KategoriaGadżety

Nowe kółka

Przeglądając sobie wczoraj Wasze blogi zauważyłam, że u niektórych wyświetlają się moje roznegliżowane zdjęcia. Tak sobie myślę, że czas już przestać świecić pupskiem po sąsiedzku i pora na nowy wpis ;). Wymieniliśmy nasze kółka na nowe, znaczy się wózki. Jeśli chodzi o Kolubrynę, o której pisałam tutaj (klik) to wiedziałam, że raczej szybko się z nią rozstaniemy bo podwójny wózek nie będzie nam...

Niektóre rozstania są bolesne ale konieczne, czyli kiełbie we łbie

Od dłuższego czasu czuję, że mam w głowie jazgot. Jestem rozkojarzona, mam problem ze skupieniem, zrobiłam się zapominalska. No zupełnie jak nie ja. Na początku winiłam za to ciąże i karmienie piersią (tak, ten stan trwa już tak długo). Tak to sobie natura wymyśliła, że młoda mama‘głupieje’ aby cała jej uwaga skupiła się na noworodku. Niektórzy nazywają to ‘pieluszkowym zapaleniem mózgu’ inni...

Mój pierwszy miesiąc z Bullet Journal

Od pięciu tygodni prowadzę ‘Bullet Journal’. Jeśli się nie mylę to określenie to nie ma Polskiego odpowiednika. Bullet journal to po prostu zeszyt (zazwyczaj ma kartki ‘kropkowane’ w kratkę), który zamieniamy na nasz dziennik/planner/kalendarz/pamiętnik/album/niepotrzebne skreślić. Bullet journal wymyślił niejaki Ryder Carroll (klik) a hasło, które ma opisywać jego wynalazek to ‘Analogowy...

Pewien kontrowersyjny jegomość

Córeczka naszych sąsiadów – Kacey – pojawiła się na świecie dwa tygodnie temu. Urodziła się dwa dni przed terminem i dzień po pierwszych urodzinach młodszej P. Poród był ekspresowy a dzidzia jest maluteńka, ważyła zdecydowanie poniżej 3 kg. Parę dni temu byliśmy ich odwiedzić, szybka wizyta aby podarować im kosz, który przygotowałam (klik) i przywitać się z małą. Nie chcielismy męczyć...

Prezent z okazji narodzin dziecka!

Nasz MAD jest teoretycznie szeregowcem, ale my jesteśmy ostatni w szeregu w związku z czym sąsiadów mamy tylko po jednej stronie. Rok temu, do domu obok wprowadziła się para niewiele młodsza od nas i bardzo sympatyczna. A potem okazało się, że Laura pracuje dla tej samej firmy co ja :). Bardzo lubimy naszych sąsiadów i dobrze z nimi żyjemy. Już za chwilkę urodzi im się córeczka. Z tej okazji...

Kuchenne gadżety!

Dziękuję Wam za tyle ciepłych słów pod ostatnim postem, w którym przedstawiłam Wam naszą nową kuchnię. Dzisiaj zgodnie z obietnicą chcę Wam przedstawić kilka moich ulubionych gadżetów, bez których nie wyobrażam sobie pracy w kuchni. Oczywiście pomijam Termomisia (klik), który jest gadżetem nad gadżetami (miłość dalej trwa!). Kompostownik! Używam go już wiele, wiele lat odkąd lokalny samorząd...

Kolubryna

Zakochana w naszej Pszczółce (klik), wraz z pojawieniem się młodszej P. na świecie nie planowałam kupna nowego wózka. Dokupiliśmy do Pszczółki ‘deskorolkę’ i starsza P. coraz bardziej ją lubi. Taka deskorolka ma wiele zalet i z pewnością jest super rozwiązaniem na szybkie wypady. Często odbieram tak starszą P. ze żłobka. Problem w tym, że starsza P. jest jednak jeszcze dość mała. Przy...

Historie okołouszne czyli kilka słów o zatyczkach i nie tylko

Post dedykowany Gackowej. Od ponad 10 lat śpię co noc w zatyczkach do uszu. To dlatego, że mój mąż okropnie chrapie i nie ważne czy leży na plecach czy na boku, czy jest zmęczony albo czy wypił piwko. Chrapie i koniec.Przez te wszystkie lata z powodzeniem używałam zatyczek piankowych. Najpierw kupowałam je w Tesco ale potem zmienili dostawcę i nie było to już to samo. I wtedy odkryłam...

Supermenka!

To nie podwójne macierzyństwo sprawiło, że zamilkłam na blogu. Marzec był dla mnie bardzo trudnym miesiącem. Nie, nie działo się nic złego i w domu wszyscy zdrowi. Po prostu…. …nadszedł czas na moją doroczną marcową chałturę. A z chałturą wiadomo jako to jest, jak człowiek odmówi to znajdą kogoś innego i w przyszłym roku już nie wrócą. I tak oto, jeszcze w połogu pisałam raport...

Z archiwum starego bloga – kilka (tysięcy) słów na temat naszego wózka

Dzisiaj na specjalne życzenie czytelniczki wyciągnęłam z czeluści starego bloga post archiwalny o naszym wózku. Na samym końcu dopisałam akapit o naszych doświadczeniach po dwóch latach użytkowania. Ten post to prawdziwy ‘powrót to przeszłości’ :).  Uwaga! Bardzo długi post a na końcu nie ma nagrody. Zacznę od nieco przydługiego wstępu. Tym postem zaczynam serię postów...