrządowej. Młodsza P. jest silna, ma atletyczną budowę ciała i uwielbia się wspinać na wszystko co się da.  W nowym miejscu zamówiłam jej nowy kostium/body do ćwiczeń z logo szkoły. Czekaliśmy na niego jakiś miesiąc, w końcu przyszedł i…. okazał się być okropnie odszyty!  Fakt, kosztował jakieś dwa i pół...

Produkcja wykrojów

Mam za sobą urodzinowy weekend. Odwiedziła mnie Kasia, możecie zobaczyć relację na Instagramie Kasi (@kasia.piesniak). Był Oxford, Stratford-upon-Avon, był full English, ryba z frytkami, afternoon tea i pielmieni. Było fantastycznie!!!! Dziękuję Kasiu za wizytę! Tutaj chciałabym również bardzo serdecznie pozdrowić moje czytelniczki: Babcię Renię oraz klub robótkowy w Białymstoku :). Ponieważ mój...

Próbki

Nie żartowałam, kiedy pisałam, że z Polski przywiozę sobie surowiec: Celowo zabrałam ze sobą dużą walizkę na tygodniowy pobyt. Zdjęcie w kiepskim, sztucznym świetle ale widzicie, że będzie kolorowo i wakacyjnie! Brakuje tutaj jednak jednego planowanego zakupu. Chciałam uszyć mnie i małym Pimposhkom pasujące letnie sukienki z muślinu. Nigdy nie szyłam z muślinu, słyszałam, że to dobry materiał na...

Sweter

Po sześciu latach przerwy prezentuję na blogu nowy duży udzierg dla mnie. Sweter zaczęłam dziergać w listopadzie, a skończyłam podczas przerwy świątecznej. Miałam go już na sobie kilka razy w pracy, świetnie się sprawdza jak są mrozy.  Inspiracją do tego swetra był ten oto, który znalazłam online ale mój rozmiar się wyprzedał, zanim zdążyłam kupić.  Ten sweter kosztował 80 funtów, skład...

Czy rękodzieło się opłaca?

Jakiś czas temu zobaczyłam w Internecie takiego mema: W wolnym tłumaczeniu Pimposhki ‘Po co kupować coś za 7 dolarów, skoro można to zrobić samemu za 92 dolary w materiałach’.  Myślę, że nie tylko ja się z tym identyfikuję.  Jakiś czas temu szkoła tańca gdzie chodzą małe Pimposhki przeszła zmianę marki i logo i dziewczyny dostały nowe kostiumy taneczne. Problem był taki, że spod tych...

Szopa

Dawno, dawno temu, a dokładniej rok temu wprowadziliśmy się do DAD i nasz hydraulik wymieniał nam piec. Lubimy naszego hydraulika. James zainstalował nam nowy piec miesiąc po tym jak wprowadziliśmy się do MAD, potem serwisował go co roku (przy okazji dowiedzieliśmy się, że urodził się tego samego dnia co mój mąż) no a potem zainstalował nowy piec w DAD.  Instalacja pieca w DAD to już nowa...

Lis

Dziękuję Wam za dyskusję pod ostatnim wpisem (klik). Zdaję sobie sprawę, że niełatwo dyskutować o takich sprawach w Internecie. Dobrze to podsumowała Czajka pisząc, że lepiej by było spotkać się przy jakimś winie. Z jednej trony staram się nie pisać o kontrowersjach, z drugiej strony ręce świerzbią. Eh. Dzięki, że jesteście ze mną. Listopad mija nam z prędkością światła co nie jest najgorsze, bo...

Co z tym libido?

Pomyślałam sobie, że jak będę siedzieć i czekać, aż mi się znowu zachce to mogę czekać bardzo długo. W związku z tym postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce.  Co prawda październik był wyjątkowo ciepły ale był jeden taki chłodny dzień i jak pracuje się nie przymierzając w Hogwarcie to może pupka zmarznąć. Jak się domyślacie Hogwart jest trudno ogrzać, szczególnie przy obecnych cenach energii...

Sposób na otomanę

Tuman na otomanie, tumani błędne panie…. Kto wie, skąd ten cytat? Ja wiem, że otomana to w Polsce taka leżanka ale w języku tutejszych autochtonów (czyli po angielsku) otomana to takie tapicerowane pudło na kocyki i tym podobne. Otomana często stoi w nogach łóżka, tak jak teraz u nas ale może też mieszkać w przedpokoju albo pod oknem, w kąciku do czytania na przykład. Naszą otomanę kupiłam...

Plany na szycie

Myślałam, że jak będę jechać na urlop w tym roku, to pojadę z nową letnią garderobą uszytą przeze mnie, a tymczasem nie mam nawet pomalowanych paznokci u stóp. Za mną kolejny bardzo intensywny okres.  Zdecydowanie nie nadążam za moimi planami szyciowymi. Materiałki dziwnym zrządzeniem losu przestały mieścić się w koszykach w Stasiu i zajmują już kilka półek w mojej sypialni. Hmmm. Naprawdę...